14 listopada CBA zatrzymało prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Postawiono mu później cztery zarzuty związane ze sprawą Collegium Humanum i uzyskanym na tej uczelni dyplomem MBA.
Wywołało to szybką reakcję wrocławskiej opozycji. Tydzień temu radni PiS zaproponowali, by Rada Miasta zaczęła prace nad uchwałą wzywającą Sutryka do dymisji, ale ten pomysł został w głosowaniu przez radnych odrzucony. Jednak na tym sprawa się nie kończy - i może mieć konsekwencje wykraczające poza Wrocław. Politycy PiS oficjalnie zapowiadali, że ich plan po zarzutach dla Sutryka jest dwuetapowy – najpierw apel w Radzie, później referendum. Bo Sutryk sam rezygnować nie zamierza.