Dariusz Joński: Biegli sprawdzą stan zdrowia Mariusza Kamińskiego i Zbigniewa Ziobry

Jeśli ktoś jest w szpitalu, bądź jego stan nie pozwala na przesłuchanie, to wysyła zwolenienie lekarskie, a sąd powołuje biegłego, który to ocenia. Biegli o tym zdecydują - powiedział gość Jacka Nizinkiewicza, Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej, mówiąc o tym, czy Mariusz Kamiński zostanie przesłuchany.

Publikacja: 23.01.2024 10:24

Rozmowa dotyczyła między innymi zmian w mediach publicznych oraz prac komisji śledczej ds. wyborów kopertowych. 

Polityk mówił między innymi o tym, że referendarz sądowy Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy oddalił wniosek o wpis likwidacji i likwidatora Polskiego Radia S.A. - Minister Sienkiewicz już zapowiedział odwołanie. Spokojnie czekam, kibicując, żeby minister Sienkiewicz dokonał tego, co zamierza, dlatego, że tego oczekują Polacy -  powiedział Joński. - Polacy oczekują mediów obiektywnych i dla każdego. Stojąc w kolejkach do wyborów chcieli, żeby te media też się zmieniły. Bo od nich wiele zależy, między innymi to, jak szybko możemy społeczeństwo w jakiś sposób pojednać. A to jest chyba proces najtrudniejszy - dodał. - Nie politycy powinni decydować, kto jest zapraszany do mediów. Ja uważam, że skoro wyborcy zdecydowali, że na przykład pan Kowalski jest w Sejmie, to też ma prawo się wypowiadać, jeżeli ma coś do powiedzenia. Jestem za tym, żeby te media były pluralistyczne, ale też te media muszą ważyć słowa i ważyć paski. Nie może być tak, że przez ostatnie lata nas odczłowieczali, atakowali, przypisywali nam rzeczy, które były nieprawdziwe. Tylko po to, żeby oczernić jednej lub drugiej opcji - podkreślił. 

Dariusz Joński: Wybory kopertowe? Publiczne pieniądze poszły w piach, zostały wyrzucone w błoto

Dariusz Joński zapytany został także, co się stało z 70 mln złotych przeznaczonymi na wybory kopertowe, do których nie doszło. - Między innymi o to zapytamy pana Sasina. Ale wiemy, że te publiczne pieniądze poszły w piach, zostały wyrzucone w błoto. Świadek Gowin zeznał, że w momencie ogłaszania wyborów kopertowych i zlecając Poczcie Polskiej organizację, Mateusz Morawiecki wiedział, że do tych wyborów nie dojdzie - powiedział Joński. - Wiedział, że organizuje coś i wydaje pieniądze, ale nie ma szans na organizację. Dodatkowo to PKW a nie Poczta Polska i Morawiecki decydują jak te wybory powinny wyglądać - zaznaczył. 

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Kaczyński podjął decyzję ws. swojej politycznej przyszłości

Pomysłodawcą wyborów kopertowych miał być Adam Bielan, który namówił Jarosława Kaczyńskiego. Obydwaj zresztą byli spoza rządu. I Jarosław Kaczyński wywoływał presję i wpływ na Morawieckiego, który podpisał dokumenty. A ci, którzy się nie godzili, byli albo szantażowani albo były naciski - stwierdził poseł. - Świadek Wypij zeznał, że minister Kamiński – koordynator służb specjalnych – groził mu więzieniem albo zniszczeniem, więc stawka była wysoka. Jak się posłuchało zeznań pana Gowina czy pana Wypija to bardziej to przypominało film „Ojciec Chrzestny” - dodał. 

Joński: Biegli zdecydują o przesłuchaniu Mariusza Kamińskiego

Czy Mariusz Kamiński został przesłuchany? W poniedziałek pojawiły się bowiem doniesienia o tym, że były szef CBA został przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. - Tak, Mariusz Kamiński zostanie przesłuchany. Na pierwszej komisji, gdzie głosowaliśmy przegłosowywanie świadków, którzy będą stawali przed komisją, wszyscy posłowie zagłosowali za tym. Mamy możliwości albo wezwania przed komisję z doprowadzeniem albo przesłuchania w areszcie śledczym albo zlecenie czynności prokuraturze. To jeszcze nie ten moment, ale będzie przesłuch. 

