Reklama

Szwecja skręca w lewo. Opozycja wygrywa wybory, ale rząd nie jest przesądzony

Koalicja partii lewicowych i centrowych wygrała niedzielne wybory w Szwecji. Tak przynajmniej wynika z exit pollów przeprowadzonych przez sieć telewizyjną SVT.
Szwecja skręca w lewo. Opozycja wygrywa wybory, ale rząd nie jest przesądzony

Foto: REUTERS/Denis Balibouse

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ewentualna zmiana władzy w Szwecji jest postrzegana jako polityczny fenomen w Europie.
  • Kto może wejść w skład nowego rządu i dlaczego negocjacje koalicyjne mogą potrwać miesiącami.
  • Jaki paradoks kryje się za wynikiem Szwedzkiej Partii Socjaldemokratycznej.
  • Co było warunkiem koniecznym do pokonania dotychczasowej koalicji konserwatywnej.
Pozostało jeszcze 88% artykułu

Jeśli wierzyć ankietom przeprowadzonym po wyjściu z lokali wyborczych, koalicja miałaby uzyskać 51,3 proc. głosów. Jej przewaga nad dotychczasową koalicją konserwatywną wynosiłaby około pięciu punktów procentowych. Złożyłaby się na nią Partia Socjaldemokratyczna, Partia Zielonych, Partia Centrum oraz radykalna Partia Lewicy. Łącznie miałyby one uzyskać 183 mandaty w liczącym 349 parlamencie (Riksdagu). Dotychczas rządząca koalicja konserwatywna premiera Ulfa Kristerssona miałaby dostać nieco ponad 46 proc. głosów. Musiałaby się w takim przypadku zadowolić 166 mandatami, a więc poniżej progu większości, który wynosi 175 deputowanych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama