Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wzrosły wydatki na nagrody dla kierownictw urzędów państwowych
- Które urzędy centralne wypłaciły swoim szefom najwyższe premie, sięgające średnio niemal 100 tys. zł.
- Dlaczego, w przeciwieństwie do poprzednich lat, na nagrody dla kierownictw ministerstw i urzędów wojewódzkich przeznaczono 0 zł.
- Jakie argumenty stoją za przyznaniem rekordowych premii i które zadania uznano za kluczowe dla ich uzasadnienia.
92 tys. zł – nagrodę w takiej średniej wysokości wypłacono w ubiegłym roku kierownictwu Urzędu Ochrony Danych Osobowych. To rekord we wszystkich instytucjach centralnych, jednak sytuacja wcale nie jest aż tak wyjątkowa. W ciągu trzech lat wydatki na nagrody dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe niemal potroiły się, wzrastając z 1 mln zł w 2022 r. do 2,8 mln zł w 2025 r.
pochłonęły nagrody dla tzw. erki w 2025 roku
Takie liczby trafiły do przygotowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli „Analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2025 r.”, którą jako pierwsza opisuje „Rzeczpospolita”. Taki dokument NIK przygotowuje dla Sejmu co roku, a wraz z nim do poszczególnych komisji sejmowych wysyła wyniki kontroli tzw. części budżetowych. Najnowszy dokument liczy niemal 600 stron, a jedno z ustaleń kontrolerów może zaskakiwać – bardzo szybki wzrost wydatków na nagrody dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.
Zdaniem NIK wydatki na nagrody dla kierownictw rosły siedmiokrotnie szybciej niż dla zwykłych pracowników
Ta kategoria zatrudnionych, zwana potocznie „erką”, jest dość pojemna. Obejmuje nie tylko prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera i ministrów, ale też poszczególnych rzeczników, jak np. praw obywatelskich i finansowego, prezesów takich instytucji, jak NBP czy PAN, szefów różnych kancelarii, np. premiera czy Sejmu, a nawet wojewodów i ich zastępców.
Czytaj więcej
Sejm powołał w piątek Mariusza Haładyja na nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. To dotychczasowy szef Prokuratorii Generalnej RP.
W analizie wykonania budżetu państwa Najwyższa Izba Kontroli pisze, że przeprowadziła analizę wydatków na nagrody w 19 ministerstwach, 28 urzędach centralnych i 8 urzędach wojewódzkich. Wynika z niej, że generalnie wzrosła suma nagród dla pracowników. „W 2025 r. przeznaczono na ten cel środki w łącznej kwocie 454,7 mln zł, to jest o prawie 109 mln więcej niż w 2022 r. (o 31,5 proc.) i o ponad 52,6 mln zł więcej niż w roku ubiegłym (o 13,1 proc.). Odwrócona została tym samym tendencja spadkowa z 2024 roku” – pisze NIK. Jednak okazuje się, że jedna grupa szczególnie skorzystała na wzroście wydatków na nagrody – „erka”.
„Szczególnie dynamiczny wzrost wydatków na nagrody dotyczył osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe” – pisze NIK. „Największy wzrost, o prawie 87 proc., nastąpił w 2025 r. Dane te pokazują, że w 2025 r. dynamika wzrostu wydatków na nagrody dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe była prawie siedmiokrotnie wyższa, niż w przypadku ogółu tych wydatków” – dodaje.
NIK w ramach przeprowadzonej kontroli wykonania budżetu państwa w 2025 r., analogicznie jak w latach wcześniejszych, zebrała wyłącznie dane o wysokości środków przeznaczonych na nagrody. Nie kontrolowała natomiast zasadności przyznania nagród, które mają charakter uznaniowy.
Z opracowanej przez NIK tabeli wynika, że w 2022 r. osoby na kierowniczych stanowiskach państwowych zgarnęły w sumie 1 mln zł nagród, w 2023 r. – 1,4 mln, w 2024 r. – 1,5 mln, a w ubiegłym roku – aż 2,8 mln zł. W latach 2022–2025 szybko rosła też średnia wysokość nagrody dla osoby na kierowniczym stanowisku państwowym – od 13,5 tys. zł w 2022 r. do 31,5 tys. zł w 2025 r., co oznacza wzrost aż o 132,5 proc. Wzrost ten jest tym bardziej kłujący w oczy, że w tym samym okresie średnia nagroda dla ogółu zatrudnionych w państwowych jednostkach budżetowych zmieniła się w zdecydowanie mniejszym stopniu, wzrastając z 9,8 do 11,9 tys. zł, czyli tylko o 21,3 proc.
Na szybkim wzroście wydatków na nagrody nie skorzystali ministrowie ani wojewodowie
Tak skokowy wzrost wydatków na nagrody dla kierownictw urzędów, szczególnie w 2025 r., może zdumiewać z uwagi na to, co wydarzyło się w 2018 r.. Ówczesny poseł, a dziś europoseł KO Krzysztof Brejza ujawnił, że 21 członków rządu Beaty Szydło dostało nagrody sięgające od 65,1 tys. do 82,1 tys. zł rocznie. – Ministrowie i wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały – broniła się w Sejmie premier Szydło, jednak nastrojów to nie uspokoiło, a sprawa nagród wywołała jeden z najpoważniejszych kryzysów w pierwszej kadencji rządów PiS.
