Prokuratura Krajowa podała we wtorek, że tego dnia na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości przeprowadzane były przeszukania w różnych miejscach na terenie kraju. Dodano, że celem czynności było "zabezpieczanie dowodów, w tym między innymi dokumentacji dotyczącej FS".
ABW w domu Zbigniewa Ziobry i innych polityków Suwerennej Polski
Funkcjonariusze ABW weszli m.in. do domu byłego ministra sprawiedliwości i byłego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry oraz trzech innych posłów Suwerennej Polski, w tym byłych wiceministrów sprawiedliwości, Michała Wosia i Marcina Romanowskiego.
Czytaj więcej
W różnych miejscach w Polsce na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości prowadzone są przeszukania. Europoseł Suwer...
Politycy Prawa i Sprawiedliwości ocenili, że doszło do ataku na opozycji. Według nich, rząd próbuje odwrócić uwagę opinii publicznej od tego, że znaczna większość obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej, tzw. 100 konkretów na 100 dni rządów, nie została zrealizowana. We wtorek wieczorem Zbigniew Ziobro pojawił się publicznie pierwszy raz od czasu, gdy przeszedł operację w związku z chorobą nowotworową. Ocenił, że przeszukanie jego domu było desperacką próbą znalezienia "czegokolwiek" w związku z "fiaskiem", jakim w jego opinii było przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed komisją ds. Pegasusa.
Jarosław Kaczyński: Pokazaliśmy, że obietnice Platformy to bajki
W środę ostatnie wydarzenia wokół polityków Suwerennej Polski i Funduszu Sprawiedliwości w rozmowie z Radiem Plus skomentował prezes PiS. - To, co się dzieje, to jest całkowicie nielegalne - ocenił. Dodał, odnosząc się do prokuratury, że działają ludzie, którzy nie mają do tego uprawnień. Podobne zarzuty formułował dzień wcześniej europoseł Suwerennej Polski Patryk Jaki.
Komisje śledcze pokazują, że po prostu nic nie było, że to wszystko, co oni opowiadali przez całe lata, to są bajki.
- Prokuratura jako instytucja państwowa praktycznie rzecz biorąc przestała funkcjonować, bo ona musi mieć pewne pewne podstawy prawne. One zostały nie tyle podważone, tylko je po prostu odrzucono. Prokuratura, sądy muszą działać na podstawie prawa - mówił Jarosław Kaczyński.
- Nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego to zostało podjęte - powiedział prezes PiS, odnosząc się do akcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w domach prominentnych polityków Suwerennej Polski. - Komisje śledcze pokazują, że po prostu nic nie było, że to wszystko, co oni opowiadali przez całe lata, to są bajki, a z drugiej strony sądzę, że potrafiliśmy pokazać coś, co jest oczywistą prawdą, tzn. że zapowiedzi przedwyborcze to też bajki - dodał.
Czytaj więcej
- Nie dało się słabiej - tak minister zdrowia, Izabela Leszczyna, skomentowała wtorkowe przeszukanie w domu Zbigniewa Ziobry i innych polityków Suw...
Prezes PiS o konstytucji: będzie trzeba uchwalić nową
Jarosław Kaczyński ocenił, że "operacja, która doprowadziła do zwycięstwa wyborczego" obecnej koalicji Koalicji Obywatelskiej, PSL, Polski 2050 i Lewicy "polegała na dwóch wielkich kłamstwach". Według prezesa PiS, te kłamstwa to twierdzenia, że za rządów PiS była dyktatura i łamanie praworządności (co, zdaniem Kaczyńskiego, nie miało miejsca) oraz przedwyborcze obietnice obecnie rządzących, w tym 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej.
Według prezesa PiS, obietnice te w ogromnej mierze musiały być składane w złej wierze. - Chociaż bardzo nisko oceniam intelektualne przygotowanie tej grupy do rządzenia, to nie sądzę, żeby oni nie zdawali sobie sprawy, że po prostu to, co zapowiadają jest nierealizowalne - podkreślił.
Co do innych, ale nie z mojej partii, to nie jestem taki pewien, czy oni z całą pewnością dalsze życie będą na wolności spędzali, chociaż to jest kwestia lat.
- Dzisiaj trzeba było znów odwołać się do igrzysk - powiedział Kaczyński, odnosząc się do wtorkowych przeszukań prowadzonych przez ABW. - Te igrzyska są wielkim łamaniem prawa - podkreślił. Według byłego premiera, działania te prowadzą do stanu, w którym "w Polsce przestała obowiązywać konstytucja (...), ze wszelkimi tego konsekwencjami". - Także z tą konsekwencją, że w przyszłości, w lepszych czasach, będzie trzeba uchwalić nową konstytucję, a jeżeli nie będzie (większości - red.) 2/3, trzeba będzie wybrać jakąś inną większość, po prostu dlatego że państwo bez konstytucji funkcjonować nie może - oświadczył prezes PiS.
„Będziesz siedział”? Jarosław Kaczyński: Sądzę, że będę na wolności
Jarosław Kaczyński był w Radiu Plus pytany o okrzyki "będziesz siedział", które padają z ust jego przeciwników. Czy prezes PiS obawia się, że te słowa mogą stać się rzeczywistością?
- Takie okrzyki słyszę w bardzo różnych miejscach od wielu lat i na razie jestem na wolności, i sądzę, że będę, natomiast co do innych, ale nie z mojej partii, to nie jestem taki pewien, czy oni z całą pewnością dalsze życie będą na wolności spędzali, chociaż to jest kwestia lat - odparł. Doprecyzował, że mówi o "konsekwencjach tego, co dzieje się w tej chwili".
Czytaj więcej
We wtorek rano funkcjonariusze ABW weszli do trzech domów księży sercanów - podała Wirtualna Polska zaznaczając, że akcja ma związek ze śledztwem w...
Prezes PiS mówi, że Donald Tusk może stracić wolność
– To jest oczywiste działanie, które odpowiada, jak to się mówi, dyspozycji artykułu 127 Kodeksu karnego o zmianie ustroju siłą - powiedział Jarosław Kaczyński. Pytany, czy jego zdaniem dotyczy do premiera Donalda Tuska, odparł: - W oczywisty sposób się w moim przekonaniu (Tusk - red.) się kwalifikuje właśnie, a to jest bardzo ciężki artykuł, od 10 lat do dożywocia.
Najwyraźniej szefem, człowiekiem, który to inspiruje, jest Donald Tusk, więc on tutaj, w tym procesie, który - mam nadzieję - kiedyś się zdarzy, będzie głównym oskarżonym.
Prezes PiS potwierdził, że jego słowa o tym, iż politycy, ale nie z PiS, mogą trafić do więzienia, dotyczą Donalda Tuska. - Oczywiście. Dotyczą wszystkich, którzy biorą w tym udział, ale najwyraźniej szefem, człowiekiem, który to inspiruje, jest Donald Tusk, więc on tutaj, w tym procesie, który - mam nadzieję - kiedyś się zdarzy, będzie głównym oskarżonym - oświadczył.
W rozmowie z Radiem Plus Jarosław Kaczyński zadeklarował też, że nie ma tematu wyrzucenia Suwerennej Polski z obozu Zjednoczonej Prawicy.
Kontrowersje wokół Funduszu Sprawiedliwości
Fundusz Sprawiedliwości (Fundusz Pomocy Poszkodowanym i Pomocy Postpenitencjarnej) działa od 2012 r., jest państwowym funduszem celowym w dyspozycji ministra sprawiedliwości. Fundusz dysponuje znacznymi środkami, które pochodzą m.in. z nawiązek nakładanych przez sądy na skazanych i z potrąceń od wynagrodzeń więźniów, którzy pracują w czasie odbywania wyroku. Środki z funduszu miały być przeznaczane na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną.
Czytaj więcej
Dotacje związane z „przeciwdziałaniem przestępczości” były naciągane – oceniła NIK w 2021 r.
W 2017 r. na skutek nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego oraz rozporządzenia ministra sprawiedliwości doszło do ustanowienia otwartego katalogu zadań Funduszu.
W 2021 r. NIK oceniła, że gospodarka finansowa Funduszu Sprawiedliwości była prowadzona z naruszeniem nadrzędnych zasad finansów publicznych, tj. jawności oraz celowości i oszczędności wydatków. "Działania ministra sprawiedliwości (dysponenta funduszu) oraz znacznej części beneficjentów umów dotacji skutkowały niegospodarnym i niecelowym wydatkowaniem środków publicznych, a także sprzyjały powstawaniu mechanizmów korupcjogennych" - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.