Wicepremier mówi o odbudowie wiarygodności Trybunału i przywróceniu pokoju społecznego. Prof. Tomasz Słomka, konstytucjonalista, nie ma jednak złudzeń co do możliwości porozumienia najważniejszych sił politycznych. – W tym momencie, moim zdaniem, zmiana Konstytucji to jest kwestia baśni i legend, które możemy sobie opowiadać z troską o nasz porządek konstytucyjny – ocenia gość podcastu „Rzecz w tym”.

Reklama
Reklama

Trybunał Konstytucyjny jako polityczny łup. Czy reset jest możliwy?

Propozycja PSL zakłada wygaszenie kadencji wszystkich obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wybór nowego składu przez Zgromadzenie Narodowe większością trzech piątych głosów. Sędziowie mieliby być podzieleni na trzy grupy, których kadencje trwałyby różną liczbę lat. Zdaniem prof. Tomasza Słomki to właśnie rozwiązanie konstytucyjne może być najlepszą drogą wyjścia z kryzysu. Problem w tym, że wymagałoby ono porozumienia pomiędzy politycznymi przeciwnikami, a na to obecnie trudno liczyć.

Czytaj więcej

Zmiana konstytucji. Czy projekt resetu konstytucyjnego jest możliwy do zrealizowania?

– No właśnie, Trybunał stał się łupem politycznym i swoistym zakładnikiem polityki – mówi profesor. Zwraca uwagę, że konflikt wokół Trybunału jest korzystny dla największych partii, ponieważ pozwala im mobilizować własnych wyborców i podtrzymywać polityczną polaryzację. W efekcie zamiast szukać rozwiązania, strony nieustannie wracają do wzajemnych oskarżeń o odpowiedzialność za obecny stan instytucji.

Gość „Rzecz w tym” analizuje także polityczne motywacje PSL. Ludowcy mogą przedstawiać się jako siła środka, zdolna do mediacji i szukania kompromisu. Nie bez znaczenia jest również ich udział w pracach nad Konstytucją z 1997 roku. Jednak nawet najlepszy projekt nie wystarczy, jeśli zabraknie zgody Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta. – Nie wierzę w to, że w tych warunkach ta zmiana konstytucji będzie możliwa – przyznaje prof. Słomka.

Czy można odbudować autorytet instytucji? Amerykański sygnał nadziei

Nawet, gdyby udało się przeprowadzić reset Trybunału, pozostaje pytanie, czy Polacy ponownie zaufają tej instytucji. Zdaniem profesora problem jest znacznie głębszy niż spór o nazwiska sędziów. Przez lata utrwalano przekonanie, że Trybunał jest narzędziem politycznym, a jego piętnastoosobowy skład stanowi elitarną grupę, która może blokować decyzje demokratycznie wybranego parlamentu. Tymczasem – jak podkreśla gość podcastu – Trybunał powinien być zabezpieczeniem przed sytuacją, w której większość parlamentarna nie podlega kontroli.

W rozmowie pojawia się również temat amerykańskich wyborów i zwycięstwa Demokratów w Teksasie. Szczególną uwagę przyciąga młody polityk James Talarico, który wygrał w stanie tradycyjnie kojarzonym z republikanami, mimo ogromnych pieniędzy zaangażowanych przez Elona Muska w kampanię jego rywala. Prof. Słomka z przekąsem komentuje rolę Donalda Trumpa w tym politycznym zwrocie. – Ja bardzo podziwiam pana prezydenta Trumpa. On wykonał ogromną robotę na rzecz demokratów – mówi gość podcastu.

Jednak za tym żartem kryje się poważniejsza refleksja. Talarico przekonuje, że polityka powinna oznaczać służbę wszystkim obywatelom, także tym, którzy na niego nie głosowali. Zdaniem profesora jego zwycięstwo może być sygnałem, że wyborcy mają dość konfliktu i szukają innego języka polityki – opartego na wspólnocie, a nie na podziałach. Czy podobna zmiana jest możliwa także w Polsce? Rozmowa kończy się przesłaniem, które może być ważniejsze niż wszystkie polityczne kalkulacje: „że polityka może się zmienić”.

Zachęcamy do wysłuchania poprzednich odcinków podcastu „Rzecz w tym” na temat Trybunału Konstytucyjnego: