Reklama

Węgry otwierają granice dla Rosjan i mogą znaleźć się poza strefą Schengen

Rząd Viktora Orbána musi w tym tygodniu przekonać Komisję Europejską, dlaczego szeroko otwiera dostęp do zjednoczonej Europy dla Rosjan i Białorusinów.
Na razie nie widać ze strony rządu Viktora Orbána (z prawej) woli porozumienia.

Na razie nie widać ze strony rządu Viktora Orbána (z prawej) woli porozumienia.

Foto: REUTERS/Hollie Adams/Pool

Spór może mieć potencjalnie fundamentalne skutki dla przyszłości kraju, który zbiegiem okoliczności sprawuje do końca roku przewodnictwo w Unii. O tym ostrzegł w piątek premier Donald Tusk. Radził ostrożność w sprawie wykluczenia Węgier z porozumienia o zniesieniu kontroli na granicach wewnętrznych UE, bo to może uruchomić dynamikę prowadzącą do wykluczenia kraju z samej Wspólnoty.

Bruksela domaga się wyjaśnień po tym, gdy węgierskie władze objęły obywateli Rosji i Białorusi programem Karty narodowej, który pozwala bez większych restrykcji na osiedlanie się nad Dunajem cudzoziemców na dwa lata z możliwością przedłużenia o kolejny rok i w końcu uzyskanie prawa do stałego pobytu. Ponieważ Węgry należą do porozumienia z Schengen, oznacza to, że Rosjanie i Białorusini będą mogli bez przeszkód dostać się do innych państw UE, w tym Polski. Tylko Irlandia, Chorwacja i po części Rumunia i Bułgaria (granica lądowa) wciąż utrzymują kontrole cudzoziemców wjeżdżających na ich terytorium. Zdaniem Brukseli od wybuchu wojny w Ukrainie dwa i pół roku temu władze UE wydaliły przeszło 500 obywateli rosyjskich pod zarzutem szpiegostwa. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama