Czy jest pan „wyrachowanym cynikiem grającym wyłącznie na siebie”, jak mówił o panu Michał Dworczyk z PiS?
Miałem dużą pokusę, by na tę zaczepkę odpowiedzieć. Postanowiłem jednak nie odpowiadać i o to samo poprosiłem kolegów w Suwerennej. Eskalacja napięcia wewnątrz Zjednoczonej Prawicy służyłaby bowiem Donaldowi Tuskowi. A jeśli chodzi o moje motywacje, do polityki trafiłem, inspirując się dziadkiem. Był żołnierzem kampanii wrześniowej i oficerem Armii Krajowej. Po wojnie został skazany na dożywocie przez stalinowskiego sędziego Schnepfa, wujka bliskiego współpracownika Tuska – ambasadora Ryszarda Schnepfa. Dziadek był dla mnie wzorem, jak należy pojmować patriotyzm.