Müllera pytano czy „utarł nosa” starszym kolegom z PiS zdobywając mandat europarlamentarzysty startując w wyborach z czwartego miejsca na liście. W jego okręgu mandatu europosła nie zdobyła m.in. otwierająca listę PiS Anna Fotyga, była szefowa MSZ.
Piotr Müller o wynikach wyborów europejskich: Mandaty zdobyły osoby aktywne przez lata w terenie
- Nie, w ogóle nie patrzę kategoriami tego typu. Pani minister Annie Fotydze chciałem podziękować za te ostatnie 10 lat w europarlamencie, bo ona ogromną pracę tam wykonywała — odparł.
A może tak niskie miejsce dla Müllera było błędem?
Czytaj więcej
Instytut Badań Pollster przeprowadził dla "Super Expressu" sondaż, w którym wyborców Koalicji Obywatelskiej spytano czy chcą, aby Donald Tusk kandy...
- Być może to jest ta strategia, która pomogła: dzięki mobilizacji osób z niższych miejsc wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego okazał się lepszy (procentowo — red.) niż w wyborach do Sejmu, czy do samorządu. Wynik PiS jest dobry — odparł były rzecznik rządu.
O wyborach do Parlamentu Europejskiego i wynikach PiS Müller mówił, że "mandaty zdobyły te osoby, które były aktywne przez lata w terenie, ta aktywność została doceniona". W tym kontekście wymienił kandydatów, którzy - jak on - wiązani są z Mateuszem Morawieckim: Waldemara Budę, Marlenę Maląg i Michała Dworczyka. Wszyscy oni uzyskali mandaty europosłów mimo że nie otwierali list wyborczych.
Donald Tusk chce tę przystawkę skonsumować do końca, by stała się ona po prostu Platformą Obywatelską
A jak Müller skomentuje fakt, że mandatu europosła nie zdobył Jacek Kuski?
- Taka decyzja wyborców. Jest królowa nauk politycznych, ona nazywa się arytmetyka i na koniec ona decyduje. Arytmetyka była faktycznie zdecydowanie niekorzystna akurat dla Jacka Kurskiego - mówił.
Europoseł PiS o wynikach wyborów europejskich: PiS zwiększyło procentowy udział w porównaniu z wyborami do Sejmu
Pytany o ocenę wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego były rzecznik rządu mówił, że "niestety percepcję zbudowały przez pierwsze godziny exit polle" (exit poll dawał KO ponad 4 punkty procentowe przewagi nad PiS". - Finalnie PiS zwiększyło procentowy udział w porównaniu do wyborów do Sejmu, czy samorządowych (PiS zdobył w wyborach do PE 36,16 proc. głosów - red.). Oczywiście dobrze byłoby wygrać z KO, ale ta różnica jest niewielka. Najważniejsze, że przeliczenie tych wyników na wyniki wyborów do Sejmu wskazuje, że aktualnie rządzący nie mieliby większości w Sejmie - przekonywał.
Zdaniem byłego rzecznika obecnie „gigantyczna presja zacznie się realizować między KO a Trzecią Drogą”. - W dużym tempie może doprowadzić do destabilizacji sytuacji. Donald Tusk chce tę przystawkę skonsumować do końca, by stała się ona po prostu Platformą Obywatelską - mówił Müller zaznaczając, że chodzi przede wszystkim o Polskę 2050.
Pytany o wynik Konfederacji (zdobyła ponad 12 proc. głosów) były rzecznik rządu mówił, że "to nie jest dobra wiadomość dla PiS, bo to są konkurenci polityczni" Prawa i Sprawiedliwości, którzy będą chcieli "rozepchać się po prawej stronie".