Reklama

Minnesota: Agenci ICE wyciągnęli na mróz 56-latka w krótkich spodenkach i klapkach

W Minnesocie agenci służby imigracyjnej (ICE) wyciągnęli z domu 56-letniego ChongLy Thao, Laotańczyka posiadającego obywatelstwo USA, na śnieg i mróz w samych krótkich spodenkach i klapkach - informuje Reuters. Agencja publikuje też zdjęcia ilustrujące przebieg zatrzymania.

Publikacja: 20.01.2026 05:44

Agenci ICE wyciągnęli z domu na mróz 56-letniego ChongLy Thao. Mężczyzna miał na sobie tylko krótkie

Agenci ICE wyciągnęli z domu na mróz 56-letniego ChongLy Thao. Mężczyzna miał na sobie tylko krótkie spodenki i klapki

Foto: REUTERS/Leah Millis

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zatrzymania 56-letniego ChongLy Thao przez agentów ICE?
  • Jakie wyjaśnienia przedstawił Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego odnośnie aresztowania Thao?
  • Dlaczego w Minnesocie dochodzi obecnie do protestów przeciwko działaniom władz federalnych?

Do incydentu doszło w mieście Saint Paul w stanie, w którym przed kilkunastoma dniami agent ICE zastrzelił 37-letnią Renee Good, obywatelkę USA, która należała do patrolu sąsiedzkiego monitorującego działania służb imigracyjnych. Mieszkanka Minneapolis zginęła w momencie, gdy próbowała odjechać z miejsca, w którym blokowała samochodem drogę służbom imigracyjnym. Gdy funkcjonariusz ICE podszedł do jej samochodu i zaczął szarpać za klamkę, 37-latka ruszyła, a wówczas stojący przed samochodem funkcjonariusz oddał w jej stronę strzały z niewielkiej odległości. Kobieta zginęła na miejscu. Według władz federalnych Good próbowała przejechać stojącego przed nią agenta ICE, używając samochodu jako broni. Z kolei władze stanowe (wywodzące się z opozycyjnej Partii Demokratycznej) uważają, że funkcjonariusz ICE nie musiał sięgać po broń. 

Czytaj więcej

Zastrzelenie Renee Good. Zabójstwo czy obrona konieczna?

Śmierć Good wywołała falę protestów w Minneapolis i całej Minnesocie. W związku z niepokojami w stanie prezydent USA Donald Trump zdecydował się na wysłanie do Minneapolis ok. 3 tysięcy funkcjonariuszy służb federalnych, zagroził też wykorzystaniem wojska do zaprowadzenia porządku na terenie stanu. 

Zarejestrowany przebieg tragedii w Minneapolis

Zarejestrowany przebieg tragedii w Minneapolis

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Minnesota: 56-latek wyciągnięty na mróz z własnej sypialni. Bał się, że deportują go do kraju, który opuścił jako czterolatek

Do incydentu z ChongLy Thao doszło 18 stycznia. Agenci ICE wyłamali drzwi do jego domu, po czym – grożąc mu bronią – skuli go w kajdanki i wyciągnęli na śnieg i mróz ubranego jedynie w szorty i klapki (został też okryty kocem). 56-latek posiadający obywatelstwo USA został zabrany do samochodu, gdzie zdjęto mu odciski palców, zrobiono zdjęcie, po czym pozwolono wrócić do domu. Twierdzi, że nie otrzymał żadnych wyjaśnień ani przeprosin od funkcjonariuszy. 

– Modliłem się: Boże, proszę, dopomóż mi, nie zrobiłem nic złego. Dlaczego robią to mi? Kiedy jestem nieubrany – mówi Thao w rozmowie z agencją Reutera. 

56-letni ChongLy Thao prowadzony do samochodu przez funkcjonariuszy ICE

56-letni ChongLy Thao prowadzony do samochodu przez funkcjonariuszy ICE

Foto: REUTERS

Fotograf Reutera i sąsiedzi Thao wykonali zdjęcia ilustrujące interwencję agentów ICE. Fotografie szybko obiegły media społecznościowe, wywołując pytania, czy funkcjonariusze ICE nie nadużywają władzy, realizując wymierzoną w nielegalnych imigrantów politykę administracji Donalda Trumpa. 

Rodzina Thao wydała oświadczenie, w którym czytamy, że całe zdarzenie było „niepotrzebne, upokarzające i głęboko traumatyzujące”. Gdy 56-latek był wyciągany z domu w samych szortach i klapkach, temperatura powietrza na zewnątrz wynosiła ok. minus 10 stopni Celsjusza. 

Thao w rozmowie z agencją Reutera mówił, że rodzice przywieźli go do USA z Laosu w 1974 roku gdy miał cztery lata. Obywatelem USA jest od 1991 roku. Gdy został zatrzymany przez agentów ICE bał się, że zostanie deportowany do Laosu, gdzie – jak mówił – nie ma żadnych krewnych. 

Reklama
Reklama

Agenci ICE mieli zatrzymać go w sypialni. Nie pozwolili mu ubrać się ani znaleźć dokumentu tożsamości. – Przybyliśmy tu z jakiegoś powodu, prawda? Żeby mieć lepszą przyszłość, bezpieczne miejsce do życia. Jeśli okazuje się, że taka jest Ameryka, co my tu robimy? Dlaczego tu jesteśmy? – pytał 56-latek w rozmowie z agencją Reutera. 

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczy: Szukaliśmy podejrzanych

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), któremu podlega ICE, wyjaśnił że funkcjonariusze prowadzili śledztwo dotyczące dwóch mężczyzn skazanych za przestępstwa seksualne, którzy mieli mieszkać pod adresem, w którym zatrzymano Thao. Według komunikatu Departamentu 56-latek nie zgodził się na to, by zdjąć mu odciski palców ani by dokonać identyfikacji biometrycznej twarzy, dlatego został zatrzymany. Rzeczniczka DHS Tricia McLaughlin wyjaśniła, że wygląd mężczyzny zgadzał się z opisem jednego z podejrzanych i dodała, że agenci ICE działali zgodnie z regulaminem. 

Departament Bezpieczeństwa opublikował wizerunki dwóch mężczyzn poszukiwanych w ramach śledztwa (obaj są nadal na wolności), opisując ich jako „nielegalnych obcych”, którzy przybyli do USA z Laosu. Obaj objęci są nakazem deportacji z USA. Jeden z poszukiwanych w przeszłości rzeczywiście mieszkał w domu, w którym dziś mieszka Thao, ale się wyprowadził. Mężczyzna to były mąż członkini rodziny Thao.

W piątek sędzia federalna z Minnesoty Katherine Menendez wydała decyzję zakazującą funkcjonariuszom federalnym niektórych agresywnych zachowań mających wywołać „efekt mrożący” u niełamiących prawa obywateli USA, którzy korzystają z konstytucyjnego prawa do protestów przeciw działaniom władz. Działania takie obejmują mierzenie z broni do protestujących, wykorzystywanie przeciwko nim gazu pieprzowego oraz grożenie zatrzymaniami i aresztowaniami protestujących i obserwatorów. 

Administracja Trumpa odwołała się od tej decyzji. 

Polityka
Donald Trump zawiódł Amerykę. I wolny świat
Polityka
Trump bije sojuszników Kremla, Putin milczy
Polityka
Druga kadencja Donalda Trumpa. Rok decyzji, które wstrząsnęły USA i światem
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa. Emmanuel Macron odrzuca zaproszenie
Polityka
Tusk o zaproszeniu Nawrockiego do Rady Pokoju: Nikomu nie damy się rozegrać
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama