Firma Chodzińskiego Astrea Consulting wystawiła czeskiej spółce Krala faktury na łączną kwotę przekraczającą pół miliona złotych. Pierwsza, z czerwca 2025 r., opiewała na 7 tys. euro. Kolejne, wystawiane co miesiąc do marca 2026 r., wynosiły po 15 tys. euro.

Raport o dziennikarzu TVN24 zawierał jego prywatne dane

Jednym z przygotowanych materiałów był raport dotyczący Michała Fui z „Superwizjera” TVN24. Dokument zawierał m.in. jego adres zamieszkania, numer telefonu, adresy e-mail, informacje o bliskich znajomych i inne dane prywatne.

Osobny materiał dotyczył Nicole Suszek, siostry Sylwestra Suszka, twórcy BitBay, z którego wyrosła później Zondacrypto. Chodziński potwierdził, że przygotował taką analizę, ale zaprzeczył, by pozyskiwał informacje przez nieuprawniony dostęp do urządzeń, kont, systemów lub baz służb.

Z korespondencji ujawnionej przez dziennikarzy wynika również, że Chodziński informował Krala o kontaktach z osobami związanymi z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. W kwietniu 2026 r., dwa dni po publikacji dotyczącej zniknięcia 99 proc. środków z giełdy Zondacrypto, miał napisać Kralowi, że rozmawiał z doradcą BBN i że będzie miał możliwość rozmowy ze Sławomirem Cenckiewiczem oraz osobą z Kancelarii Prezydenta RP.

Cenckiewicz potwierdził jednorazowy kontakt w sprawie Zondacrypto, ale zaznaczył, że zareagował negatywnie i nie prowadził rozmów o giełdzie podczas spotkania w BBN.

Chodziński powoływał się też na kontakty z otoczeniem Przemysława Czarnka. Z korespondencji wynika, że informował Krala o możliwości spotkania z politykiem PiS. Czarnek zaprzeczył jednak, by znał Krala lub Chodzińskiego.

Chodziński miał obiecywać inwestora z kręgu Viktora Orbána

Były agent CBA miał także pomagać Kralowi w sprawach biznesowych. Według osób z otoczenia prezesa Zondacrypto, zapewniał, że może znaleźć kupca na giełdę wśród ludzi związanych z Viktorem Orbánem. Potencjalnym inwestorem miał być właściciel jednego z węgierskich banków.

Czytaj więcej

Jak znikał z Polski prezes Zondacrypto. Służby nie wiedzą, gdzie obecnie jest

Chodziński miał również deklarować, że przekaże komuś w BBN nagrania rozmów przedstawicieli Zondacrypto z funkcjonariuszem ABW z Katowic. Oficer miał próbować nawiązywać nieformalne kontakty z pracownikami giełdy. Rozmowy zostały nagrane.

Nie wiadomo, czy pliki rzeczywiście trafiły do BBN. Według WP i TVN24 to właśnie o tych nagraniach mógł mówić minister Waldemar Żurek, informując o zabezpieczeniu taśm w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.

Czytaj więcej

Ziobro przyjął pieniądze od Krala. Były minister przyznaje się do błędu

Po rozpoczęciu pytań dziennikarskich Chodziński miał w ciągu miesiąca zmienić swoją wersję wydarzeń w 11 kwestiach, a na pięć pytań nie odpowiedzieć. Sam przekonywał, że jego wynagrodzenie dotyczyło analizy dokumentacji sądowej i prokuratorskiej oraz prac OSINT, a nie organizowania kontaktów politycznych czy „załatwiania” spraw Krala.

Ostatnia faktura Chodzińskiego dla spółki Krala została wystawiona 31 marca 2026 r. i opiewała na 15 tys. euro. Dwa tygodnie później były agent CBA pojechał do Genewy na spotkanie z Kralem. Według osób z jego otoczenia, rozmowa dotyczyła zaległych płatności.