Czytaj więcej
Nie Beata Szydło, a była szefowa Kancelarii Premiera Beata Kempa miała opracować system nagród dla ministrów rządu PiS.
Czy dziś w te same kłopoty pakuje się rząd Donalda Tuska? Jak wynika z analizy NIK – niekoniecznie. Z wyliczeń kontrolerów wynika, że w latach 2022–2025 na nagrody dla kierownictw ministerstw przeznaczono… 0 złotych. Podobnie było w urzędach wojewódzkich. Cały, szybko rosnący budżet na nagrody dla „erki” pochłonęły – jak wskazuje NIK – tzw. pozostałe jednostki.
Jakie konkretnie? NIK nie podaje pełnej listy, jednak pisze, że w grupie osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe „widoczne są znaczne dysproporcje” i przytacza skrajne przykłady. Zdaniem kontrolerów najniższe nagrody – średnio 19 tys. zł dla jednej osoby – wypłacono w Polskim Komitecie Normalizacyjnym.
o tyle w latach 2022-2025 wzrosła średnia nagroda dla osoby zamującej stanowisko kierownicze w państwie
Następnie NIK podaje rekordzistę: Krajowe Biuro Wyborcze, gdzie średnia nagroda wyniosła 116,9 tys. zł. „Wysokie średnie nagrody dla kierownictwa przyznano również w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych (92 tys. zł), Urzędzie Zamówień Publicznych (73,6 tys. zł) oraz Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji (72,8 tys. zł)” – dodaje NIK.
Jeśli chodzi o Krajowe Biuro Wyborcze, jest to skrót myślowy. W przypisie do dokumentu NIK przyznaje, że nagrodę 116,9 tys. zł podzielono na dwie osoby, które na przestrzeni 2025 r. pełniły funkcję szefa KBW: Magdalenę Pietrzak i Rafała Tkacza. Potwierdza to „Rzeczpospolitej” biuro prasowe KBW. „Średnia kwota nagrody dla jednej osoby wyniosła 58441,14 zł brutto” – informuje KBW. Dodaje, że „nagrody indywidualne dla dwóch osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe przyznane zostały przez Państwową Komisję Wyborczą”.
W jakich urzędach wypłacono największe średnie nagrody
Oznacza to, że rekordzistą, jeśli chodzi o realną średnią wysokość nagrody, był Urząd Ochrony Danych Osobowych. Tam funkcję prezesa pełni od 2024 r. Mirosław Wróblewski, który ma dwóch zastępców: Agnieszkę Grzelak i Konrada Komornickiego. Zgodnie z ustawą wszystkie te osoby są klasyfikowane jako pełniące kierownicze stanowiska państwowe. Czy cała trójka dostała nagrody i dlaczego? Kto formalnie je przyznał? Na nasze pytania nie odpowiedział dział prasowy UODO.
Czytaj więcej
Do Urzędu Ochrony Danych Osobowych rokrocznie płynie coraz więcej skarg, dotyczących naruszenia w ochronie newralgicznych informacji. Prezes urzędu...
Odpowiedzi nie otrzymaliśmy też z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jedynego urzędu z rekordowymi nagrodami, obsadzonego jeszcze za rządów PiS. W skład KRRiT wchodzą Tadeusz Kowalski, Maciej Świrski, Agnieszka Glapiak, Hanna Karp i Marzena Paczuska, a zgodnie z ustawą wszyscy członkowie rady należą do grupy kierowniczych stanowisk państwowych, co pozwala sądzić, że solidarnie podzielili się nagrodami.
Odpowiedź otrzymaliśmy za to z Urzędu Zamówień Publicznych, którym kieruje Agnieszka Olszewska, powołana w 2024 r. przez ministra rozwoju i technologii. Jej zastępcą jest Przemysław Grosfeld, a jak wynika z informacji z biura prasowego UZP, obie te osoby dostały nagrody w 2025 r..
„Kierownictwo urzędu w 2025 r. stanowiło dwie osoby. Jedno ze stanowisk wiceprezesa, przewidziane w strukturze kierowniczej UZP, pozostaje nieobsadzone, co oznacza konieczność realizacji przez obecne kierownictwo obowiązków związanych zarówno z zarządzaniem urzędem, jak i realizacją licznych projektów strategicznych w minimalnym składzie osobowym przewidzianym przez ustawę” – informuje nas rzecznik UZP Michał Trybusz.
UZP twierdzi, że nagrody były uzasadnione liczbą zadań, realizowanych przez kierownictwo
Dodaje, że „nagrody były związane ze znaczącym zwiększeniem liczby realizowanych zadań i projektów o strategicznym znaczeniu dla systemu zamówień publicznych w porównaniu do poprzednich okresów oraz ponadprzeciętnym zaangażowaniem kierownictwa UZP w realizację tych projektów”. Wymienia m.in. przygotowanie zmian legislacyjnych i aktywny udział w prowadzonych procesach legislacyjnych, prace nad polityką zakupową państwa na lata 2026–2029 oraz zaangażowanie kierownictwa UZP w realizację programu polskiej prezydencji w Radzie UE.
„Nagrody były związane z realizacją dodatkowych, wykraczających poza bieżące obowiązki działań, które przyczyniły się do rozwoju systemu zamówień publicznych, podniesienia jakości jego funkcjonowania oraz zwiększenia aktywności edukacyjnej i międzynarodowej urzędu” – podkreśla rzecznik UZP, dodając, że „zostały sfinansowane ze środków budżetowych przewidzianych dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe”.