Po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał elitarnej ukraińskiej jednostce Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorową nazwę „Bohaterów UPA”, szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego z apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia państwowego RP, przyznanego ukraińskiemu politykowi w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą”.
Prezydent Nawrocki mówił, iż zaproponował, by odebranie Zełenskiemu odznaczenia było jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego 8 czerwca. W poniedziałek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w mediach społecznościowych, że Kapituła „przedstawiła swoją opinię uczestniczącemu w obradach prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu”. Komunikat głosił, że prezydent podejmie decyzję „w odpowiednim czasie”.
Czytaj więcej
Gdybym dzisiaj zasiadał w Kapitule Orderu Orła Białego to doradzałbym prezydentowi Karolowi Nawrockiemu odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu tego odz...
Sprawa odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Prof. Grzegorz Motyka: Prezydent Karol Nawrocki krytycznie ocenia działania Andrzeja Dudy
O sprawę we wtorek na antenie TVN24 pytany był prof. dr hab. Grzegorz Motyka, historyk zajmujący się problematyką stosunków polsko-ukraińskich po 1939 r., członek Kolegium IPN i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Wypowiedział się on przeciwko odbieraniu Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia. – Uważam, że to jest decyzja ponadwymiarowa, dlatego że prezydent Zełenski otrzymał ten order za obronę swojego kraju przed rosyjską inwazją. Te warunki nie ustały – argumentował.
Prof. Motyka zaznaczył, że inicjując odebranie Zełenskiemu orderu prezydent Nawrocki „odcina się od tradycji” swojego poprzednika i „bardzo krytycznie ocenia działania prezydenta Andrzeja Dudy”. Historyk mówił też, że w ciągu ostatnich dni wyszły na jaw informacje na temat umów między Zełenskim a Dudą, które nim wstrząsnęły.
– W ukraińskim internecie przedstawiono opinię, że w styczniu 2022 r. zawarto tajne porozumienie między Zełenskim a Dudą, gdzie obydwaj, najkrócej mówiąc, obiecali, że będą wstrzemięźliwi w sprawach historycznych. Dlaczego mną to wstrząsa? Bo prezydent Duda zawierając porozumienie nie ujął w nim zdjęcia zakazu ekshumacji i to bardzo źle świadczy o prezydencie Dudzie – powiedział w TVN24 prof. Motyka.
Dodał, że należało zadbać o sprawę ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. Dyrektor WBH podkreślił też, że Andrzej Duda to jedyny prezydent III RP, w czasach którego był zakaz ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej i nie było pochówków pomordowanych przez Ukraińców Polaków. – Jak wynika z tych informacji, które się pojawiły w tej chwili na Ukrainie, (Duda – red.) zawdzięcza to wyłącznie sobie – stwierdził prof. Motyka. Pytany o wiarygodność przytaczanych przez siebie doniesień wskazał, że „nikt im nie zaprzeczył”.
Czytaj więcej
Klub PiS złoży w Sejmie projekt uchwały upamiętniającej ofiary ludobójstwa na Wołyniu – zapowiedział wiceprezes partii Przemysław Czarnek. Polityk...
Rzeź wołyńska. Prof. Grzegorz Motyka wskazuje na winę OUN i UPA
Prof. Grzegorz Motyka ocenił, że Polska powinna zareagować na decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA”. – Zbrodnia wołyńska była operacją odgórnie zaplanowaną, przeprowadzoną – wręcz dokładnie możemy wyliczyć – od 9 lutego 1943 do 18 maja 1945 r. i nie można mówić, tak jak niektórzy ukraińscy politycy czy historycy, że to jest dzieło pojedynczych oddziałów czy pojedynczych ludzi. To jest dzieło całej formacji, bo rozkazy zapadały odgórnie – tłumaczył.
Ostatni dowódca UPA Wasyl Kuk twierdził, że Ukraińska Powstańcza Armia nie miała nic wspólnego z rzezią wołyńską. – Powiedzieliśmy chłopom „róbcie, co chcecie” i poszliśmy, a oni wzięli siekiery i widły i poszli mordować Polaków – utrzymywał w wywiadzie telewizyjnym Ukrainiec, który stał na czele UPA od 1950 r., a w latach 1944–1949 był zastępcą Romana Szuchewycza.
Zbrodnia wołyńska - liczba ofiar w przedwojennym woj. wołyńskim w 1943 r.
– To jest obraz nieprawdziwy – powiedział w TVN24 prof. Motyka. Zaznaczył, że od samego początku rzezi wołyńskiej, wszędzie tam, gdzie udawało się ustalić sprawców, zawsze byli wśród nich członkowie OUN i UPA. – Już tę pierwszą wioskę 9 lutego 1943 r. wymordował pierwszy oddział UPA – podkreślił. Chodzi o masakrę polskiej miejscowości Parośla Pierwsza (gmina Antonówka, powiat sarneński, województwo wołyńskie II RP). Oddział UPA, na czele którego stał Hryhorij Perehijniak „Dowbeszka-Korobka” zamordował tam 173 Polaków.
Prof. Motyka mówił we wtorek, że ukraińscy chłopi „byli wręcz mobilizowani” do udziału w zabijaniu Polaków, „żeby wywołać wrażenie buntu ludowego, spontanicznego”. – Sprawcy słusznie założyli, że obecność chłopów będzie paradoksalnie maskowała zorganizowany charakter zbrodni – tłumaczył. Dodał, że OUN-UPA była dobrze zorganizowaną formacją, która miała wydział propagandowy.
Czytaj więcej
Powinniśmy zapowiedzieć, że Polska będzie blokowała akcesję Ukrainy do Unii Europejskiej tak długo, jak długo Ukraina nie wycofa się z kultu zbrodn...
– Rozkazy spływały z góry na dół i to dowództwo OUN-UPA podejmowało rozkazy o depolonizacji gigantycznego obszaru i wytarciu z Polaków całego obszaru kilku województw – wskazał.
Członek Kolegium IPN: Musimy odnaleźć wszystkie ofiary rzezi wołyńskiej, nikogo poza Polakami to nie obchodzi
Historyk był w TVN24 pytany także o ukraińską świadomość tego, czym była rzeź wołyńska i jaką rolę w zbrodni odegrała UPA. – Uważam, że Polska i Polacy z tej decyzji Zełenskiego powinni wyciągnąć jeden podstawowy wniosek, że nie można liczyć na żadną empatię nikogo w tej sprawie – odparł. – My, polscy historycy, ale też wszyscy obywatele (...) jesteśmy zobowiązani, aby pamiętać o tym fragmencie historii, (...) odnaleźć wszystkie ofiary. Nikt za nas tego nie zrobi, nikogo poza Polakami to nie obchodzi. To podstawowa lekcja, którą wyciągam – oświadczył. – Nie ukrywam, że decyzja prezydenta Zełenskiego również mnie poruszyła swoją ostentacją – podkreślił.
Czytaj więcej
– Wiceminister Andrzej Szeptycki powinien podać się do dymisji sam, a jeśli nie, to powinien zostać wyrzucony – ocenił europoseł PiS Patryk Jaki na...
Prof. Grzegorz Motyka powiedział, że gdy w 1991 r. powstawała niepodległa Ukraina, Polaków i Ukraińców wszystko dzieliło. – Po 35 latach dzieli tylko Wołyń, ale dzieli bardzo głęboko. Należy rozliczyć tę ranę w sposób odpowiedzialny, a nie da się tego zrobić bez uhonorowania ofiar i napiętnowania sprawców – podkreślił.