Trafiona lokomotywa i płonąca ciężarówka tuż przy polsko-ukraińskim przejściu granicznym to tylko niektóre ze skutków rosyjskiego ataku na Ukrainę w noc z soboty na niedzielę. W wyniku ataku na kolej ewakuowano z pociągu m.in. byłych premierów Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona i Szwecji Carla Bildta. Choć tym razem nie dotyczyło to terytorium Polski, warto przypomnieć, że w sierpniu doszło do podpalenia zakładu zbrojeniowego w Skarżysku-Kamiennej, a pod koniec lipca w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł rosyjski pocisk CH-101. – Dzisiaj mogę powiedzieć jednoznacznie, że w 80 proc. jestem przekonany, że było to działanie intencjonalne – stwierdził w wywiadzie opublikowanym w „Rzeczpospolitej” dowódca operacyjny gen. Ireneusz Nowak. O coraz bardziej agresywnej postawie Federacji Rosyjskiej ostrzegają nas również Amerykanie. Premier Donald Tusk przestrzega, że w najbliższym czasie można się spodziewać „wzmożonych akcji” ze strony rosyjskiej i może to dotyczyć także terytorium Polski.
Rosjanie coraz agresywniej testują naszą odporność i zdolność do reakcji
O sprawę ostatnich działań rosyjskich zapytaliśmy Bartosza Grodeckiego, szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Sojusz Północnoatlantycki powinien odpowiedzieć na takie zdarzenia jak rosyjski pocisk CH-101 na terytorium Polski czy atak bezpośrednio przy naszym przejściu granicznym – uważa prezydencki minister. – Rosjanie coraz agresywniej testują naszą odporność i zdolność do reakcji. Brak adekwatnej odpowiedzi NATO spowoduje dalszą eskalację ze strony Rosji – dodaje.
Czytaj więcej
W rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z morza Bałtyckiego DRONA. Wstępne oględziny wskazują, że to...
Jak mogłaby wyglądać taka reakcja? Zapewne nie chodzi o wystrzelenie pocisków czy uzbrojonych dronów na terytorium Federacji Rosyjskiej. Ale wydaje się, że paleta środków, z których mogą korzystać sojusznicy, jest znacznie szersza niż to, z czego korzystają obecnie, jak np. kolejne sankcje czy zamykanie konsulatów. Warto podkreślić, że w ostatnich tygodniach NATO nieco zaostrzyło swoją retorykę w stosunku do Rosji, ale trudno taki krok uznać za przełomowy.
Będziemy „mobilizować sojuszników”
Na jakie działania zdecydował się rząd Polski? W niedzielę o godz. 17 premier Donald Tusk spotkał się m.in. z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i przedstawicielami służb i MSWiA. Po tym spotkaniu zapowiedział, że wspólnie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim będą się zastanawiali, „jak zmobilizować naszych sojuszników”.
Wiadomo, że wzmocnione mają być też przejścia graniczne na wschodniej granicy. Najpewniej chodzi o utworzenie mobilnych schronów czy wydanie strażnikom granicznym dodatkowego sprzętu np. hełmów czy kamizelek kuloodpornych.