Reklama

Rosja w Syrii: jak klęskę zamienić w zwycięstwo

Ponad rok po upadku swego wasala Baszara Asada Moskwa utrzymała strategiczne pozycje w Syrii. Władimir Putin znów przyjął na Kremlu syryjskiego przywódcę, oferując współpracę.

Publikacja: 28.01.2026 21:00

Władimir Putin spotkał się z syryjskim przywódcą Ahmadem asz-Szarą na Kremlu

Władimir Putin spotkał się z syryjskim przywódcą Ahmadem asz-Szarą na Kremlu

Foto: MAXIM SHIPENKOV/Pool via REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak Rosja utrzymuje wpływy w Syrii po upadku Baszara Asada?
  • W jaki sposób zmienia się obecność wojskowa Rosji na terenie Syrii?
  • Dlaczego Syria lawiruje między mocarstwami zaangażowanymi w regionie Bliskiego Wschodu?
  • Jakie są potencjalne punktów zapalne w relacjach syryjsko-rosyjskich?

– Cztery procent z kawałkiem wzrostu (obrotów handlowych Rosji i Syrii – red.). Obowiązkowo należy zachować tę wspaniałą tendencję – oficjalnie cieszył się Putin rozpoczynając rozmowy z syryjskim przywódcą Ahmadem asz-Szarą na Kremlu.

Syryjczyk drugi już raz od października był w stolicy państwa, które większość jego rodaków uznaje za wrogie. Ale z którym nie chce i nie może zerwać stosunków.

Rosjanie ewakuują jedną ze swych baz

– W Syrii u władzy są ludzie, których bombardowaliśmy w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Ale z drugiej strony syryjska armia wciąż walczy rosyjską czy jeszcze nawet radziecką bronią – tłumaczy rosyjski ekspert Aleksandr Nadżarow.

– Nikt inny nie może zapewnić takiego bezpieczeństwa Syrii (w dostawach broni – red.), dlatego nasze stosunki są tak pełne sprzeczności – dodaje.

Reklama
Reklama

Dzięki temu Rosji udało się zachować nawet obecność wojskową w kraju w trzech bazach wojskowych. Jedną z nich jednak zaczęła właśnie ewakuować. – To dość nędzne miejsce – mówi arabska dziennikarka z portalu Al-Monitor, która pierwsza weszła na teren opustoszałej, rosyjskiej bazy w Al-Kamiszli w północno-wschodniej Syrii. Położona była w ważnym miejscu, na samej granicy Turcji i pobliżu granicy Iraku, w głębi terenów kurdyjskich. Pozwalała Kremlowi kontrolować granice syryjskie oraz wpływać na sytuację wśród Kurdów.

Czytaj więcej

Baszar Asad uciekł z Syrii. Rosjanie pozostali w swych bazach

Teraz wycofał się stamtąd, ale tylko częściowo. Nad pobliskim lotniskiem nadal powiewa rosyjska flaga, a na pasach startowych stoją dwa duże rosyjskie samoloty transportowe. – Lotnisko było używane do nadzorowania północno-wschodniej Syrii i utrzymywania ochrony terenów kurdyjskich przed akcjami sił protureckich – wyjaśnia jeden z rosyjskich ekspertów, dodając że obecnie utraciło swą wartość. Nie wiadomo jednak, czy Syryjczykom uda się całkowicie pozbyć stamtąd Rosjan, a jeśli tak, to kiedy.

Kreml popiera likwidację kurdyjskiej autonomii w Syrii

Samo miasto Al-Kamiszli jest w większości zamieszkane przez Kurdów. – Wycofują się częściami. Ale nie wiemy, czy jadą do Rosji czy do Humajmim (rosyjskiej bazy lotniczej w zachodniej Syrii – red.) – mówił dziennikarzom jeden z kurdyjskich strażników o Rosjanach.

Od połowy stycznia władze centralne (na czele których stoi Asz-Szara) opanowują tereny, które były pod kontrolą kurdyjskich oddziałów, choć nie doszły jeszcze do tego miasta. – Gratulujemy – mówił Syryjczykowi na Kremlu Putin. – Uważnie śledziliśmy wasze wysiłki na rzecz przywrócenia integralności terytorialnej – dodał. Rosjaninowi przyszło to tym łatwiej, że Kurdowie w swej polityce orientowali się na USA, a nie na Kreml. Opuszczenie bazy może być uważane za coś w rodzaju ogłoszenia przez Rosję braku zainteresowania losem kurdyjskich terenów.

Czytaj więcej

Asz-Szara umacnia władzę w Syrii. Kosztem Kurdów
Reklama
Reklama

Kreml nie chciał jednak ewakuować z Syrii swoich oddziałów z Al-Kamiszli, a jedynie przewieźć je w inne miejsce w kraju. Mówiono o dwóch innych, znacznie większych rosyjskich bazach: morskiej w Tartus i lotniczej w Humajmim. Damaszek sugerował, by rozlokowali się oni jeszcze bardziej na południu w celu ochrony Syrii przed ewentualnymi uderzeniami Izraela.

