Po tym, jak Donald Trump pokonał Kamalę Harris i został wybrany na prezydenta USA 6 listopada, z sejmowej mównicy poseł koła Wolni Republikanie Jarosław Sachajko złożył kandydatowi republikanów gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach prezydenckich w USA. Jego wystąpienie oklaskami przyjęli posłowie PiS i część posłów Konfederacji.
Jarosław Kaczyński mówi, że nie oklaskiwał Donalda Trumpa. Na nagraniu widać, że klaskał w Sejmie
– Nigdy nie oklaskiwałem Donalda Trumpa. Nie miałem nawet okazji, żeby oklaskiwać Donalda Trumpa. Pan zadaje pytanie do niewłaściwego człowieka. Nie należę do ludzi, którzy popadają w takie momenty entuzjazmu – mówił na konferencji prasowej Kaczyński, pytany, czy dziś nadal oklaskiwałby Donalda Trumpa. Jednak na nagraniach z Sejmu widać, że Kaczyński bije brawo po słowach Sachajki. Jest również jednym z posłów PiS, którzy wstają ze swojego miejsca i oklaskują to wystąpienie na stojąco. Część posłów skandowała wówczas „Donald Trump”.
Jarosław Kaczyński mówi, że nigdy nie oklaskiwał Donalda Trumpa (od 0:47:00)
Oklaski dla Donalda Trumpa w Sejmie (od 0:20:08)
Jednocześnie Kaczyński na konferencji prasowej stwierdził, że „powiew zdrowego rozsądku”, który jest następstwem zwycięstwa Trumpa, to „dla Europy i świata coś bardzo pozytywnego”.
W kontekście polityki obecnego prezydenta USA wobec Ukrainy Kaczyński mówił, że „przygląda się jej z zainteresowaniem”. – Nie wiem, jak się to skończy. Sądzę, że oderwanie Rosji od Chin to przedsięwzięcie niezwykle trudne, ale być może ma szanse. Patrzę na to z wielkim zainteresowaniem, ale też bez przeświadczenia, że to się uda – stwierdził. Szanse na oderwanie Chin od Rosji Jarosław Kaczyński widzi w tym, że w relacji z Pekinem Moskwa może być tylko „junior-partnerem”.
Czytaj więcej
Kiedy Donald Trump został prezydentem USA, posłowie PiS i Konfederacji powitali to oklaskami w polskim Sejmie. Od 12 lutego wiadomo, że sytuacja ta...
Kaczyński mówił też, że pokój na Ukrainie powinien być pokojem sprawiedliwym, który „zapewniałby bezpieczeństwo Ukrainie, ale także takim krajom jak Polska”. – Niestety, przy obecnej Rosji to będzie musiał być pokój zbrojny. Na to, żeby ten pokój był pokojem niezbrojnym, szansę straciliśmy wiele lat temu – dodał.
Jarosław Kaczyński o sondażu Opinia24: Sondaż przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku pomylił się o 32 punkty procentowe
Prezes PiS odniósł się też do sondażu ośrodka Opinia24, z którego wynika, że KO ma niemal 8 punktów proc. przewagi nad PiS. – Przypomnę sondaż, który ukazał się niedługo przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, gdy mój śp. brat (Lech Kaczyński) zwyciężył. Tam Donald Tusk miał 24 punkty (procentowe) przewagi. Niedługo później o 8 punktów (procentowych) wygrał mój śp. brat. Pomyłka wynosiła 32 proc. – odparł.
– Do sondaży trzeba podchodzić jako do elementów socjotechniki wyborczej. Nie należy się tym przejmować – dodał. Następnie stwierdził, że jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to „nie jest tak źle”, jak wskazywałyby sondaże (w większości rośnie poparcie dla Sławomira Mentzena, który zbliża się do Karola Nawrockiego, kandydata popieranego przez PiS; w dwóch sondażach Mentzen wyprzedził Nawrockiego – red.). – A jeśli chodzi o wybory parlamentarne, nie jest jeszcze tak źle, jak powinno być dla obecnej koalicji – zaznaczył.