Dlaczego w tym roku sezonu ogórkowego w polityce nie będzie

Nic nie wskazuje na to, by w tym roku powrócić miał „sezon ogórkowy”. Chociaż nie ma wyborów, to na horyzoncie kampania prezydencka, być może najbardziej zaciekła w historii.

Publikacja: 18.06.2024 20:47

Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Minął ponad tydzień od wyborów do Parlamentu Europejskiego, trzecich w kolejności po wyborach do Sejmu i wyborach samorządowych. Obecnie nic nie wskazuje na to, by polityka miała zwolnić na kolejne tygodnie i miesiące. A już jesienią w pełni rozkręci się kampania prezydencka, która w kolejnych miesiącach może być naprawdę bardzo zaciekła.

Polaryzacja bez przerwy

„Sezon ogórkowy” to termin, który pojawił się w poprzedniej erze mediów. Gdy wyborcy i sami politycy nie byli niemal na stale zanurzeni w mediach społecznościowych i świecie, który został przez to wytworzony. Już nie ma znaczenia, czy ktoś jest na wakacjach, czy też nie – i tak stale sprawdza informacje na swoim smartfonie. Oczywiście ze względu na to, że nie ma w planach żadnej kampanii na jesieni, politycy i sztabowcy będą mogli odpocząć przez najbliższe tygodnie i miesiące. Ale sama polityka będzie toczyła się swoim trybem, nie tylko ze względu na zapowiedziane przez Donalda Tuska i jego ekipę przyspieszania rozliczania PiS. Bo kolejne wybory trzeba wygrać, a sam Donald Tusk w komentarzach po 9 czerwca dał do zrozumienia, że jego zdaniem polaryzacja to nie jest koncepcja, której należy się wstydzić. Zwłaszcza że gra na polaryzację nie tylko zapewniła sukces w rywalizacji z PiS, ale też doprowadziła do poważnej defensywy koalicyjnych partnerów, przede wszystkim Trzecią Drogę.

Czytaj więcej

Małopolska wciąż bez marszałka. PiS postawi na jedność kosztem władzy?

Podczas wakacji w polityce zdarzają się problemy

Poza polaryzacją drugim powodem, dla którego nie ma co liczyć na „sezon ogórkowy” w tym roku, jest to, że historycznie rzecz ujmując, wakacje zawsze były czasem, w którym było jednocześnie miejsce na kryzysy dla aktualnie rządzącej ekipy. Tak było w 2022 roku, gdy właśnie w wakacje wybuchł kryzys wokół skażenia Odry. Rządzący więc muszą się mieć na baczności, zwłaszcza w dzisiejszych warunkach – kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, wojny w Ukrainie i nie tylko.

Czytaj więcej

Polsat wydał oświadczenie ws. startu Doroty Gawryluk w wyborach prezydenckich

Kampania prezydencja nie ma końca

Poza polaryzacją w najbliższych miesiącach będzie liczyło się coś jeszcze – to rozkręcająca się kampania prezydencka przed wyborami w 2025 roku. Jej stawka jest doskonale znana – to przyszłość polskiej polityki. Wiadomo, że brzmi to górnolotnie, ale wybory prezydenckie w przyszłym roku będą być może ważniejsze dla tejże polityki niż wybory do Sejmu w 2023 roku. Koalicja rządząca teraz rządzi, ale nie może w pełni rozwinąć skrzydeł – bo jest jednocześnie uwikłana w kohabitację z prezydentem Andrzejem Dudą. Z tym związane jest oczywiście to, że prezydent wetuje lub będzie wetował większość kluczowych dla koalicji ustaw. Nie było to politycznie możliwe przy ustawie „Aktywny rodzic” (wcześniej: babciowe), ale większość ustaw do końca kadencji ważnych dla koalicji rządzącej prezydent będzie po prostu wetował. Tak jak stało się to już wielokrotnie. To sprawia, że rośnie jeszcze bardziej stawka wyborów prezydenckich. I to, że kampania – nawet na rok przed wyborami – będzie po prostu niezwykle zaciekła.

Obecnie nic nie wskazuje na to, by polityka miała zwolnić na kolejne tygodnie i miesiące.

To wszystko razem sprawia, że „sezonu ogórkowego” nie będzie w tym roku. I być może nie będzie go już nigdy.

Minął ponad tydzień od wyborów do Parlamentu Europejskiego, trzecich w kolejności po wyborach do Sejmu i wyborach samorządowych. Obecnie nic nie wskazuje na to, by polityka miała zwolnić na kolejne tygodnie i miesiące. A już jesienią w pełni rozkręci się kampania prezydencka, która w kolejnych miesiącach może być naprawdę bardzo zaciekła.

Polaryzacja bez przerwy

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Bogdan Klich stanie na czele polskiej ambasady w USA. Wbrew prezydentowi Dudzie
Polityka
Zbigniew Ziobro o decyzji sejmu. „Człowieka służącego Polsce wydają w łapy mścicieli”
Polityka
Dwóm największym partiom spada poparcie. Kto zyskuje w sondażu?
Polityka
Tomasz Szatkowski chce pozwać Donalda Tuska. „Nieprawdziwe i zmanipulowane oskarżenia”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Roman Giertych o projekcie ustawy aborcyjnej. „Niechlujny, nierozsądny, groźny dla kobiet”
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą