Janusz Kowalski: Władysław Kosiniak-Kamysz był zdecydowanie lepszym premierem od Donalda Tuska

Gdyby dziś Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że chce zostać premierem we wspólnym rządzie z PiS (...) to ja osobiście zagłosowałbym za takim rozwiązaniem - zadeklarował Janusz Kowalski z Suwerennej Polski.

Publikacja: 13.06.2024 11:07

Poseł Suwerennej Polski Janusz Kowalski.

Poseł Suwerennej Polski Janusz Kowalski.

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku wygrała w Polsce Koalicja Obywatelska, uzyskując 37,06 proc. głosów. Tuż za nią, z wynikiem 36,16 proc., uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość. Swoich eurodeputowanych będą mieli także Konfederacja (12,08 proc. głosów), Trzecia Droga (6,91 proc.) i Lewica (6,3 proc.).

Po wyborach, w których Trzecia Droga uzyskała zaledwie trzy mandaty, podobnie jak Lewica, w obozie rządzącym trzeszczy. Joanna Mucha z Polski 2050 dywagowała na temat koalicji jej ugrupowania z Polskim Stronnictwem Ludowym. Z kolei Jacek Sasin z PiS ocenił, że „katastrofa Trzeciej Drogi powinna stanowić przełom i zawrócenie z błędnej ścieżki prowadzącej ku przykrej przyszłości Polski”. Do słów tych odniósł się Marek Sawicki z PSL, który stwierdził w rozmowie z „DGP”, że „jeśli marzy im (politykom PiS — red.) się powrót do władzy, to owszem, będą mieli taką szansę, jak już będą dokładnie rozliczeni, a odpowiedzialni za malwersacje oraz nadużycia finansowe zostaną ukarani”.

Czytaj więcej

Marek Jakubiak ma propozycję dla PiS. „Na jakiś czas musimy zwyczajnie polubić PSL i Hołownię”

Zachęty w kierunku PSL wysyłają też inni politycy Zjednoczonej Prawicy. Janusz Kowalski z Suwerennej Polski ocenił, że „Trzecia Droga jako projekt polityczny przestała istnieć”, a koalicja rządząca „znajduje się na ostrym wirażu”. — Moim zdaniem istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesienią ten rząd upadnie. I będzie to upadek również ze względu na konflikt Donalda Tuska z Trzecią Drogą, formacją, która jest już czasem przeszłym dokonanym — polityczną masą upadłościową, która będzie teraz rozbierana przez Platformę Obywatelską, tak jak kilka lat temu działo się to w przypadku Nowoczesnej — mówił w rozmowie z fronda.pl były wiceminister rolnictwa. 

Janusz Kowalski: Władysław Kosiniak-Kamysz byłby dobrą alternatywą

Jego zdaniem „istnieje wciąż szansa na to, że ta konserwatywna część tworzącego Trzecią Drogę PSL zredefiniuje rolę ludowców w obecnym Sejmie i że politycy w jej skład wchodzący będą chcieli opuścić obóz Donalda Tuska”. — Myślę, że droga do współpracy pomiędzy PiS i PSL wciąż pozostaje otwarta i że jest to dobry koncept, który warto zrealizować. Dlatego staram się wewnątrz mojego obozu politycznego zachęcać do dialogu z PSL — stwierdził, zaznaczając, że „po drugiej stronie musi dojść do pewnego przełomu w odniesieniu do strategii politycznej oraz walki o polskie interesy, co być może będzie wymagało zmiany przywództwa w tej partii”. — To już naprawdę najwyższy czas dla Władysława Kosiniaka-Kamysza, by zreflektować się, że Donald Tusk, dla którego głównym celem jest prezydentura, będzie chciał zrobić z nim oraz z PSL to samo, co z Szymonem Hołownią oraz jego ugrupowaniem — powiedział, mimo że premier deklarował już kilka miesięcy temu, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

— Lubię i szanuję Władysława Kosiniaka-Kamysza jako człowieka, mimo że z wieloma jego poglądami się nie zgadzam. Polityka nie polega jednak na ocenie indywidualnych emocji, lecz na ocenie działalności publicznej. Gdyby dziś Kosiniak-Kamysz powiedział, że chce zostać premierem we wspólnym rządzie z PiS po to, by odsunąć od władzy szkodzącego Polsce i polskiemu rolnictwu Donalda Tuska — to ja osobiście zagłosowałbym za takim rozwiązaniem — zadeklarował poseł Suwerennej Polski, którego zdaniem „Władysław Kosiniak-Kamysz był zdecydowanie lepszym premierem od Tuska, a Polska byłaby na pewno dużo bezpieczniejsza”. 

Czytaj więcej

Po pół roku rządu Donalda Tuska: Katalog wyzwań, rekonstrukcja i wakaty

— Wrogiem numer jeden dla polskiego interesu i polskiego bezpieczeństwa jest bez wątpienia Donald Tusk. I w tym sensie Władysław Kosiniak-Kamysz byłby dobrą alternatywą — podsumował Janusz Kowalski.

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku wygrała w Polsce Koalicja Obywatelska, uzyskując 37,06 proc. głosów. Tuż za nią, z wynikiem 36,16 proc., uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość. Swoich eurodeputowanych będą mieli także Konfederacja (12,08 proc. głosów), Trzecia Droga (6,91 proc.) i Lewica (6,3 proc.).

Po wyborach, w których Trzecia Droga uzyskała zaledwie trzy mandaty, podobnie jak Lewica, w obozie rządzącym trzeszczy. Joanna Mucha z Polski 2050 dywagowała na temat koalicji jej ugrupowania z Polskim Stronnictwem Ludowym. Z kolei Jacek Sasin z PiS ocenił, że „katastrofa Trzeciej Drogi powinna stanowić przełom i zawrócenie z błędnej ścieżki prowadzącej ku przykrej przyszłości Polski”. Do słów tych odniósł się Marek Sawicki z PSL, który stwierdził w rozmowie z „DGP”, że „jeśli marzy im (politykom PiS — red.) się powrót do władzy, to owszem, będą mieli taką szansę, jak już będą dokładnie rozliczeni, a odpowiedzialni za malwersacje oraz nadużycia finansowe zostaną ukarani”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Suchoń: Nasi wyborcy oczekują politycznego przyspieszenia
Polityka
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Renta wdowia to największy projekt socjalny koalicji rządzącej
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa aborcji dzieli koalicję. Przyznaje to nawet Donald Tusk
Polityka
Joński o szczegółach raportu komisji ds. wyborów kopertowych. „Do 10 lat więzienia”
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Wójcik: Giertych ma rację. Sprawa Romanowskiego to kompromitacja prokuratury