„Syria chciała wprowadzić siły rosyjskie na południe kraju, aby służyły jako parasol ochronny przed różnymi działaniami Izraela, ale Moskwa nie chciała działać bez koordynacji z Izraelem” – informuje izraelski dziennik „Haarec”, dodając że Izraelowi udało się zablokować przemieszczenie Rosjan na południe Syrii.

Syria lawiruje między wieloma potęgami, co pozwala Rosji zachować pozycje i wpływy

Pozostają jednak dwie rosyjskie bazy, które są podstawą działań Kremla we wschodniej części Morza Śródziemnego. Jeszcze podczas swej pierwszej wizyty w Moskwie w październiku ubiegłego roku Asz-Szara zapewnił, że wszystkie umowy wojskowe podpisane przez obalonego Asada pozostają w mocy. Choć już miesiąc później syryjski minister spraw zagranicznych oświadczył, że będą renegocjowane.

„Upadek Asada nie był dla Rosji śmiertelnym ciosem strategicznym” – zauważył jeden z amerykańskich ekspertów. Sam Asz-Szara przyznał, że kontakty z Rosjanami nawiązali jeszcze w trakcie ofensywy przeciw siłom dyktatora w listopadzie 2024 r. Dzięki tajnym negocjacjom z Rosjanami oddziały powstańców bez przeszkód weszły do miasta Homs, w zamian nie ruszając rosyjskiej bazy w Humajmim, skąd siły rządowe mogłyby otrzymać lotnicze wsparcie. To pierwsze porozumienie świadczyło, że „Rosja zdecydowała się porzucić Asada, by zachować pozycje w Syrii”, czemu dowódcy powstańców nie sprzeciwiali się.

Czytaj więcej

Bliski Wschód. Rosja wystawiana za drzwi

– Damaszek cały czas sygnalizuje, że zamierza zachować wiele opcji otwartych, zamiast łączyć się wyłącznie z jednym blokiem – wyjaśnia kolejny zachodni ekspert, dlaczego dawni powstańcy nie zerwali z Moskwą po zdobyciu władzy.

Reklama
Reklama

Wojskowa obecność rosyjska według władz syryjskich ma być przeciwwagą dla wpływów tureckich i amerykańskich, czy zagrożenia ze strony Izraela. Moskwa zaś ma cały czas znaczne zyski strategiczne. Nie musi przenosić swych wojskowych hubów transportowych z Syrii do Libii, choć przygotowywała się do tego. „Porażka w przeciwdziałaniu utrzymaniu związków Syrii z Rosją będzie kosztować USA utratę wiarygodności wśród sojuszników i partnerów w Europie i na Bliskim Wschodzie” – przestrzegają amerykańscy eksperci.

Rosjanie zabrali nawet syryjskie rezerwy złota – długa lista drażniących problemów

Ale Syrię i Rosję bardzo dużo dzieli, poza niechęcią Syryjczyków do sojuszników Asada. – Mimo wszystko do końca nie załatwiono statusu rosyjskich baz, nie rozwiązano problemu zwrotu syryjskich rezerw złota (wywiezionych do Moskwy–red.), nie rozwiązano problemów (ekstradycji) rodziny Asada, udziału Rosji w odbudowie Syrii i przezbrojeniu jej armii, a nawet w okazaniu przez Rosję pomocy humanitarnej – wylicza Nadżarow wszystkie sprawy, które mogą zniszczyć stosunki syryjsko-rosyjskie.

– Wiem że bardzo wiele trzeba odbudować w Syrii – mówił Putin na Kremlu, jakby chciał uprzedzić jakiekolwiek uwagi gościa na ten temat. W końcu znacznej części zniszczeń dokonały wojska rosyjskie. Nie wydaje się, by chciał odbudowywać Syrię za darmo, jak i zwracać jej złoto. Rosjanie kategorycznie też wykluczają wydanie Syryjczykom Asada, członków jego rodziny oraz wszystkich zbiegłych do Moskwy syryjskich oficjeli.

Polityka
Czy Minneapolis stanie się punktem zwrotnym dla administracji Donalda Trumpa?
Polityka
USA: Kongresmenka Ilhan Omar zaatakowana w Minneapolis
Polityka
Co się dzieje z Donaldem Trumpem? Europejski przywódca wstrząśnięty po spotkaniu w Mar-a-Lago
Polityka
Holandia będzie miała najmłodszego w historii premiera
Polityka
„Nagła zmiana stanowiska” Donalda Trumpa ws. śmierci Alexa Prettiego i Renee Good
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama