Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Financial Times” stwierdził, że chciałby, aby w Polsce - w ramach natowskiego programu Nuclear Sharing - znalazła się amerykańska broń jądrowa. Odnosząc się do rozszerzenia NATO ocenił, że na wschód powinny przesunąć się nie tylko granice Sojuszu, ale także jego infrastruktura. - Sądzę, że nie tylko nadszedł ten czas, ale też, że będzie bezpieczniej, jeśli ta broń znajdzie się tutaj - mówił prezydent.
Andrzej Duda sygnalizował już gotowość Polski do udziału w programie Nuclear Sharing administracji Joe Bidena. Zaznaczał, że w 2023 roku Rosja bez pytania kogokolwiek o zgodę „nie wahała się przenieść broni atomowej na Białoruś”.
Czytaj więcej
Wiceprezydent USA J.D. Vance skomentował w rozmowie z Fox News wypowiedź Andrzeja Dudy, który na łamach „Financial Times” mówił, że chciałby rozmie...
Amerykańska broń jądrowa w Polsce? J.D. Vance: Byłbym zszokowany, gdyby Trump to poparł
Nuclear Sharing to program NATO, który umożliwia udostępnienie broni jądrowej państwom członkowskim nieposiadającym własnej broni atomowej. Program działa od lat 50. XX wieku i jest elementem polityki odstraszania nuklearnego realizowanej przez NATO. Obecnie w programie Nuclear Sharing uczestniczą Belgia, Niemcy, Włochy, Holandia i Turcja. Broń atomowa rozmieszczona w krajach, które jej nie posiadają, pozostaje pod kontrolą USA.
Prezydent USA Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance
O wypowiedź Andrzeja Dudy zapytany został wiceprezydent USA J.D. Vance. - Nie rozmawiałem o tej konkretnej kwestii z prezydentem (Donaldem Trumpem - red.), ale byłbym zszokowany, gdyby poparł rozprzestrzenianie broni atomowej dalej na wschód Europy. Musimy być ostrożni, bo dosłownie gramy przyszłością życia ludzkiej cywilizacji. To jeden z najważniejszych powodów, dla których Donald Trump postrzega siebie, a właściwie jest, prezydentem pokoju - odparł.
Wcześniej od słów prezydenta Dudy dystansował się szef MSZ Radosław Sikorski, który mówił, że wolałby, aby „kwestie te były omawiane na grupie planowania nuklearnego i w dyskretnym dialogu z państwami, które mają tę broń, a nie publicznie”.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Polska chce rozwijać swoje zdolności obronne
W piątek o sprawę na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia zapytany został wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. - O tych sprawach myślę lepiej rozmawiać wraz z sojusznikami, a później ogłaszać jakiekolwiek decyzje, kierunki działania - odparł. - My na przykład z otwartością przyjmujemy nową propozycję Francji i oczekujemy konkretów, oczekujemy naszych rozmów w tej sprawie. To jest temat tak poważny, tak delikatny, który powinien być uzgodniony między sojusznikami - dodał.
Na uwagę, że Stany Zjednoczone mają ponad 5000 głowic jądrowych, a Francja mniej niż 300, szef MON odpowiedział, że Polska musi rozmawiać ze wszystkimi swoimi sojusznikami.
Kosiniak-Kamysz zauważył, że słowa Andrzeja Dudy o broni jądrowej na łamach „Financial Times” to nie pierwsza tego typu wypowiedź prezydenta. - Kierunek działania, wzmacnianie obronności Polski - zawsze będziemy to wspierać, tylko tu nie wyłącznie oświadczenie się liczy, tylko efekty, strategia. Strategia musi być sojuszniczo uzgodniona, musi być wspólna, nie tylko bilateralna, ale dużo szersza. Ja jestem zainteresowany współpracą w tym zakresie z naszymi sojusznikami - powiedział.
Czytaj więcej
Czy powinna istnieć możliwość prawna, aby zaskarżyć do sądu administracyjnego powołanie do służby wojskowej lub na ćwiczenia rezerwy do armii? Odpo...
W rozmowie z radiową Jedynką wicepremier ocenił, że nie jest dobre, gdy „propozycja prezydenta Polski, ktokolwiek by nim nie był, jest w tak szybki sposób odrzucana przez naszych sojuszników”. Czy Polska będzie starać się o to, by na jej terytorium znalazła się broń jądrowa? - Polska chce się wzmacniać, Polska chce działać sojuszniczo, Polska chce rozwijać swoje zdolności obronne i to jest stanowisko oficjalne i nieoficjalne - odparł szef MON.
Rząd zapowiada szkolenia wojskowe. Szef MON: Największe w historii Polski
Niedawno premier Donald Tusk mówił o potrzebie posiadania przez Polskę armii liczącej (z rezerwistami) pół miliona osób. - Będziemy starali się do końca tego roku mieć model gotowy, aby każdy dorosły mężczyzna w Polsce był szkolony na potrzeby wojny - oświadczył. Władysław Kosiniak-Kamysz został w Polskim Radiu zapytany, czy zgłosi się do służby wojskowej.
Czytaj więcej
Od 5 kwietnia ruszą jednodniowe szkolenia wojskowe dla chętnych w ramach programu „Trenuj z wojskiem”. Jednak premier Donald Tusk stawia przed armi...
- Mówiłem o przeszkoleniu wojskowym. Nie pójdę na rok do wojska, bo to oznacza rezygnację z pełnionych funkcji. Nie da się być ministrem obrony i być na kursie, nie tylko miesięcznym, ale dużo dłuższym - odpowiedział. - My mówimy o różnego rodzaju przeszkoleniach wojskowych. Będą propozycje dla każdego. To największy program szkoleń wojskowych w historii Polski. Nikt nie odejdzie z kwitkiem - kontynuował.
Kiedy poznamy szczegóły planu rządu ws. szkoleń wojskowych? - Chcemy w marcu to przedstawić, do końca marca - zadeklarował szef MON.