Bloomberg informuje, że do spotkania Donalda Trumpa z Viktorem Orbánem dojdzie prawdopodobnie 8 marca. Agencja podkreśla, że premier Węgier, podobnie jak ubiegający się no nominację republikańską Trump, prowadzi populistyczną politykę, a w Europie zajmuje pozycję lidera skrajnej prawicy.
Orbán i jego partia Fidesz stopniowo umacniają swoją władzę, przejmując kontrolę nad większością węgierskich instytucji, w tym nad sądami i mediami. Premier Węgier jest oskarżany przez krajowych i zagranicznych krytyków o rządzenie autorytarnym reżimem.
Czytaj więcej
Różnice w sprawie rosyjskiej napaści okazały się na szczycie V4 w Pradze tak głębokie, że Donald Tusk nie wykluczył, iż za kilka miesięcy format zn...
Viktor Orbán — premier chwalony przez republikańskich wyborców w USA
Gdy Europa sprzymierzyła się z Ukrainą w jej walce z Rosjanami, Orbán utrzymuje serdeczne relacje z prezydentem Władimirem Putinem.
Węgierski przywódca od dawna jest ceniony przez amerykańską prawicę za swój zdecydowany sprzeciw wobec imigracji i praw osób LGBTQ+, a także za ataki na liberałów i agencje informacyjne. W 2022 r. spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, gdy wygłosił przemówienie w Teksasie.
- Matka jest kobietą, ojciec mężczyzną i zostawcie nasze dzieci w spokoju. Kropka, koniec dyskusji — powiedział Orbán, odrzucając programy dotyczące orientacji seksualnej w szkołach bez zgody rodziców.
Czytaj więcej
Na zwołanym w trybie nagłym szczycie poświęconym ratowaniu Ukrainy zjawili się w poniedziałek wieczorem przywódcy aż 17 państw Unii. Pójdzie za tym...
Sojusznicy USA obawiają się powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu
Spotkanie w Mar-a-Lago to kolejny element zagranicznej kampanii Donalda Trumpa przed wyborami prezydenckimi. W zeszłym tygodniu jego doradcy promowali spotkanie z prezydentem Argentyny Javierem Milei, niedawno wybranym populistą, który przemawiał na spotkaniu CPAC w Maryland.
Były prezydent zagroził, że pozwoli sojusznikom z NATO radzić sobie samemu, jeśli nie wywiążą się ze zobowiązań dotyczących wydatków na obronę, a także naciskał na republikańskich senatorów, aby odrzucili dwupartyjny pakiet w sprawie bezpieczeństwa granic i imigracji, która odblokowałaby również miliardy amerykańskiej pomocy dla Ukrainy.
Działania te wywołały obawy w stolicach sojuszników USA, którzy już nie są pewni zaangażowania Waszyngtonu w globalne bezpieczeństwo.