Kuczyńską-Budkę spytano kto teraz będzie ważniejszy w domu: prezydent czy minister.
- Jesteśmy małżeństwem partnerskim więc w domu wszyscy są równi - odparła.
Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic zapowiada współpracę z rządem, w którym zasiada jej mąż, Borys Budka
- Na szczęście sprawy, którymi zajmuje się mój mąż, nie mają bezpośredniego wpływu na sprawy w mieście. Nie widzę tu ani konfliktu, ani pola do współpracy — dodała też.
Nowa prezydent Gliwic była dopytywana czy nie będzie jej jednak łatwiej starać się np. o jakieś środki finansowe od rządu centralnego z racji tego, że jej mąż jest członkiem rządu.
Mieszkańcy mają prawo do oceniania (prezydenta) i dobrze by to robili.
- Na pewno współpraca jest zawsze dobra i fakt, że mam duże doświadczenie w administracji i samorządzie, fakt, że znam się z wieloma osobami zawsze ułatwia. Ja zawsze podkreślam, że Gliwice przez te 31 lat, bo tyle lat rządziła poprzednia ekipa w Gliwicach... najsłabszą stroną był brak współpracy, brak umiejętności wyjścia zza biurka. Bardzo bym to chciała zmienić i współpraca zarówno z rządem, z powiatami województwa, to jest istotny element i szansa, nie zagrożenie dla miasta — podkreśliła.
Kuczyńska-Budka, która w II turze pokonała rywala niewielką przewagą zapewniła, że nie obawia się krytyki tych, którzy głosowali na jej konkurenta.
Czytaj więcej
W II turze wyborów prezydenckich w Gliwicach o urząd prezydenta miasta walczyli Katarzyna Kuczyńska-Budka z Koalicji Obywatelskiej i Mariusz Śpiewo...
- Nie mam problemu z konstruktywną krytyką, zawsze się zżymam na krytykanctwo. Gliwiczanie oczekują momentu, gdy będzie się z nimi rozmawiało. To jest jeden z moich najważniejszych postulatów — podkreśliła.
- Mieszkańcy mają prawo do oceniania (prezydenta) i dobrze by to robili. Prezydent jest wynajętym za pieniądze podatników menadżerem — dodała.
Katarzyna Kuczyńska-Budka będzie rządzić w Gliwicach. Czy przeprowadzi rewolucję kadrową?
Kuczyńska-Budka pytana o to czy planuje zakrojone na szeroką skalę zmiany kadrowe odparła, że "nie chce robić rewolucji w mieście". - Zakładam, ze Gliwice powinny iść drogą ewolucji - dodała mówiąc, że jej zdaniem "ryba psuje się od głowy", więc zmiany obejmą zapewne część kadry zarządzającej. Nowa prezydent Gliwic podkreśliła jednocześnie, że ceni gliwickich urzędników.
Mówiąc o swoich planach nowa prezydent Gliwic zapowiedziała budowę szpitala. Jej zdaniem uda się to zrobić w 3-4 lata.
- Gliwiczanie czekają na budowę szpitala od 15 lat. Od 15 lat w Gliwicach mówi się o tym, że tego szpitala brakuje. Dlaczego tak długo? Trzeba spytać moich poprzedników. Ja obiecuję, że ja ten szpital wybuduję - zapewniła.
Katarzyna Kuczyńska-Budka jest pierwszą w historii kobietą, która będzie prezydentem Gliwic.