Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie odniósł się do projektu europejskiej tarczy antyrakietowej.
Chodzi o European Sky Shield Initiative, czyli pomysł, z którym w sierpniu 2022 roku wystąpił kanclerz Niemiec Olaf Scholz.
Czytaj więcej
- Będziemy współpracować w ramach inicjatywy European Sky Shield, czyli europejskiej tarczy podniebnej i nie przeszkadza mi zupełnie, że głównymi i...
Donald Tusk: Polska będzie współpracować w ramach inicjatywy European Sky Shield
We wtorek premier Donald Tusk (PO) powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, na które zaproszono dowódców Wojska Polskiego, że rozmawia o sprawie obrony powietrznej z przywódcami państw europejskich "w jaki sposób pokawałkowaną Europę, także jeśli chodzi o obronę naszego nieba, uczynić bardziej zintegrowaną, żeby te systemy nie były konkurencyjne".
- Będziemy współpracować w ramach inicjatywy European Sky Shield, czyli europejskiej tarczy podniebnej i nie przeszkadza mi zupełnie, żeby nie było wątpliwości, że głównymi inicjatorami tej inicjatywy byli Niemcy - ogłosił Donald Tusk. Dodał, że Polska będzie rozwijać system Pilica, Narew i Wisła, a współpraca ze Stanami Zjednoczonymi pozostanie kluczowa.
Irański dron Shahed-136
Mariusz Błaszczak: To europejska tarcza finansowa dla Niemiec
- Kiedy byłem ministrem obrony narodowej, otrzymaliśmy propozycję przystąpienia do europejskiej tarczy antyrakietowej. Ta propozycja została odrzucona przez specjalistów z Wojska Polskiego, specjalistów, którzy budują polską tarczę antyrakietową - oświadczył w środę Mariusz Błaszczak.
Podkreślił, że propozycja została odrzucona z trzech zasadniczych powodów. - Po pierwsze dlatego, że europejska tarcza antyrakietowa jest projektem, który funkcjonuje wyłącznie na papierze, nie jest w żaden sposób zaawansowana, to jest koncepcja - powiedział były szef MON.
Czytaj więcej
Polacy nie obawiają się, że wojna, która toczy się w Ukrainie, przeniesie się do naszego kraju. W ciągu dwóch lat poczucie bezpieczeństwa się popra...
- Po drugie dlatego, że faworyzuje niemiecki przemysł zbrojeniowy no i po trzecie dlatego, że podobną opinię prezentowali specjaliści innych państw europejskich, bo przypomnę, że w tym projekcie nie ma Francji, nie ma Włoch, nie ma Hiszpanii, nie ma Portugalii, nie ma państw bałkańskich - kontynuował.
- To nie jest żadna europejska tarcza antyrakietowa. Jeżeli już mówimy o europejskości, to można powiedzieć, że to jest europejska tarcza finansowa dla Niemiec przeznaczona, tak żeby wspierać niemiecki przemysł zbrojeniowy - ocenił Mariusz Błaszczak.
Błaszczak wskazuje na system Patriot
- A nie leży w polskim interesie wspieranie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, dlatego że mamy własny, polski przemysł zbrojeniowy, który w tej dziedzinie jest konkurencyjny wobec niemieckiego, więc należy wspierać polski przemysł zbrojeniowy tak, żeby polska tarcza antyrakietowa rozwijała się - przekonywał poseł.
Błaszczak mówił, że polska obrona powietrzna rozwija się "dynamicznie". - Mamy trzy warstwy obrony przeciwrakietowej. To najniższa warstwa złożona z polskich Piorunów, system Poprad mieści się w tym pojęciu; potem obrona o zasięgu krótkim, to Narew, system, który stworzyliśmy we współpracy z Brytyjczykami; no i średniego zasięgu, to Patrioty - wyliczał.
Czytaj więcej
Brak rakiet do systemu obrony powietrznej sprawił, że ukraińskie wojsko nie było w stanie powstrzymać ataku rakietowego na największą elektrownię w...
Były minister obrony narodowej przekazał, że w 2018 r. Polska pozyskała dwie baterie Patriot, a w 2023 r. on podpisał umowę na kolejnych sześć baterii.
Zaznaczył, że w 2018 r. Polska pozyskała też system sieciocetryczny IBCS, który daje możliwość zarządzania obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową. - To system bardzo nowoczesny, ten system jest na wyposażeniu wyłącznie Polski i Stanów Zjednoczonych - podkreślił.
Inne powody muszą skłaniać Tuska do tego, żeby finansował niemiecki przemysł zbrojeniowy niż dobro Polski.
Trzy pytania Mariusza Błaszczaka do rządu Donalda Tuska
Błaszczak pytał, dlaczego rząd Donalda Tuska, który dysponuje największym budżetem w historii, nie podpisuje umów wykonawczych na sprzęt wojskowy. - Dlaczego nie ma umowy na Apache, na kolejne dywizjony HIMARS, czyli rakiet o zasięgu do 300 km, na czołgi K2? - mówił.
- Chciałem publicznie zadać trzy pytania rządzącym. A więc po pierwsze, pytanie zasadnicze. Dlaczego zdecydowali się na przystąpienie Polski do tarczy antyrakietowej, a więc do projektu, który nie jest zaawansowany, który istnieje wyłącznie na papierze i dlaczego taką decyzję podjęli wbrew opinii polskich żołnierzy odpowiedzialnych za budowę polskiej tarczy antyrakietowej? - powiedział w Sejmie Mariusz Błaszczak.
- Po drugie, co z polską tarczą antyrakietową? Czy stać na to, żeby finansować dwa systemy, w tym ten niemiecki, zwany europejskim, znacznie droższy i znacznie mniej zaawansowany od polskiego systemu - dodał. - Po trzecie: kiedy zostaną podpisane umowy wykonawcze na czołgi K2, koreańskie czołgi z produkcją w Polsce, na armatohaubice K9 i armatohaubice Krab, na śmigłowce uderzeniowe Apache i na kolejne dywizjony artylerii rakietowej HIMARS - kontynuował.
Były szef MON zarzuca premierowi "działania pozamerytoryczne"
Pytany o brak chęci Polski na dołączenie do proponowanej przez Niemcy europejskiej tarczy antyrakietowej w czasie rządów PiS były szef MON odparł, że "kiedy byłem ministrem obrony narodowej eksperci wojskowi mówili, również publicznie - można to sprawdzić - że nie ma sensu budowania dwóch równoległych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, i że polski system, który powstaje we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią jest bardzo zaawansowany".
Czytaj więcej
Kolosalne zakupy zbrojeniowe to dla naszego kraju szansa, ale i wyzwanie. Oszczędności mogą się tu okazać pozorne, a rzekomy sukces – wydmuszką. Ja...
Na konferencji prasowej w Sejmie ocenił, że decyzja Donalda Tuska o przystąpieniu Polski do programu oznacza, że premier "podejmuje działania pozamerytoryczne". - Inne powody muszą skłaniać Tuska do tego, żeby finansował niemiecki przemysł zbrojeniowy niż dobro Polski, niż bezpieczeństwo naszego kraju - powiedział.
Polityk PiS pytał też, dlaczego w czasie ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL nie wydawano 2 proc. PKB na obronność i "nie wzmacniano Wojska Polskiego, a wręcz przeciwnie, likwidowano jednostki Wojska Polskiego, ponad 600, w tym 1. Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki, która była odpowiedzialna za obronę wschodniej części naszego kraju".