Europa ociepla się dwa razy szybciej niż reszta planety – ostrzega Europejska Agencja Środowiska (European Environment Agency – EEA), która opublikowała właśnie szacunki, że za zmiany klimatu przychodzi nam płacić – i to dosłownie.

Koszty ekstremalnych zjawisk pogodowych w ciągu ostatnich 45 lat (1980–2024) kosztowały Europę – 822 mld euro. Niestety sytuacja robi się coraz poważniejsza, bo jedna czwarta tej kwoty – 208 mld euro – przypada na zaledwie ostatnie cztery lata.

– Za tą liczbą kryje się szereg pytań: czy jest to rzeczywista zmiana, czy tylko seria niekorzystnych lat, czy uwzględnia ona pełne koszty i kto faktycznie za to płaci – piszą analitycy EEA.

W efekcie, obecnie UE płaci rocznie 50 mld euro za konsekwencje ekstremalnych zjawisk pogodowych jak choćby coraz silniejsze El Niño, które ostatnio występują znacznie częściej, niż w XX w. Straty rosną nawet o 3,4 proc. rocznie, a wzrost ten przyspiesza, zamiast się stabilizować. Wstępne dane za 2025 r. sugerują, że tendencja ta utrzymuje się. Średnie roczne straty rosły systematycznie z dekady na dekadę – z około 8,6 mld euro w latach 80. do około 50 mld euro w latach 2020–2024 – informuje EEA.

Czytaj więcej

Susza uderza w Europę. Część gruntów może przestać nadawać się do upraw

Ukryte koszty zmian klimatu

Analiza agencji wskazuje, że na 822 mld euro składają się jedynie bezpośrednie szkody fizyczne, czyli koszty naprawy lub wymiany tego, co zniszczyły ekstremalne zjawiska pogodowe. Ale już nie uwzględniła skutków pośrednich, które są łatwe do przewidzenia, jak utrata produktywności, zakłócenia w łańcuchach dostaw czy choćby dodatkowe obciążenie służby zdrowia podczas fali upałów. To wymagałoby połączenia informacji o kataklizmach pogodowych z danymi z rynków pracy, systemów opieki zdrowotnej, transportu, energetyki i rolnictwa.

Takie obliczenia już zaczynają się pojawiać, EEA wskazuje na badania Agencji Kolejowej UE, która zbadała wpływ klimatu na sieć kolejową, dodając do rachunku za szkody bezpośrednie koszty odbudowy, koszty operacyjne i koszty opóźnień pociągów. Zastosowanie tego podejścia w całej gospodarce prawdopodobnie wykazałoby całkowite koszty znacznie przekraczające oficjalne dane.

Czytaj więcej

El Niño wymyka się spod kontroli. „Silniejsze niż kiedykolwiek”

Ponad 80 proc. strat bez ubezpieczenia

Pozostaje jeszcze pytanie – kto za to zapłaci. Jak zauważa Agencja w swojej analizie, mniej niż 20 proc. całkowitych strat w Europie jest ubezpieczonych prywatnie, a różnica ta jest znacznie większa w przypadku niektórych zagrożeń – np. burze są ubezpieczone na poziomie ponad 35 proc., ale już susze, fale upałów i pożary lasów – tylko na poziomie zaledwie około 10 proc. Wynika to z efektów tych zjawisk, susze są postrzegane jako mniejsze zbiory owoców czy warzyw, a fale upałów skutkują trudno obliczalnymi utraconymi godzinami pracy lub w najgorszych przypadkach ofiarami śmiertelnymi, a nie jako szkody w budynku, które łatwo wycenić.

Przy 3°C rachunek wzrośnie do 175 mld euro

Pierwsza w Europie ocena ryzyka klimatycznego w wykonaniu EEA wykazała, że 34 z 36 głównych zagrożeń klimatycznych mogą osiągnąć poziom krytyczny, a nawet katastrofalny w tym stuleciu, jeśli nie zostaną podjęte bardziej zdecydowane działania.

Każdy dodatkowy stopień ocieplenia sprawia, że zagrożenia klimatyczne są częstsze i poważniejsze, a skutki gospodarcze – i koszty – rosną. Przy ociepleniu o 2°C Unia Europejska i Wielka Brytania mogłyby ponieść roczne straty w wysokości około 83 mld euro, ale przy ociepleniu o 3°C – koszty te rosną do astronomicznych 175 mld euro rocznie, a południowa Europa traci rocznie ponad 2,5 proc. swojego PKB.

Czytaj więcej

Naukowcy wzywają, by jeść o połowę mniej mięsa. „Mamy kryzys planetarny”

Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, skutki zmian klimatu mogą obniżyć PKB UE o 7 proc. do końca stulecia, a straty w wysokości 2,4 biliona euro w latach 2031–2050, jeśli ocieplenie przekroczy 1,5°C.

Co więcej, wzrost temperatur może też oznaczać powrót drogiej żywności, EEA szacuje, że ceny żywności mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. do 2050 r.

Niezwykle opłacalnie wyglądają z tej perspektywy inwestycje w dostosowanie się do zmian klimatu. Badanie przeprowadzone przez Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej wykazało, że adaptacja do rosnącego ryzyka powodzi przybrzeżnych w UE przyniosłaby zwrot w wysokości 6 euro z każdego zainwestowanego euro. W skali globalnej – każdy dolar amerykański zainwestowany w adaptację może przynieść ponad 10,5 dol. korzyści w ciągu dziesięciu lat, oszacował World Resources Institute.