Jan Pietrzak wypowiadał się na antenie telewizji Republika na temat przyjmowania przez Polskę migrantów. Nawiązał w niej do obozów koncentracyjnych.
- Tutaj mamy okrutny żart z tymi imigrantami. Oni liczą na to, że Polacy są przygotowani, bo mamy baraki - mówił Pietrzak. - Mamy baraki dla imigrantów w Auschwitz, w Majdanku, w Treblince, w Sztutowie. Mamy dużo baraków zbudowanych tu przez Niemców - kontynuował.
Czytaj więcej
Jan Pietrzak w programie w TVP Info „#Jedziemy” powiedział o Donaldzie Tusku, że to „produkt germanizacji i rusyfikacji (…) potomek Bismarcka albo...
Satyryk stwierdził, że właśnie w tych barakach "będziemy zatrzymywać", jak mówił, imigrantów "wpychanych nam nielegalnie przez Niemców". Zastrzegł, że nie uważa imigrantów, ludzi, którzy szukają lepszego życia, za nielegalnych. Nielegalne według niego są władze państwa, które ich wpuszczają.
- Czyli nielegalne są Niemcy, ich hasło witające przybyszów było nielegalne, pozatraktatowe, niezgodne z jakimikolwiek prawami. To jest nielegalna działalność niemiecka. Powinniśmy na to się uczulić w nadchodzącym roku, bo zdaje się, że na głowę zaczynają nam bardzo wchodzić, a mnie to denerwuje — powiedział Jan Pietrzak.
Na słowa Jana Pietrzaka reaguje minister sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar poinformował w mediach społecznościowych, że zwrócił się do prokuratora krajowego Dariusza Barskiego o zajęcie się sprawą słów Pietrzaka i o wszczęcie śledztwa.
Zarzutów dla Pietrzaka domaga się także Roman Giertych. „Uważam, że dzisiaj Jan Pietrzak powinien zostać zatrzymany z zarzutami z art. 255 par. 2 kodeksu karnego" - napisał prawnik i poseł KO.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury w związku z „propagowaniem nazizmu i rasistowskimi groźbami” oraz złożenie skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.