Prof. Dudek odniósł się w ten sposób do opinii biegłego, który orzekł, że mimo choroby nowotworowej były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może zeznawać przed komisją śledczą ds. Pegasusa.
Komisja śledcza ds. afery Pegasusa
Prof. Antoni Dudek: Minister Zbigniew Ziobro sam poinformował o swoim stanie zdrowia
– Minister Ziobro sam poinformował, że cierpi na chorobę nowotworową i opowiadał o niej ze szczegółami, do czego oczywiście miał prawo – przypomniał prof. Dudek. – Ale również komisja miała prawo powołać biegłego, który ustali, czy były minister jest w sprawie zeznawać, czy też nie, a biegły miał prawo skorzystać z dokumentów, które mu udostępniono i przygotować merytoryczną opinię. Nie widzę tu nic nieprawidłowego, wydaje mi się, że wszystko jest zgodne z procedurami – dodał.
Czytaj więcej
To biegła onkolog z Krakowa oceniła, że stan zdrowia Ziobry pozwala mu zeznawać. Na siedząco, z przerwami.
Politolog skomentował także zarzuty wobec koalicji rządzącej, jakoby ta nielegalnie ujawniała stan zdrowia byłego ministra. – Oczywiście można zauważyć próby zrobienia z niego męczennika i osoby skrzywdzonej przez koalicję rządzącą, ale warto przypomnieć, że Zbigniew Ziobro, gdy był prokuratorem generalnym, nie był tak wyrozumiały dla różnych ludzi, w stosunku do których się toczyły postępowania – przypomniał. – Ja się wówczas z ministrem zgadzałem, podobnie jak zgadzam się teraz, że minister powinien ponieść odpowiedzialność za swoje czyny – dodał.
Przyglądając się informacjom o stanie zdrowia ministra, ja wątpię, czy będzie on chciał wrócić do działalności politycznej. Można zaryzykować tezę, że w roli lidera politycznego już zakończył swoją karierę
Prof. Dudek podkreślił też, że sprawy zdrowotne są bardzo ważne. – Ja osobiście panu ministrowi życzę dużo zdrowia, aby mógł stanąć najpierw przed komisją śledczą, a potem przed innymi ciałami, przed którymi niewątpliwie powinien się stawić – stwierdził.
Oskarżenia o ujawnienie stanu zdrowia nie wpłyną na wizerunek Zbigniewa Ziobry ani koalicji rządzącej
Sam Ziobro poinformował, że zamierza złożyć „zawiadomienie o przestępstwie ujawnienia tajemnicy lekarskiej, a także przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy państwa podległych Donaldowi Tuskowi”. Czy w takiej sytuacji może stracić wizerunkowo minister, czy koalicja rządząca? – Ja myślę, że wizerunkowo to zdania są już tak podzielone, że to nie ma znaczenia – stwierdził prof. Dudek. – Nikt tutaj już nic nie zyska ani nie straci. Przyglądając się informacjom o stanie zdrowia ministra, ja wątpię, czy będzie on chciał wrócić do działalności politycznej. Można zaryzykować tezę, że w roli lidera politycznego już zakończył swoją karierę. Teraz pozostała kwestia odpowiedzialności i koalicja próbuje ją wyegzekwować. Akurat wobec Zbigniewa Ziobry jest to wyjątkowo uzasadnione, ponieważ system sprawiedliwości został zdewastowany – dodał.
Komisja ds. Pegasusa wezwała Zbigniewa Ziobrę na świadka, ponieważ system do inwigilacji Pegasus, został zakupiony ze środków z Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem był Ziobro, jako minister sprawiedliwości. Mimo kilkukrotnych wezwań na przesłuchanie, były minister nie stawił się, lecz wysyłał zwolnienia lekarskie. Ziobro informował, że przechodzi leczenie w związku z chorobą nowotworową - ujawnił, że wykryto u niego złośliwego raka przełyku z przerzutami do żołądka.
Posłowie planują zapytać byłego ministra m.in. o to, kto podjął decyzję o zakupie Pegasusa, kto zlecał zakup, kto wyrażał na niego zgodę. Chcą też wiedzieć, dlaczego Centralne Biuro Antykorupcyjne było wspierane przez resort sprawiedliwości z pieniędzy, które przeznaczone były na pomoc ofiarom przestępstw.