W niedzielę rosyjskie drony zaatakowały cele w zachodniej Ukrainie, w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Według informacji przedstawionych podczas odprawy z udziałem premiera Donalda Tuska jeden z obiektów został trafiony w pobliżu stacji paliw, a inny w rejonie bocznicy kolejowej. W związku z atakami polskie lotnictwo zostało postawione w stan gotowości.

Polko: Wojsko musi mieć możliwość szybkiego działania

Gen. Roman Polko przekonywał w „Faktach po Faktach” w TVN24, że wydarzenia te pokazują potrzebę zmian zarówno w procedurach wojskowych, jak i w sposobie reagowania na zagrożenia. Jego zdaniem żołnierze powinni mieć jasno określone zasady działania, szczególnie w przypadku szybko poruszających się celów powietrznych.

Generał zwrócił uwagę, że obecne procedury nie powinny wymagać od żołnierzy dodatkowego wzrokowego potwierdzania celu przed jego zestrzeleniem, jeśli systemy rozpoznania i obrony powietrznej pozwalają na jego identyfikację. W jego ocenie jest to szczególnie istotne w przypadku nowych rosyjskich dronów wyposażonych w napęd odrzutowy, które poruszają się znacznie szybciej niż starsze konstrukcje.

Czytaj więcej

„Rosja to wróg wolnego świata”. Szef MSWiA reaguje na atak w pobliżu polskiej granicy

Polko wskazał także na konieczność lepszego informowania ludności cywilnej. Jego zdaniem sam alarm powinien być uzupełniony jasnym komunikatem określającym rodzaj zagrożenia i sposób postępowania.

Krytyka narad w czasie zagrożenia. „To nic nie wnosi”

Były dowódca GROM zdecydowanie skrytykował również organizowanie spotkań i narad w sytuacji, gdy potrzebna jest szybka reakcja. Odniósł się w ten sposób do odpraw organizowanych po rosyjskich atakach w pobliżu polskiej granicy.

– To, że jest narada, spotkanie, to tak naprawdę nic nie wnosi, żadnej wartości – powiedział w TVN24. Jak tłumaczył, gdy dowodził jednostką, w sytuacji zagrożenia starał się przede wszystkim umożliwić podwładnym działanie, zamiast gromadzić ich na kolejnych spotkaniach.

Czytaj więcej

Donald Tusk zwołuje specjalną odprawę. Rząd reaguje na ataki Rosji ataki w pobliżu Polski

W jego ocenie podobne podejście powinno obowiązywać również obecnie. Generał podkreślił, że kluczowe znaczenie ma sprawne przekazywanie informacji między służbami i dowództwem oraz możliwość podejmowania decyzji bez zbędnej zwłoki.

Potrzebna ściślejsza współpraca z Ukrainą

Polko wskazał na potrzebę lepszej integracji polskich i ukraińskich systemów. Przypomniał, że zdarzały się sytuacje, w których brak odpowiedniej komunikacji stwarzał ryzyko dla własnego lotnictwa. Jego zdaniem informacje dotyczące sytuacji powietrznej powinny być przekazywane między służbami w czasie rzeczywistym i wspierane przez systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Były dowódca GROM podkreślił, że Polska powinna już teraz wdrażać rozwiązania sprawdzone na Ukrainie. Jego zdaniem pozwoli to ograniczyć ryzyko chaosu i dezorganizacji w przypadku ewentualnego masowego ataku na polskie terytorium.