Reklama

Drugi zamach na Donalda Trumpa. Kandydat na prezydenta wskazuje winnych

Po drugiej próbie zamachu były prezydent Donald Trump oskarżył demokratów i media o podżeganie przeciwko niemu "niebezpiecznych głupców".
Donald Trump

Donald Trump

Foto: Reuters, David Swanson

amk

W ostatnią niedzielę, podczas gdy Donald Trump grał w golfa  w klubie w West Palm Beach na Florydzie, agenci Secret Service oddali strzały do mężczyzny, który miał mieć w rękach coś, co przypominało broń.

Jak się okazało mężczyzna, który znajdował się kilkaset metrów od Trumpa, miał przy sobie karabin automatyczny. Porzucił go  uciekając z miejsca zdarzenia, został potem jednak zatrzymany. FBI prowadzi dochodzenie.

Niedoszłym zabójcą okazał się Ryan Wesley Routh, który wcześniej w mediach społecznościowych deklarował, że chciałby „umrzeć w walce” z Rosjanami i że „Kreml musi być zrównany z ziemią”.

Do incydentu doszło prawie dokładnie dwa miesiące po tym, jak Thomas Matthew Crooks postrzelił Trumpa na wiecu w Butler w Pensylwanii 13 lipca, raniąc go w ucho. Zamachowiec wystrzelił wówczas aż osiem nabojów z karabinu typu AR z dachu budynku tuż obok miejsca zgromadzenia i w momencie strzelaniny znajdował się w odległości 200–300 metrów od Trumpa.

Drugi zamach na Trumpa. Kandydat republikanów oskarża Bidena i Harris

Dzień po drugiej próbie zamachu Donald Trump oświadczył w rozmowie z Fox News, że to retoryka prezydenta Joe Bidena i jego rywalki w wyborach prezydenckich Kamali Harris podżega do zamachów na niego.

Reklama
Reklama

- Ich retoryka powoduje, że do mnie strzelają, podczas gdy to ja mam uratować kraj, a oni go niszczą, zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz – perorował Trump.

Trump zwrócił uwagę na wcześniejsze komentarze Bidena i Harris, przedstawiające go jako „zagrożenie dla demokracji”, podczas gdy sami mieliby być „liderami jedności”.

- A  przecież oni są tego przeciwieństwem. To ludzie, którzy chcą zniszczyć nasz kraj — powiedział Trump.  - To się nazywa wróg wewnętrzny. To oni są prawdziwym zagrożeniem.

Trump stwierdził, że obecna administracja posługuje się przeciwko niemu kombinacją oskarżeń i pozwów, a słuchają jej niebezpieczni głupcy, tacy jak ten zamachowiec.

Debata z Kamalą Harris. Donald Trump: Stronnicza i niekontrolowana

Komentując ubiegłotygodniową debatę z Kamalą Harris, Trump ostro skrytykował media.

- Media składają się z głupców, którzy  plują chorymi filozofiami demokratów i będą ich chronić za wszelką cenę - powiedział Trump.  

Reklama
Reklama

Ocenił, że debata w ABC News  „była stronnicza i niekontrolowana”. - Harris kłamała o Projekcie 2025, kłamała o aborcji, kłamała o wszystkim  — powiedział Trump. 

Kandydat republikanów na prezydenta zarzucił demokratom, że używają wobec niego „podżegającego” języka. - Ja też mogę go używać, o wiele lepiej niż oni. Ale nie zamierzam – stwierdził Trump. 

Polityka
Sondaż: „Złota era” w USA za czasów Trumpa? Amerykanie są innego zdania
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?
Polityka
Jest decyzja ws. wartej kilkaset milionów dolarów „wspaniałej sali balowej” Trumpa
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama