Ukraińskie koleje państwowe na swoim profilu na Facebooku poinformowały, że krótko przed uderzeniem w lokomotywę na stacji Jagodzin znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W innym pociągu, który w chwili ataku znajdował się na stacji, był David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.
Ukraińskie koleje państwowe: Pociąg dyplomatyczny mógł być celem ataku na stację Jagodzin
Według Ukrzaliznyci reaktywny dron wykorzystujący zdecentralizowaną sieć łączności typu „mesh” został wykryty przez dyspozytora Centralnej Grupy Monitoringu kolei. Sygnał o ewakuacji pasażerów pociągu wydano około 15 minut przed trafieniem w lokomotywę. „Całkiem prawdopodobne, że celem tego rosyjskiego drona mógł być również pociąg dyplomatyczny, który w ramach zmian w rozkładzie jazdy w czasie rzeczywistym, związanych ze stałym zagrożeniem rosyjskimi atakami, opuścił stację wcześniej, niż było to przewidziane” – przekazała Ukrzaliznycia.
Koleje Ukraińskie zaznaczyły, że na bieżąco korygują rozkłady jazdy pociągów w zależności od dostępności tras oraz odcinków zablokowanych w następstwie rosyjskich ataków.
Niedzielny atak rosyjskich dronów Gerań-5 na cele przy granicy Polski z Ukrainą
W niedzielę rano ukraiński państwowy przewoźnik kolejowy poinformował, że „na Wołyniu, dwa kilometry od granicy z Polską, siły rosyjskie uderzyły w lokomotywę pociągu pasażerskiego”. Jak później podało Suspilne, powołując się na zastępcę dyrektora Ukrzaliznyci, zaatakowany pociąg był składem relacji Kijów–Warszawa. Pociągiem podróżowało 206 osób. Zarówno władze ukraińskie, jak i polskie poinformowały, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Rosyjski atak na Ukrainę przy granicy z Polską
Ostatecznie skład dotarł 13 września ok. godz. 16 do stacji Warszawa Wschodnia, z opóźnieniem wynoszącym około 370 minut..
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk zapowiedział w niedzielę na specjalnej odprawie, że współpraca wojska, policji, straży granicznej i celników przy przejściach g...
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. W bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W związku z zagrożeniem polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby postawiły w stan gotowości odpowiednie siły i ostrzegły mieszkańców regionów przygranicznych. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Siły Powietrzne Ukrainy przekazały, że w nocy z 12 na 13 września Rosja użyła do ataków na Ukrainę około 450 dronów. W wyniku ataków zginęły co najmniej trzy osoby, a 36 zostało rannych. Wśród zaatakowanych regionów znalazły się obwody w zachodniej części kraju, w tym położone przy granicy z Polską.