Szczyt UE w Brukseli. Obronić jednocześnie i Ukrainę, i Unię Europejską

Wspólnota jedną ręką zabiera Ukrainie dochody z eksportu produktów rolnych, a drugą szuka pieniędzy na dostawy broni dla niej.

Publikacja: 21.03.2024 21:54

Przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli, na zdjęciu m.in. Viktor Orbán, Olaf Scholz, Emmanuel Mac

Przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli, na zdjęciu m.in. Viktor Orbán, Olaf Scholz, Emmanuel Macron i Donald Tusk

Foto: Sameer Al-Doumy / AFP

Przywódcy 27 państw UE przyjechali w czwartek na dwudniowy szczyt do Brukseli, nazwany spotkaniem o wysokiej stawce. Właściwie wszystkie Rady Europejskie zwoływane po 24 lutego 2022 roku, czyli po agresji Rosji na Ukrainę, można by określić tym mianem. Tyle że faktycznie teraz znacznie większa jest w UE świadomość zagrożenia ze strony Rosji.

O ile początkowo wsparcie dla Ukrainy miało służyć obronie niepodległości tego kraju, o tyle teraz coraz więcej państw jest przekonanych, że stawką jest także bezpieczeństwo Unii Europejskiej. I w związku z tym trzeba nie tylko znaleźć sprzęt wojskowy dla Ukrainy, ale też znacząco wzmocnić zdolności obronne Unii, szczególnie w kontekście zablokowanego ciągle wsparcia ze strony USA dla Ukrainy.

Czytaj więcej

Czy będzie wojna Rosja-NATO? Co planuje Władimir Putin?

Więcej państw za wspólnym wojskowym wysiłkiem UE

Retoryka już się zmieniła i nie tylko państwa Europy Wschodniej i Północnej, bliskie geograficznie Rosji, lobbują za wspólnym wojskowym wysiłkiem UE. Kilka miesięcy temu Kaja Kallas, premier Estonii, zaproponowała emisję euroobligacji na cele obronne, poparli ją przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i prezydent Francji Emmanuel Macron. Do zwolenników tego pomysłu dołączył w Brukseli premier Grecji Kyriakos Mitsotakis. – Jeśli Europa chce pozostać chroniona, musi rozważyć nowe sposoby finansowania wydatków na obronę – powiedział.

Liczba producentów broni i amunicji w poszczególnych krajach Europy

Liczba producentów broni i amunicji w poszczególnych krajach Europy

PAP

UE wspólnie nie ma wielkich możliwości wspierania Ukrainy. Ostatnio uzgodniła zwiększenie pomocy wojskowej dla Ukrainy z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju o 5 mld euro, co daje w sumie 17 mld euro. Te pieniądze przekazywane są państwom członkowskim na poczet sprzętu przekazywanego Ukrainie. Wypracowanie tego porozumienia trwało miesiącami nie tylko z powodu oporu Węgier wobec finansowania „wojny”, ale też wątpliwości Niemiec, które są największym dawcą pomocy wojskowej dla Ukrainy, lecz z EPF – z wyboru – nie korzystają.

Skąd pieniądze na Ukrainę?

Ostatecznie uzgodniono, że składki na rzecz EPF będzie można kompensować dostawami broni dla Ukrainy. Może się więc okazać, że EPF – pomyślany jako zachęta dla dodatkowych dostaw – przestanie pełnić taką funkcję. Stąd pilna potrzeba znalezienia nowych funduszy dla Ukrainy.

Czytaj więcej

Dmitrij Miedwiediew odpowiada Macronowi, cytuje wiersz Puszkina dotyczący Polaków

Komisja Europejska zaproponowała zatem, żeby tymczasowo można byłoby na ten cel przekazać Ukrainie zyski z unieruchomionych rosyjskich aktywów. Chodzi przede wszystkim o odsetki od rezerw Banku Rosji zatrzymanych po wybuchu wojny w systemie rozliczeniowym Euroclear, z siedzibą w Belgii. – Początkowo planowaliśmy, żeby te pieniądze służyły odbudowie Ukrainy. Ale na razie ona bardziej potrzebuje pomocy na polu walki – mówi wysoki rangą unijny dyplomata.

Polityka
Iran zajął statek towarowy w Cieśninie Ormuz. Izrael grozi konsekwencjami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Niemiecka prasa o decyzji Sejmu: mały krok do liberalizacji aborcji
Polityka
Mateusz Morawiecki popiera powrót do kompromisu aborcyjnego. „Nie jestem naiwny”
Polityka
Obelgi, groźby i ataki. Samorządowcy rezygnują z polityki
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Premier Grecji: Zawsze przypominam moim dzieciom, że są w jednej czwartej Polakami