20 marca w Polsce rolnicy organizują strajk generalny, blokując ruch w blisko 600 punktach. W przeddzień protestu minister rolnictwa, Czesław Siekierski, rozmawiał w Jasionce z przedstawicielami protestujących rolników.
Rozmowy ministra rolnictwa z protestującymi rolnikami: Z kim 19 marca rozmawiał Czesław Siekierski?
- Brali w nich udział przedstawiciele związków, ale nie wszyscy, brali udział także przedstawiciele organizacji, a właściwie nie organizacji tylko poszczególnych grup protestujących rolników. Nie byli to przedstawiciele wszystkich tych grup tylko te, które w jakiś sposób współpracowały z nami, były upoważnione do rozmów. Przy takim rozproszeniu protestujących, było ponad 250 różnych grup, było trudno wybrać reprezentację - mówił Siekierski. - Była to grupa odpowiedzialna, która w sposób kompetentny wypowiadała się na temat oczekiwań, żądań - dodał.
A czy w czasie rozmów doszło do jakiegoś porozumienia?
Czytaj więcej
Zdesperowani rolnicy domagający się wycofania się Brukseli z zapisów Zielonego ładu, przygotowali na środę 20 marca rekordową liczbę blokad dróg.
- Tak, a jednocześnie to nie są ustalenia, które są bardzo konkretne. Jest to etap pewnego rozpoczęcia rozmów, które dalej należy kontynuować, ustalać, rozmawiać - odparł Siekierski.
- To nie są rozmowy, które można uznać za rozmowy zakończone ustaleniami konkretnymi — przyznał.
Czesław Siekierski: Rolnicy wymagają wsparcia, ale nie mogliśmy mówić o szczegółach
Co w takim razie udało się ustalić?
Podatek rolny ma być w wysokości z 2023 roku, chcemy, żeby nie było wzrostu, który obciążyłby rolników
- Zgadzamy się, że rozmawiamy, że te rozmowy są dla nas bardzo istotne, choć rezultaty nie są jednoznaczne — odparł minister rolnictwa.
- Rolnicy wymagają wsparcia, także w ujęciu finansowym, ale nie mówiliśmy o szczegółach, o kwotach, dlatego, że to wymaga jeszcze szeregu ustaleń na szczeblu rządowym, na szczeblu ministra finansów, a więc ja zaproponowałem, resort rolnictwa zaproponował pewne działania, rozwiązania, ale nie są one takie, które satysfakcjonowałyby stronę rolników, ale nie są też takie, które miałyby wymiar bardzo konkretny, jednoznaczny - dodał.
Ministra pytano czy rząd zaproponuje rolnikom dopłaty do sprzedaży zbóż i produkcji zwierzęcej oraz obniżenie podatku rolnego.
- Tak, podatek rolny ma być w wysokości z 2023 roku, chcemy, żeby nie było wzrostu, który obciążyłby rolników. Jeśli chodzi o dopłaty do zbóż mówiliśmy o pewnej formule, ale nie mówiliśmy o kwotach. Wiele obszarów jest otwartych, ale nie jest rozstrzygniętych — stwierdził Siekierski.
Minister wypowiedział się też na temat otwarcia granicy UE z Ukrainą dla produktów z tego kraju, w tym żywności.
- To otwarcie, które zostało dokonane przez Komisję Europejską było otwarciem daleko idącym, na wyrost, które dało duże korzyści Ukrainie, za co płacą rolnicy z Polski, krajów UE graniczących z Ukrainą. Nie może być tak, że przy pełnym członkostwie w UE będzie takie otwarcie granicy dla Ukrainy — stwierdził Siekierski dodając, że „będzie to wymagać regulacji”.