Poseł Koalicji Obywatelskiej zapytany został, co się wydarzy, jeżeli Mariusz Kamiński powie, że jego stan zdrowia nie pozwala mu odpowiadać przed komisją. - To jest tak jak w przypadku pana Ziobro. Jeśli ktoś jest w szpitalu, bądź jego stan nie pozwala na przesłuchanie, to wysyła zwolenienie lekarskie, a sąd powołuje biegłego, który to ocenia. I w zależności od oceny są podejmowane dalsze decyzje. Mamy tu jasne zasady kodeksu postępowania karnego i według tego postępujemy. Tutaj biegli decydują o przesłuchaniu - powiedział polityk. - PiS przegłosował w zeszłym roku ustawę – przed którą swoją drogą ostrzegaliśmy – która sprowadza się do tego, że prokuratur może przesłuchać w stanie nietrzeźwości, pod wpływem narkotyków, a nawet w szpitalu. Ja chciałbym tego uniknąć, chciałbym, żeby było świadomi swoich zeznań. Bo chciałbym też, żeby opinia publiczna wysłuchała tego wszystkiego. Ale to zależy od opinii biegłych - dodał polityk. 

- Przed nami przesłuchanie prokurator Wrzosek, która mówiła publicznie o tym, że wszczęła postępowanie sprawdzające wybory kopertowe, że natychmiast poszła dyspozycja prokuratury, żeby to zakończyć. A pani prokurator miała wiele miesięcy problemy tylko dlatego, że chciała tę sprawę w jakiś sposób sprawdzić. Wątek prokuratury będzie sprawdzany. Wiele zależy od tego, co powiedzą przełożeni prokurator Wrzosek, bo ktoś takie decyzja podejmować, żeby tę sprawę ukręcić - powiedział Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Rozmowa dotyczyła między innymi zmian w mediach publicznych oraz prac komisji śledczej ds. wyborów kopertowych. 

Polityk mówił między innymi o tym, że referendarz sądowy Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy oddalił wniosek o wpis likwidacji i likwidatora Polskiego Radia S.A. - Minister Sienkiewicz już zapowiedział odwołanie. Spokojnie czekam, kibicując, żeby minister Sienkiewicz dokonał tego, co zamierza, dlatego, że tego oczekują Polacy -  powiedział Joński. - Polacy oczekują mediów obiektywnych i dla każdego. Stojąc w kolejkach do wyborów chcieli, żeby te media też się zmieniły. Bo od nich wiele zależy, między innymi to, jak szybko możemy społeczeństwo w jakiś sposób pojednać. A to jest chyba proces najtrudniejszy - dodał. - Nie politycy powinni decydować, kto jest zapraszany do mediów. Ja uważam, że skoro wyborcy zdecydowali, że na przykład pan Kowalski jest w Sejmie, to też ma prawo się wypowiadać, jeżeli ma coś do powiedzenia. Jestem za tym, żeby te media były pluralistyczne, ale też te media muszą ważyć słowa i ważyć paski. Nie może być tak, że przez ostatnie lata nas odczłowieczali, atakowali, przypisywali nam rzeczy, które były nieprawdziwe. Tylko po to, żeby oczernić jednej lub drugiej opcji - podkreślił. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Marek Tatała: Prawie 45 proc. Polaków popiera populistów
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Kto wygrał w Legionowie, gdzie najdłużej liczono głosy?
Polityka
Jacek Sutryk: Wygrana to duża frajda, ale też odpowiedzialność i wyzwanie
Polityka
Izabela Bodnar wyraźnie przegrała we Wrocławiu. Petru: Niezły wynik, jest nieznana
Polityka
Szef izraelskiego wywiadu wojskowego odchodzi. Skutek ataku Hamasu