Siedmioro Polaków zostało zatrzymanych podczas antyrządowej demonstracji w stanie Kano na północy Nigerii - poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na rzecznika nigeryjskich sił bezpieczeństwa. Chodzi o sześcioro studentów orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz ich wykładowczynię.
Nigeria. Polscy studenci zatrzymani w Kano, przewiezieni do Abudży
Polski konsul w Nigerii, Stanisław Guliński, potwierdził aresztowania na spotkaniu szefa MSZ Nigerii z dyplomatami w stolicy kraju, Abudży. Guliński powiedział, że Polacy zostali aresztowani w Kano i mieli zostać przewiezieni do Abudży.
Czytaj więcej
W Nigerii aresztowano siedmiu obywateli Polski. Peter Afunanya, rzecznik państwowej służby bezpieczeństwa, jako powód podał niesienie przez Polakó...
Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że polska placówka dyplomatyczna w Abudży została poinformowana o zatrzymaniu w Kano grupy studentów i wykładowcy. Zapewniło, iż służby dyplomatyczne wyjaśniają okoliczności incydentu, a przedstawiciele ministerstwa są w kontakcie z rodzinami zatrzymanych.
Chargé d’affaires ambasady Nigerii w MSZ
W piątek w MSZ doszło do spotkania przedstawicieli resortu z rodzinami zatrzymanych. W ministerstwie pojawiła się także zaproszona na rozmowę chargé d’affaires ambasady Nigerii Patience O. Obinna-Okiyi. Przed południem najnowsze informacje na temat Polaków zatrzymanych w Nigerii przedstawił na konferencji prasowej w MSZ podsekretarz stanu Jakub Wiśniewski.
Szefowa nigeryjskiej misji dyplomatycznej w Polsce Patience O. Obinna-Okiyi
Minister potwierdził, że w Kano zatrzymano siedem osób z Polski - studentów i wykładowczyni wydziału orientalistyka – afrykanistyka UW. - Grupa przyjechała na kurs języka hausa - powiedział.
Zapewnił, że polski konsul w Nigerii natychmiast podjął niezbędne działania w celu ustalenia okoliczności zdarzenia oraz miejsca pobytu Polaków, którzy mieli zostać zatrzymani z powodu "złamania przepisów wynikających z ograniczeń w związku z trwającymi w całym kraju masowymi i gwałtownymi zamieszkami przeciwko pogarszającej się sytuacji ekonomicznej kraju i drożyźnie". Wiśniewski zaznaczył, że w Nigerii obowiązuje godzina policyjna i zakaz fotografowania demonstracji.
Studenci z Polski wymachiwali w Nigerii rosyjskimi flagami? Wiceszef MSZ: Nie daję wiary
- Po aresztowaniu grupa miała zostać umieszczona w hotelu w centrum miasta Kano, następnie przewieziona do Abudży. Dzisiaj rano spotkałem się z chargé d’affaires z ambasady Nigerii w Warszawie i dowiedziałem się, że według niektórych źródeł studenci mieli wziąć udział w demonstracji wymachując rosyjskimi flagami. Osobiście nie daję temu wiary - mówił wiceszef MSZ. Wcześniej agencja Reutera pisała, że podczas ulicznych protestów w Nigerii niektórzy demonstranci nieśli rosyjskie flagi, co miało podkreślać obawy dotyczące zwiększonej aktywności Rosji w zachodniej Afryce.
Czytaj więcej
Studenci Uniwersytetu Warszawskiego, zatrzymani w Nigerii, są bezpieczni - wynika z komunikatu, opublikowanego przez uczelnię.
- Przekazałem, iż jestem przekonany, że zachowanie studentów mogło wynikać z ich nieznajomości lokalnych zwyczajów, kultury i prawa. Zaapelowałem o umożliwienie im powrotu do Polski - dodał w piątek Jakub Wiśniewski. Poinformował, że o godz. 13:00 polski konsul w Nigerii spotka się z zatrzymanymi studentami UW i wykładowczynią.
Wiceminister zapewnił, że konsul w Abudży oraz MSZ "zaangażowały wszelkie dostępne środki, zmierzające do wyjaśnienia sytuacji i (...) uwolnienia zatrzymanych". - Służba konsularna będzie pracować nadal, przez cały weekend, aby jak najszybciej wyjaśnić sprawę i doprowadzić do jej pozytywnego zakończenia - oświadczył. Zaznaczył, że MSZ od 2 sierpnia odradza podróże do Nigerii.
W MSZ odbyło się spotkanie z rodzicami aresztowanych w Nigerii polskich studentów
Do tej pory konsul nie został dopuszczony do zatrzymanych Polaków, spotkał się z przedstawicielem nigeryjskich służb bezpieczeństwa - przekazał Wiśniewski. Według zapewnień władz w Abudży, Polacy są przetrzymani w dobrych warunkach. Bliscy zatrzymanych nie mają z nimi kontaktu od niedzieli 4 sierpnia.
MSZ: W sprawie zatrzymanych w Nigerii Polaków zależy nam na czasie
- Jesteśmy profesjonalistami. Mamy w swoim ekwipażu masę środków - możemy eskalować, możemy deeskalować, natomiast to, czego używamy w danym momencie jest uzależnione od sytuacji w samym kraju, a także stosunków bilateralnych. Nie możemy zbyt szybko uruchamiać pewnych kanałów, aby tym młodym ludziom nie zaszkodzić - mówił na konferencji podsekretarz stanu.
Czytaj więcej
Ogólnokrajowy protest przeciwko rządom prezydenta Nigerii Bola Tinubu zaplanowany został na 1 sierpnia. Szef tamtejszej policji nakazał więc swym p...
Jakub Wiśniewski był pytany o atmosferę jego spotkania z przedstawicielką ambasady Nigerii. - Nie chcę odsłaniać kuchni dyplomatycznej. Gdybym powiedział, że nasze spotkanie z panią chargé d’affaires miało charakter szorstki, to mogłoby to nie służyć służyć sprawie. W związku z tym to była dobra rozmowa, konstruktywna. Myślę, że pani chargé d’affaires doskonale rozumie, z jakimi problemami się zmagamy i też wie doskonale, jak bardzo nam zależy na czasie - powiedział.
Pytany o powrót zatrzymanych Polaków do Polski, wiceminister spraw zagranicznych odparł: - Jedno jest pewne: ci ludzie wrócą bezpiecznie.