Monika Pawłowska w Trzeciej Drodze? "Nie wyobrażam sobie", "raczej chłodne nastroje"

Monika Pawłowska – była posłanka najpierw Lewicy, a później PiS – trafi do Polski 2050? - Z tego, co wiem, są raczej dość chłodne nastroje wobec takiego transferu - stwierdził wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. - Nie byłabym zwolenniczką takiego pomysłu - dodała Agnieszka Buczyńska, minister do spraw społeczeństwa obywatelskiego.

Publikacja: 21.02.2024 11:14

Monika Pawłowska

Monika Pawłowska

Foto: PAP/Piotr Nowak

Na początku tygodnia w mediach pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że była posłanka PiS i SLD Monika Pawłowska, która objąć ma mandat po Mariuszu Kamińskim (PiS), negocjowała z liderami PSL i Polski 2050. Sprawę skomentowali politycy Trzeciej Drogi.

Czytaj więcej

Monika Pawłowska: Czy Mariusz Kamiński jest posłem? Nie jestem w tym sporze żadną stroną

Gramatyka o Monice Pawłowskiej w Polsce 2050: Nic mi o tym nie wiadomo

Do sprawy w rozmowie z RMF FM odniósł się między innymi wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. Polityk zapytany został, czy Pawłowska trafi do Polski 2050. - Nic mi nie wiadomo, żeby posłanka Monika Pawłowska miała zasilić nasze szeregi - powiedział. - To decyzja prezydium klubu. Z tego, co wiem, są raczej dość chłodne nastroje wobec takiego transferu - dodał. 

Sprawę skomentowała także w studio PAP minister do spraw społeczeństwa obywatelskiego Agnieszka Buczyńska z Polski 2050. - Nie zakładamy takiego ruchu w sprawie pani posłanki Pawłowskiej. Natomiast warto powiedzieć, że pani Pawłowska jest pełnoprawną posłanką. Zgodnie z prawem pan Mariusz Kamiński nie jest posłem, w związku z tym pani Pawłowska objęła – jako osoba posiadająca kolejny najwyższy wynik z tej listy – mandat i została posłanką - powiedziała Agnieszka Buczyńska. - Nie zakładamy rozmów z panią Pawłowską o przyjmowaniu jej do naszego klubu. Osobiście nie jest mi znana postać pani Pawłowskiej, więc nie byłabym zwolenniczką takiego pomysłu - przyznała Agnieszka Buczyńska.

Wcześniej w poniedziałek o Monice Pawłowskiej mówił też wiceminister klimatu Miłosz Motyka. - Nie ma żadnych rozmów — mówił jeszcze przed tym, jak oficjalnie poinformowano, że Pawłowska obejmie mandat po Kamińskim. Zapytany, czy Monika Pawłowska może wejść do klubu Trzeciej Drogi, odpowiedział: Nie wyobrażam sobie.

Czytaj więcej

Poseł PiS o Monice Pawłowskiej: Popełniła błąd. Nic nie możemy zrobić

Monika Pawłowska objęła mandat Mariusza Kamińskiego

Monika Pawłowska, była polityk Wiosny/Nowej Lewicy, Porozumienia, a obecnie polityk PiS oświadczyła we wtorek, że obejmie mandat Mariusza Kamińskiego, który Szymon Hołownia wygasił po skazaniu obu polityków prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia przez sąd okręgowy w Warszawie.

Pawłowska powiedziała w środę w rozmowie z Wirtualną Polską, że „liczy na to i będzie bardzo zabiegać o to, żeby była przyjęta do klubu Prawa i Sprawiedliwości”. Dodała także, że „nie widzi podstaw” do wykluczenia jej z szeregów partii. — Ani w sprawie wykluczenia mnie, albo nieprzyjęcia mnie do klubu, ani w sprawie wykluczenia mnie z partii nikt się ze mną nie kontaktował — zaznaczyła. 

PiS utrzymuje, że Kamiński i Wąsik nadal są posłami. Przemysław Czarnek, szef lubelskich struktur PiS, do których należy Pawłowska, mówił we wtorek, że polityk objęła „461 mandat” i „powinna się wstydzić”. 

Na początku tygodnia w mediach pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że była posłanka PiS i SLD Monika Pawłowska, która objąć ma mandat po Mariuszu Kamińskim (PiS), negocjowała z liderami PSL i Polski 2050. Sprawę skomentowali politycy Trzeciej Drogi.

Gramatyka o Monice Pawłowskiej w Polsce 2050: Nic mi o tym nie wiadomo

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Spór o kasę. Kancelaria Sejmu domaga się podwyżek
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?