Niedziela, wczesne popołudnie. Hala sportowa jednej ze szkół w Białymstoku szybko zapełnia się ludźmi. Już za kilkanaście minut swoje wystąpienie – drugi punkt w niedzielnej trasie – wygłosi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Każdy z uczestników ma albo biało-czerwoną flagę, albo tablicę z hasłem wyborczym prezydenta Warszawy: niebieską z napisem „Naprzód” lub czerwoną z napisem „Cała Polska Naprzód!”. Są też własnoręcznie zrobione przez wyborców transparenty. Całość jest starannie przygotowana. Sztabowcy – dysponujący dużym doświadczeniem kampanijnym i nie tylko – bardzo dbają o szczegóły. Od „prezydenckiej” mównicy z godłem Polski po tło wystąpienia i to, kto pojawi się w najważniejszym kadrze, czyli obrazku, który pokażą telewizje i internetowe transmisje. W stolicy Podlasia w tle Trzaskowskiego byli głównie ludzie młodzi. To nie był przypadek.