W piątek w godzinach popołudniowych na terenie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się policja. Według Komendy Stołecznej Policji, działania podjęto po tym, jak sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska wysłała do KGP pismo wskazujące, że „w związku z planowanymi na terenie Trybunału Konstytucyjnego czynnościami istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego”.

W serwisie internetowym TK pojawiło się oświadczenie, że wobec prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego zarządzono „przerwę w czynnościach służbowych”. Sochański ocenił, że „dzieje się zamach stanu”. Święczkowskiemu i Sochańskiemu uniemożliwiono wejście na teren TK.

Czytaj więcej

Opozycja ws. wydarzeń w TK. „Zamach stanu”, „potrzeba resetu”, „musimy wystąpić z UE”

W związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym prezydent Karol Nawrocki zrezygnował z wizyty w Senegalu – samolot z prezydentem na pokładzie zawrócił w okolicy Hiszpanii i przed godz. 22 wylądował w Warszawie.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Adrian Zandberg wzywa do resetu konstytucyjnego

Wieczorem na antenie Polsat News wydarzenia komentował poseł Adrian Zandberg, lider partii Razem. – Realnie jesteśmy przed takim wyborem: albo przeprowadzimy reset konstytucyjny i Trybunał Konstytucyjny, wybrany na nowo większością konstytucyjną, a nie zwykłą większością głosów, taką, która zagwarantuje to, żeby do Trybunału nie wchodzili już nigdy politycy jednej albo drugiej partii... albo taki Trybunał odbudujemy, albo Polska będzie staczała się przez kolejne lata w chaos prawny. To jest realny wybór, przed którym stoimy – powiedział.

– Prawda jest taka, że niezależnie od tego, kto w tym Trybunale będzie siedzieć i jakie formacje zbrojne będą tego kogoś w tym budynku chronić, to Trybunał będzie martwy, jeżeli nie będzie uznawany przez wszystkich. Będziemy przez kolejne lata oglądali takie sytuacje, że będzie zmieniać się rząd, będzie wyprowadzać sędziów z Trybunału i mówić, że to nie są sędziowie, potem będzie znowu zmieniać się rząd i będzie mówić, że tamci to nie byli sędziowie; urzędnicy nie będą wiedzieli, które orzeczenia mają szanować, a których mają nie szanować – podkreślił.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego

Foto: PAP

Zandberg zaznaczył, że spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od dziesięciu lat i „o dziesięć lat za długo”. – Trwa za długo od czasu, kiedy najpierw Platforma wybrała sędziów z naddatkiem, potem pani Szydło nie publikowała wyroków Trybunału Konstytucyjnego, potem PiS-owcy wybrali polityków do Trybunału Konstytucyjnego, teraz obecna większość wybrała polityka do TK, i doszliśmy do miejsca, w którym są białe kaski przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego – mówił. Ocenił, że to „droga do chaosu”.

Spór o TK. Adrian Zandberg wskazuje inne rozwiązanie, „rozproszoną kontrolę konstytucyjności przez sądy powszechne”

– To jest skrajnie nieodpowiedzialne, jeżeli prawdą jest, że nie ma gotowości w polskim parlamencie, do tego, żeby zatrzymać się w miejscu, a następnie zresetować tę instytucję i zacząć ją odbudowywać, bo ta instytucja będzie martwa, będzie martwa przez następną dekadę, więc stańmy w prawdzie. Albo odbudujmy TK po resecie, zabezpieczony realnie większością konstytucyjną, albo przestańmy się oszukiwać, że w Polsce klasa polityczna jest gotowa na to, żeby istniał Trybunał Konstytucyjny, który patrzy jej na ręce – i zdecydujmy się na inne rozwiązanie, np. na rozproszoną kontrolę konstytucyjności przez sądy powszechne – przekonywał.

Adrian Zandberg nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jego zdaniem Donald Tusk „przeszarżował” w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Dodał, że nie da się namówić na ocenianie, „kto szarżował, (...) kto co sobie wyobrażał, kto ma jakie wyobrażenie o świecie”. – Bo nie chodzi o to, kto ma jakie wyobrażenia w głowie, tylko jak mamy z tego pata wyjść. Żeby wyjść z tego pata, nie chciałbym, żeby się okazało, że wyjdziemy z niego przez most Poniatowskiego jak w maju 1926 r. – zakończył.

Czytaj więcej

Korwin-Piotrowska: Nie wyrażam zgody na wjazd kogokolwiek na teren Trybunału Konstytucyjnego

Zaostrzenie sporu o Trybunał Konstytucyjny. Oświadczenie Anny Korwin-Piotrowskiej

W piątek wieczorem na oficjalnej stronie internetowej TK pojawiło się oświadczenie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej o wysłaniu dotychczasowego prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego na przymusowy, miesięczny urlop. Dotychczasowe kierownictwo Trybunału natychmiast opublikowało w mediach społecznościowych komunikat, w którym oskarżyło drugą stronę o „bezprawne przejęcie” witryny internetowej TK, twierdząc, że Korwin-Piotrowska w ogóle nie jest sędzią. Równolegle minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do TK pięć wniosków o uchylenie immunitetów Święczkowskiemu i Sochańskiemu.

Sytuacja eskalowała na zewnątrz gmachu TK przy al. Szucha, gdzie interweniowały duże siły policji. Funkcjonariusze otoczyli teren Trybunału. Komenda Stołeczna Policji tłumaczyła podjęte działania tym, że do Komendy Głównej Policji wpłynęło pismo Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj więcej

I prezes Sądu Najwyższego potępia działania w TK. „Bezprecedensowe zdarzenia w demokratycznym państwie prawnym"

Przed budynkiem doszło do przepychanek ze zgromadzonymi manifestantami, a policja zatrzymała kilka osób, które sforsowały ogrodzenie. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o przerwaniu lotu z oficjalną wizytą do Senegalu i zawróceniu samolotu do Polski.