Szefem Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej zostanie Robert F. Kennedy Jr., były niezależny kandydat na prezydenta, który wycofał się z udziału w wyborach w trakcie kampanii wyborczej i poparł Donalda Trumpa. Nominację Kennedy'ego Juniora na to stanowisko Trump zapowiedział już w czasie wieczoru wyborczego.
Robert Kennedy Jr. stanie na czele Departamentu dysponującego gigantycznym budżetem
We wpisie w serwisie X Kennedy zapowiedział, że będzie walczył z korupcją i zadba o to, aby Amerykanie dysponowali wszystkimi niezbędnymi informacjami przed podejmowaniem decyzji związanych z ochroną zdrowia. Kennedy zapowiada też walkę z „epidemią chorób przewlekłych” oraz zablokowanie „drzwi obrotowych między przemysłem a rządem”. Jak pisze Amerykanie mają być znów „najzdrowszym narodem na Ziemi”.
W przeszłości Kennedy wielokrotnie wypowiadał się w sprawie konieczności walki z „chorobami przewlekłymi”, wśród których wskazuje otyłość, cukrzycę i autyzm.
„Zdrowie i bezpieczeństwo Amerykanów to najważniejsze zadanie każdej administracji, a Departament Zdrowia i Opieki Społecznej odgrywa dużą rolę w zapewnieniu, że każdy będzie chroniony przed szkodliwymi związkami chemicznymi, zanieczyszczeniami, pestycydami, produktami farmaceutycznymi i dodatkami do żywności, które przyczyniły się do przytłaczającego kryzysu zdrowia w tym kraju” - napisał Donald Trump w czwartkowym wpisie w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Osoby wchodzące w skład zespołu odpowiedzialnego za przejęcie władzy przez administrację Donalda Trumpa (transition team) przygotowują listę oficer...
Nieco później, podczas wystąpienia w rezydencji Mar-a-Lago, Trump chwalił Kennedy'ego zapewniając, że dokona „niewyobrażalnych” rzeczy na stanowisku sekretarza zdrowia.
Departament, na czele którego stanie Kennedy, nadzoruje agencje odpowiedzialne za zdrowie publiczne, w tym Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób i system ubezpieczeń zdrowotnych dla ponad 140 mln Amerykanów, objętych programami Medicare i Medicaid. W 2024 roku Departament Zdrowia i Opieki Społecznej dysponował budżetem w wysokości 3,09 bln dolarów, co stanowi 22,8 proc. amerykańskiego budżetu federalnego.
Robert Kennedy Jr. zapowiada trzęsienie ziemi w Agencji ds. Żywności i Leków
Kennedy zapowiadał rewolucję w Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), odpowiedzialną m.in. za dopuszczanie leków i szczepionek na rynek amerykański, a także dokonanie wymiany setek pracowników w Narodowych Instytutach Zdrowia.
W październiku Kennedy pisał, że „wojna FDA ze zdrowiem publicznym musi się skończyć”. „Jeśli pracujesz dla FDA i jesteś częścią tego zepsutego systemu, mam dla ciebie dwie informacje: 1. Zabezpiecz swoje dane i 2. Spakuj walizki” - dodał.
Na początku listopada zapowiedział, że będzie postulował usunięcie fluoru z systemu wodociągów publicznych twierdząc, że odpowiada on za łamliwość kości i choroby nowotworowe.
Czytaj więcej
Najważniejszym zadaniem Marca Rubio, nowego sekretarza stanu USA, będzie takie ułożenie relacji z Ameryką Łacińską, aby powstrzymać nielegalną imig...
We wrześniu na łamach „New York Times” Kennedy krytykował popularny lek na utratę masy ciała Ozempic twierdząc, że "zamiast naprawiać system żywieniowy i zająć się przyczynami kryzysu związanego z otyłością, skupiamy się na leku, który może złagodzić objawy i uszczęśliwić portfele odległych dyrektorów Big Pharmy (chodzi o największe koncerny farmaceutyczne - red.”.
Kontrowersyjne poglądy Roberta Kennedy'ego Jr. na temat szczepionek
Kennedy znany jest też ze swoich antyszczepionkowych poglądów – w przeszłości głosił m.in. że stosowanie szczepionek może być przyczyną autyzmu, sprzeciwiał się obostrzeniom wprowadzanym w czasie pandemii COVID-19 i był oskarżany o sianie dezinformacji na temat koronawirusa SARS-CoV-2.
Robert Kennedy Jr. kwestionował skuteczność szczepionek przeciw odrze
Kennedy odrzuca oskarżenia o to, że jest antyszczepionkowcem. Przekonuje, że chce bardziej rygorystycznego testowania szczepionek przed dopuszczeniem ich do użycia.
W udzielonym w marcu wywiadzie Kennedy, który wtedy był jeszcze kandydatem na prezydenta zapewniał, że jeśli wygra, Amerykanie, którzy będą chcieli szczepić siebie i swoje dzieci, będą mieli dostęp do szczepionek. Ale jednocześnie kwestionował skuteczność szczepionek przeciw odrze. Tymczasem USA już dziś mają problem z wyszczepialnością dzieci przeciw odrze – bardzo zakaźnej chorobie wirusowej, która wymaga wyszczepienia populacji na poziomie 95 proc., by zapewnić tzw. ochronę populacyjną (czyli sytuację, w której wirus przestaje krążyć w społeczeństwie). Amerykańskie Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób ostrzegały w listopadzie, że wśród dzieci w USA wyszczepialność przeciw Odrze spadła poniżej tego progu.