W jaki sposób Sejm będzie działał w trybie śledczym

Najbliższe tygodnie w Sejmie zapowiadają się bardzo intensywnie. Nowa koalicja zapowiada kilka komisji śledczych, które mają zacząć działać jeszcze w tym roku. Komisji może być zresztą więcej niż zapowiadane już trzy - np. dotycząca afery w NCBiR.

Publikacja: 28.11.2023 13:19

Sala obrad Sejmu

Sala obrad Sejmu

Foto: PAP/Marcin Obara

Komisja ds. wyborów kopertowych, komisja ds. Pegasusa i komisja ds. afery wizowej - na tych sprawach Sejm ma skoncentrować się w pierwszej kolejności. To plan nowej koalicji rządzącej na początek roku. W sejmowych kuluarach trwają przymiarki i spekulacje, kto może zasiąść w samych komisjach i jak będą przebiegać ich prace. Niemal pewne jest to, że w pracach komisji wezmą Michal Szczerba i Dariusz Joński, którzy w ubiegłej kadencji Sejmu ujawnili szereg spraw związanych z działalnością rządu PiS. 

W Sejmie można usłyszeć też, że mogą powstać komisje śledcze dotyczące afery w NCBiR, działań rządu w trakcie pandemii, sprzedaży Lotosu czy też kwestii ukraińskiego zboża. 

Czy wszystkie komisje śledcze w Sejmie będą działać równocześnie?

Politycy nowej koalicji, z którymi rozmawialiśmy, zastanawiają się, czy nowe komisje śledcze będą działać równolegle, czy w konkretnej kolejności. Jeden z naszych rozmówców przewiduje, że jako pierwsza zacznie pracę komisja ds. wyborów kopertowych. Inny - że wszystkie trzy komisje wystartują jednocześnie. Obydwa rozwiązania mają swoje wady i zalety. Z naszych rozmów wynika, że prace wspominanych komisji mają być relatywnie krótkie, rzędu 3-5 miesięcy. - To ma być mocne uderzenie - zapowiada jeden z naszych informatorów. 

Czytaj więcej

Szymon Hołownia o powołaniu rządu Morawieckiego: To nie powinno się wydarzyć

Ale równolegle prace trzech komisji śledczych plus prace nowego rządu - który w trakcie pierwszych 100 dni na pewno będzie wprowadzał wiele daleko idących zmian - mogą przynieść zamiast mocnego uderzenia przesyt w oczach opinii publicznej. I spowodować, że nowe informacje, które na pewno pojawią się podczas obrad, utoną w informacyjnym szumie. Same obrady Sejmu w bezprecedensowy sposób przyciągają uwagę opinii publicznej, przynajmniej w tej chwili. 

Szymon Hołownia zapowiadał, że przed kolejnymi posiedzeniami trzeba "kupić popcorn". To na pewno się też przyda przed posiedzeniami sejmowych komisji śledczych

Dużo też zależy od tego, kto rzeczywiście trafi do wspominanych wcześniej komisji. Najsłynniejsza z sejmowych komisji - ta dotycząca afery Rywina - wykreowała nowe polityczne gwiazdy. Ale doświadczenie komisji śledczych z czasów PiS pokazują, że o powtórzenie takiego efektu będzie trudno. Tak samo z utrzymaniem uwagi opinii publicznej wokół tematów komisji. 

Komisje śledcze elementem "żelaznej miotły" Donalda Tuska

Donald Tusk wielokrotnie zapowiadał, że nowy rząd i zmiana władzy oznacza, że wobec PiS zacznie działać "żelazna miotła". Sejmowe komisje śledcze to niewątpliwie jeden z elementów tego planu. Ale przed koalicją rządzącą pojawiło się wyzwanie, jakim jest balansowanie między deklaracjami dotyczącymi rozliczania rządów PiS, a mierzeniem się z konkretnymi wyzwaniami, które stoją przed Polską oraz realizacja w tym samym czasie licznych kampanijnych obietnic. 

Początek tej kadencji to proces zmiany w parlamentaryzmie, który symbolizuje działalność marszałka Szymona Hołowni. On sam zapowiadał, że przed kolejnymi posiedzeniami trzeba "kupić popcorn". To na pewno się też przyda przed posiedzeniami sejmowych komisji śledczych. Ale popcorn sam w sobie jest niezdrowy. I nie należy nim przesadzać. 

Komisja ds. wyborów kopertowych, komisja ds. Pegasusa i komisja ds. afery wizowej - na tych sprawach Sejm ma skoncentrować się w pierwszej kolejności. To plan nowej koalicji rządzącej na początek roku. W sejmowych kuluarach trwają przymiarki i spekulacje, kto może zasiąść w samych komisjach i jak będą przebiegać ich prace. Niemal pewne jest to, że w pracach komisji wezmą Michal Szczerba i Dariusz Joński, którzy w ubiegłej kadencji Sejmu ujawnili szereg spraw związanych z działalnością rządu PiS. 

Pozostało 84% artykułu
Polityka
Komentarze po odblokowaniu KPO: "ogromny sukces", "szantaż okazał się skuteczny"
Materiał Promocyjny
Dlaczego warto mieć samochód w nowej firmie?
https://autosalon.moto.rp.pl/artykul/nowy-samochod-w-nowej-firmie
Podcast
Ursula von der Leyen u Donalda Tuska w Warszawie. „Odblokowanie KPO to pokazanie, że PO sprząta po PiS”
Polityka
Janusz Korwin-Mikke będzie kandydował na prezydenta Warszawy. Konfederacja ma problem
Polityka
Donald Tusk: Protestujący w Polsce rolnicy nie są antyukraińscy
Polityka
KPO. Von der Leyen: UE odblokuje 137 mld euro dla Polski. Tusk: Mamy to!