Amerykańskie giełdy zanotowały spadki (np. notowania indeksu Dow Jones Industrial Average zakończyły się 3 kwietnia spadkiem o 3,98 proc.) po tym, jak 2 kwietnia Trump ogłosił „Dzień wyzwolenia” i nałożył cła odwetowe (cła wzajemne) na towary importowane od większości partnerów USA. Cła zostały nałożone m.in. na Chiny (34 proc.), Unię Europejską (20 proc.) i Wielką Brytanię (10 proc.). Dodatkowo w życie weszły 25-procentowe cła nałożone na samochody i części samochodowe sprowadzane do Stanów Zjednoczonych spoza ich granic.
J.D. Vance o reakcji rynków na nałożenie ceł odwetowych: Mogło być gorzej
Ekonomiści wyrażają obawy, że rozpoczęta przez Trumpa wojna handlowa może spowodować poważne zawirowania w światowej gospodarce. Jednym z jej następstw może być nawet recesja w USA. J.D. Vance w rozmowie z Newsmax przekonywał jednak, że administracja Trumpa „czuje się dobrze” z podjętą decyzją. Jego zdaniem „jeden zły dzień” na rynku akcji nie jest istotny z perspektywy „kwitnącego rynku w długiej perspektywie”.
Czytaj więcej
Czwartkowa sesja w Nowym Jorku zakończyła się bardzo dużymi spadkami. Russell 2000, indeks małych spółek, stał się pierwszym amerykańskim indeksem...
– Czujemy się dobrze. Mówiąc szczerze, mogło być gorzej na rynkach, ponieważ mamy dużą zmianę. (…) To jak z pacjentem, który był bardzo chory. Wykonaliśmy operację, teraz jest czas, aby pacjent wydobrzał. I dokładnie to robimy – mówił wiceprezydent USA.
Vance pytał, czym jest jeden zły dzień na rynkach w porównaniu z „kwitnącym rynkiem akcji w długiej perspektywie”. – Ponieważ ponownie inwestujemy w USA – dodał. Vance mówił też, że choć administracja Trumpa chce, aby ludzie z Wall Street mieli się dobrze, to jednak „troszczy się bardziej o amerykańskich pracowników i drobnych przedsiębiorców”. – A oni będą tymi, którzy naprawdę skorzystają na tej polityce – zapewnił.
Czy nasi rolnicy korzystali na tym, gdy mieli zagranicznych konkurentów, którzy wysyłali mnóstwo swoich produktów żywnościowych do USA, ale odmawiali przyjęcia naszej wołowiny?
J.D. Vance o cłach odwetowych: Chodzi o uczciwość
Wiceprezydent USA przypomniał także, że wprowadzenie ceł nie jest zaskoczeniem, bo Trump zapowiadał je od miesięcy. – Mieliśmy politykę gospodarczą, która nagradzała przenoszenie miejsc pracy do Chin zamiast inwestować w amerykańskich pracowników. Prezydent Trump obiecał, że to zmieni, i to zrobił – podkreślił J.D. Vance.
Vance mówił też, że cła nałożone przez Trumpa na inne kraje mogły być „znacznie wyższe”. – Ale prezydent próbuje wysłać sygnał, że będziemy trochę mili. Udzielimy niewielkiej zniżki – przekonywał.
Odpowiadając na obawy senatora Chucka Grassleya, polityka Partii Republikańskiej ze stanu Iowa, który stwierdził, że na polityce celnej Trumpa stracą amerykańscy rolnicy, Vance przekonywał, że będzie odwrotnie. – Czy nasi rolnicy korzystali na tym, gdy mieli zagranicznych konkurentów, którzy wysyłali mnóstwo swoich produktów żywnościowych do USA, ale odmawiali przyjęcia naszej wołowiny? – pytał. – Brak sprawiedliwości jest powodem, dla którego prezydent nałożył te cła wzajemne. I to właśnie uczciwość jest nazwą tej gry – dodał. – Walka o amerykańskich rolników polega na tym, by mówić innym krajom, że nie mogą zamykać się na to, co amerykańscy rolnicy wyprodukują. Musicie otworzyć swoje rynki tak, jak my otwieraliśmy je przez dekady – mówił.