W zaledwie kilka godzin #zdjęciaParyPrezydenckiej zostały liderem trendów na Twitterze.
Taki hasztag utworzono po tym, gdy główne telewizje nie pokazały materiałów ze spotkania pary prezydenckiej z parą królewską z Belgii. I od razu podbiły Twittera.
- Klasa sama w sobie. Nie potrzebna większego komentarza Jestem dumny z Pary Prezydenckiej – pisał jeden z internautów.
Kolejny zastanawiał się nad fascynacją w necie ładnymi skądinąd zdjęciami prezydenta Andrzeja Dudy w smokingu i Pierwszej Damy w długiej sukni Inny dodał, "po tylu latach w końcu znowu ktoś godnie reprezentuje naszą kochaną Polskę".
Następny komentował: Zwolennicy Pierwszej Pary wrzucają zdjęcia swoich, reszta wrzuca swoich - Kim Dzong Una, Putina, butelki wódki.
Autorami #zdjęciaParyPrezydenckiej są twórcy zamkniętego, już profilu na Twitterze @TVN48, który od kilku dni temu założyli nowy o nazwie Depeshe, który w kilka godzin zdobył kilka tysięcy followersów.
Skąd taka popularność prezydenckiego hasztagu? – Polacy są dumni ze swej pary prezydenckiej – uważa Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, rzecznik prezydenta.
Zdaniem politologa prof. Rafała Chwedoruka średnie i starsze pokolenie nie zdaje sobie sprawy jak dużą rolę wśród pokolenia 20- i 30-latków odgrywają nowe środki komunikacji, które są proste w korzystaniu i przekazują zwięzłe komunikaty.
– Przekaz dla tych ludzi musi być zwięzły i barwny w formie, a niekonieczne istotny w treść – tłumaczy politolog. Jego zdaniem dlatego polityk, musi przekroczyć bariery bycia „zwykłym politykiem", a stać się elementem popkultury.
– Dotyczy to zwłaszcza polityków młodszego pokolenia – mówi prof. Chwedoruk. Jego zdaniem te bariery świetnie przekroczył Tony Blair, który prezentował inny program niż partia, ale za to świetnie wypadał w mediach.
– Także nasz prezydent Andrzej Duda jest z generacji na pograniczu dwóch pokoleń i przez młodszych jest poznawany za pośrednictwem takich portali jak Twitter – tłumaczy politolog.
Jego zdaniem w takiej roli trudno sobie wyobrazić starszych liderów partyjnych jak Donald Tusk, czy Jarosław Kaczyński i podbijania przez nich Twittera.
– Zresztą pierwsze próby jego zdobycia przez Tuska nie wypadły najlepiej – zauważa prof. Chwedoruk. Dodaje, że aktywny na portalu Radosław Sikorski nie potrafił wykorzystać okazji, jaką dawała mu rzeczywistość.