Oprócz Jakubowskiego stanowisko straciła też wicedyrektorka tego departamentu, Beata Brzywczy. Obydwoje mieli być związani z tzw. aferą wizową.
Informacje TVN24 potwierdziło biuro prasowe MSZ. Jakubowski miał stracić stanowisko 5 września - wówczas przesunięto go na stanowisko zastępcy dyrektora Departamentu Konsularnego. 6 listopada został odwołany również z tego stanowiska.
Z kolei Brzywczy miała zostać odwołana 26 października.
To nie pierwsze dymisje w MSZ w związku z aferą wizową
To kolejne dymisje w MSZ w związku z aferą wizową. 15 września MSZ opublikowało komunikat, w którym można było przeczytać, że "w związku z trwającymi ustaleniami w sprawie nieprawidłowości w procesie wydawania wiz minister spraw zagranicznych zdecydował (...) zwolnić ze stanowiska i rozwiązać umowę o pracę z dyrektorem Biura Prawnego i Zarządzania Zgodnością MSZ Jakubem Osajdą".
Czytaj więcej
Polska musi otwarcie ogłosić, z jakich krajów przyjmie uchodźców z powodu głodu i wojen oraz jakich pracowników napływowych chce zatrudniać. Jeśli...
Kierowany przez Zbigniewa Raua resort poinformował też o przeprowadzeniu "nadzwyczajnej kontroli i audytu w Departamencie Konsularnym Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz wszystkich placówkach konsularnych RP", a także zdecydował się "wypowiedzieć umowy wszystkim firmom outsourcingowym, którym od 2011 r. powierzone zostały zadania związane z przyjmowaniem wniosków wizowych w wyniku zamknięcia 31 placówek decyzją ówczesnego szefa resortu Radosława Sikorskiego".
Wiceminister Piotr Wawrzyk został odwołany przez premiera Mateusza Morawieckiego i stracił funkcję w MSZ 31 sierpnia
Teraz MSZ zastrzega, że "zgodnie z dotychczasowym stanem żaden pracownik MSZ lub urzędnik konsularny na placówkach nie jest przedmiotem postępowania odpowiednich służb w tej sprawie"
Afera wizowa zaczęła się od dymisji wiceszefa MSZ, Piotra Wawrzyka. Jakub Osajda to druga osoba w MSZ, która straciła pracę po nagłośnieniu afery.
Na czym polegała afera wizowa?
Wiceminister Piotr Wawrzyk został odwołany przez premiera Mateusza Morawieckiego i stracił funkcję w MSZ 31 sierpnia, polityk zniknął też z list wyborczych PiS. Jak podawał Onet, Wawrzyk został zdymisjonowany, ponieważ miał pomagać swoim współpracownikom stworzyć nielegalny kanał przerzutu imigrantów z Azji i Afryki przez Europę do Stanów Zjednoczonych. Z publikacji Onetu wynikało, że Wawrzyk przygotowywał listy osób, którym wizy miały być przyznawane w pierwszej kolejności, po czym przekazywał je konsulom. W ramach takiego procederu wizy do Polski mieli - podawał portal - dostać fałszywi filmowcy z Indii, którzy odnaleźli się potem na granicy USA z Meksykiem.
To właśnie Jakubowski - przedstawiany przez Onet jako "człowiek Wawrzyka" - miał wysyłać Brzywczy listę obywateli Indii, którzy w trybie ekspresowym mieli dostać wizy.
31 sierpnia, na kilka godzin przed dymisją Wawrzyka, w MSZ mieli zjawić się funkcjonariusze CBA - informowała "Rzeczpospolita". Oficjalnym powodem dymisji wiceministra był "brak satysfakcjonującej współpracy".