Nawalny pod koniec 20203 został przeniesiony z kolonii karnej, w której dotychczas odbywał karę, do kolonii karnej numer 3 w miejscowości Charp w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Kolonia ta nosi nazwę „Wilk polarny” i jest oddalona od Moskwy o ok. 1900 km, leży w północno-zachodniej części Syberii.
Aleksiej Nawalny żartował, gdy ostatni raz pojawił się przed sądem
10 stycznia podczas łączenia się za pomocą wideołącza z sądem żartował na temat pogody w okolicach koła podbiegunowego i pytał czy w więzieniu, z którego przeniesiono go do kolonii karnej „Wilk polarny”, personel więzienia urządził przyjęcie, by uczcić to, że je opuścił.
Rozprawa z początku stycznia dotyczyła skargi Nawalnego na jedną z decyzji o umieszczeniu go w więziennym karcerze w kolonii karnej numer 6, z której trafił do kolonii „Wilk polarny”.
W czasie rozprawy Nawalny żartował, że tęskni za personelem poprzedniego więzienia.
O nowej kolonii karnej do której trafił mówił, że „warunki tutaj (...) są lepsze niż w kolonii karnej numer 6 we Włodzimierzu”.
Czytaj więcej
Aleksiej Nawalny nie żyje. - Nie ma żadnych wątpliwości, że Władimir Putin stoi za tym morderstwem - skomentował w rozmowie z TVP Info rosyjski opo...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
„Jest jednak jeden problem – nie wiem, do którego sądu skierować pozew w tej sprawie – pogoda jest tutaj zła” – dodał śmiejąc się.
Kolonia karna numer 3 to kolonia o zaostrzonym rygorze.
Aleksiej Nawalny trafił do karceru, bo nakrzyczał na pracownika więzienia
W czasie rozprawy, w której Nawalny uczestniczył na początku stycznia, sąd oddalił jego pozew, tak jak wszystkie poprzednie przeciwko władzom więziennym.
W całej sprawie chodziło o to, że Nawalny nakrzyczał na pracownika więzienia, który zabrał mu długopis — przez co został oskarżony o obrazę pracownika więzienia i umieszczony w karcerze na 12 dni.
Nawalny miał przyznać, że nie powinien krzyczeć i wyzywać oskarżającego go pracownika, ale — jak dodał - miał prawo do posiadania długopisu i nie powinien być skazany.
Nawalny pytał też czy pracownicy kolonii karnej, z której go zabrano, urządzili „przyjęcie, z karaoke” - co miało wywołać śmiech sędziego.
Aleksiej Nawalny - najważniejsze fakty