Gdy w grudniu 2024 r. syryjscy rebelianci zbliżali się do leżącego na śródziemnomorskim wybrzeżu Syrii miasta Tartus, stacjonujące w tamtejszym porcie rosyjskie okręty wojenne pospiesznie wychodziły w morze. Na zdjęciach satelitarnych z tego okresu widać stojące na redzie m.in. okręt desantowy Iwan Grien, dwie fregaty rakietowe Admirał Grigorowicz oraz Admirał Gołowko, a także dwa statki towarowe. Po kilkunastu dniach, gdy władzę w Syrii przejął nowy rząd, Rosjanom wypowiedziano umowę o korzystaniu z portu, podpisaną jeszcze przez Baszara Asada. Damaszek zezwolił tylko na wejście do Tartusu kontenerowców, na które ładowano pozostawiony w bazie sprzęt wojskowy.