Ustawa "wiatrakowa": Czy Paulina Hennig-Kloska będzie ministrem środowiska?

Sprawa ustawy wiatrakowej jest kolejnym argumentem w nowej koalicji na rzecz konsolidacji energetyki w jednym ministerstwie.

Aktualizacja: 04.12.2023 06:16 Publikacja: 04.12.2023 03:00

Farma wiatrowa

Farma wiatrowa

Foto: PAP, Marcin Bielecki

11 grudnia Donald Tusk przedstawi – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – skład nowego rządu. Równolegle wystartuje tzw. drugi krok konstytucyjny, w którym blisko dwa miesiące po wyborach nowa koalicja przejmie władzę. Z naszych informacji wynika, że w nowym tygodniu liderzy koalicji planują spotkania robocze, by omówić kolejne szczegóły procesu przejęcia władzy.

Czytaj więcej

Hołownia, Duda i pokoleniowa gra o nową politykę

Naszych rozmówców z koalicji rządzącej pytamy, czy sprawa ustawy wiatrakowej, która w ubiegłym tygodniu wzbudziła kontrowersje nawet w niej samej, wpłynie na nowy rząd. I jego obsadę personalną, bo Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050 ma być, zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami, odpowiedzialna w nowym gabinecie za klimat i środowisko. A to właśnie wokół niej skupiły się dyskusje dotyczące ustawy wiatrakowej i zapisów w niej zawartych, przede wszystkim odległości inwestycji wiatrowych od zabudowań. – Nie będzie bezpośrednich konsekwencji personalnych – słyszymy zarówno z okolic Polski 2050, jak i innych partii tworzących nowy rząd. – To, co wydarzyło się wokół ustawy jest lekcją. Ale nie będzie zmian w powoływanym rządzie – mówi nam jeden z najważniejszych polityków nowej koalicji.

Jak wynika z naszych rozmów, zamieszanie w związku z projektem jest kolejnym argumentem na rzecz głębokich zmian strukturalnych w rządzie, które zdaniem naszych informatorów mają zająć około pół roku. Powstający rząd (poza personaliami) będzie różnił się od obecnego przede wszystkim tym, że podzielone zostanie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Docelowo planowane jest m.in. powstanie Ministerstwa Przemysłu z siedzibą w Katowicach oraz Ministerstwa Energetyki, które konsolidowałoby sprawy energetyki w jednym miejscu. To oznaczałoby m.in. zabranie części obecnych kompetencji z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Chaos w działach administracji rządowej

Politycy koalicji PO-TD-NL twierdzą, że ogólnie w działach administracji rządowej panuje chaos, co m.in. jest konsekwencją weta prezydenta Andrzeja Dudy do ustawy o działach administracji rządowej jeszcze ze stycznia 2021 r. Od tego czasu nowa ustawa nie powstała.

Co do krótkoterminowej perspektywy, to obecnie słyszymy raczej, że ministerstwo zostanie silnie wzmocnione personalnie na poziomie zaplecza i wiceministrów.

Czytaj więcej

Kto, poza PiS, popiera rząd Morawieckiego? Premier: Nie potrafię powiedzieć

Prace nad ustawą, która zmienia zasady dotyczące wiatraków oraz mrozi ceny energii, będą trwały w najbliższych dniach. Zgodnie z zapowiedziami polityków PSL, Polski 2050, Lewicy i PO wszystkie wątpliwości w ich toku zostaną rozwiane. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz już w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że nie ma mowy o tym, że odległość wiatraków od domów będzie mniejsza niż 500 m. – Nie ma żadnej afery – deklarował polityk PSL w odniesieniu do projektu, który zgłosiła Trzecia Droga i Polska 2050 w Sejmie.

Do sprawy odnieśli się też inni liderzy nowej koalicji. – Osobiście dopilnujemy, by żadne zdanie w tym projekcie nie budziło najmniejszej wątpliwości czy emocji – powiedział w ubiegły piątek przewodniczący PO Donald Tusk. A co na to Szymon Hołownia? – Ludzie z różnych stron będą mogli się wypowiedzieć, wskazać na rzeczy, które budzą ich niepokój – zapewnił marszałek Sejmu i lider Polski 2050 na wspólnej konferencji z Donaldem Tuskiem dotyczącej kalendarza procesu zmiany władzy.

Jak przyszły rząd chce utrudnić prezydenckie wetowanie ustaw

Jak przekonują nasi rozmówcy, projekt został zgłoszony jako poselski ze względu na to, że nowy rząd jeszcze nie powstał, a przy tym rozwiązanie dotyczące zamrożenia cen energii musi szybko wejść w życie. Nikt z nowej koalicji nie kryje się też z tym, że liberalizacja regulacji wiatrowych została dołączona do ustawy o cenach energii m.in. po to, by utrudnić prezydentowi Andrzejowi Dudzie jej zawetowanie.

Z naszych rozmów można zresztą wywnioskować, że w przyszłości nowa koalicja będzie również stosować podobne manewry, aby stawiać prezydenta Andrzeja Dudę w trudnej sytuacji i utrudnić mu wetowanie ustaw.

11 grudnia Donald Tusk przedstawi – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – skład nowego rządu. Równolegle wystartuje tzw. drugi krok konstytucyjny, w którym blisko dwa miesiące po wyborach nowa koalicja przejmie władzę. Z naszych informacji wynika, że w nowym tygodniu liderzy koalicji planują spotkania robocze, by omówić kolejne szczegóły procesu przejęcia władzy.

Naszych rozmówców z koalicji rządzącej pytamy, czy sprawa ustawy wiatrakowej, która w ubiegłym tygodniu wzbudziła kontrowersje nawet w niej samej, wpłynie na nowy rząd. I jego obsadę personalną, bo Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050 ma być, zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami, odpowiedzialna w nowym gabinecie za klimat i środowisko. A to właśnie wokół niej skupiły się dyskusje dotyczące ustawy wiatrakowej i zapisów w niej zawartych, przede wszystkim odległości inwestycji wiatrowych od zabudowań. – Nie będzie bezpośrednich konsekwencji personalnych – słyszymy zarówno z okolic Polski 2050, jak i innych partii tworzących nowy rząd. – To, co wydarzyło się wokół ustawy jest lekcją. Ale nie będzie zmian w powoływanym rządzie – mówi nam jeden z najważniejszych polityków nowej koalicji.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
"Polityczne Michałki". Lista nierozwiązanych zadań koalicji przed wakacjami. Kto trzyma kciuki za Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Posłuchaj „Plus Minus”. Michał Przeperski. Nieskończona transformacja 1989-2024
Polityka
Michał Kolanko: Wakacyjny ból głowy koalicji rządzącej
Polityka
Kluczowa dla Polski komisja gospodarcza w PE bez polskich europosłów
Polityka
Marcin Romanowski w Sejmie: Mogę przedstawić dowody, które podważają insynuacje Tomasza M.