Reklama

Rocznica pogromu Żydów w Niemczech. Scholz: Czuję wstyd z powodu antysemityzmu

W 85. rocznicę tzw. nocy kryształowej, czyli pogromu Żydów w III Rzeszy, zainicjowanego przez ówczesne władze Niemiec, kanclerz Olaf Scholz oświadczył, że czuje się "zawstydzony i oburzony" obecną falą antysemickich incydentów w Niemczech.
Olaf Scholz

Olaf Scholz

Foto: AFP

arb

Scholz ostrzegł, że Berlin "nie będzie tolerował antysemickiej nienawiści".

Olaf Scholz przemawiał w synagodze, którą w ostatnim czasie obrzucono koktajlami Mołotowa

W związku z rocznicą "nocy kryształowej" Scholz wygłosił przemówienie w berlińskiej synagodze, stojąc obok przywódców społeczności żydowskiej. Synagoga, w której wystąpił Scholz, była jedną z ok. 1 000, które zostały uszkodzone lub zniszczone w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku.

W czasie "nocy kryształowej" zamordowano 91 Żydów, a ok. 7,5 tys. żydowskich sklepów i zakładów zostało splądrowanych. Aresztowano ok. 30 tys. Żydów - mężczyzn i chłopców.

Synagoga, w której przemawiał Scholz, została niedawno obrzucana koktajlami Mołotowa. W Niemczech, po 7 października, gdy Izrael, zaatakowany przez Hamas, rozpoczął operację odwetową w Strefie Gazy, dochodzi do fali antysemickich wystąpień.

Czytaj więcej

Obraz pełen tajemnic: „Białe ukrzyżowanie”
Reklama
Reklama

W tygodniu po ataku Hamasu na Izrael w Niemczech miało dojść do 202 antysemickich incydentów, co stanowiło wzrost o 240 proc. rok do roku. W tym samym czasie atakowane były też meczety - do ośmiu dotarły paczki z podartymi fragmentami Koranu pomieszanymi z fekaliami.

- Każda forma antysemityzmu zatruwa nasze społeczeństwo - mówił Scholz,który występował w synagodze w jarmułce. - Nie będziemy jej tolerować - dodał.

Scholz zapowiedział, że nowe przepisy dotyczące przyznawania niemieckiego obywatelstwa będą stanowić, iż ten, kto dopuszcza się antysemityzmu, nie będzie mógł otrzymać niemieckiego obywatelstwa.

Niemcy są dziś ważnym celem dla imigrantów, a wielu imigrantów nie uczyło się o Shoah (Holokauście) w swoich krajach - albo uczyli się o nim inaczej

Olaf Scholz, kanclerz Niemiec

Olaf Scholz: Dla muzułmanów też jest miejsce w Niemczech

- Nauka o historycznej odpowiedzialności Niemiec, w świetle Holokaustu, jest szczególnie ważna w czasie, gdy pokoleń, które doświadczyły go bezpośrednio, nie ma już wśród nas, by mogli przekazywać świadectwo - podkreślił kanclerz Niemiec.

- Jest to szczególnie ważne biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy są dziś ważnym celem dla imigrantów, a wielu imigrantów nie uczyło się o Shoah (Holokauście) w swoich krajach - albo uczyli się o nim inaczej - dodał.

Reklama
Reklama

Scholz zastrzegł, że jednocześnie Niemcy nie mogą "dać się zwieść tym, którzy widzą szansę, by odmówić miejsca ponad 5 mln muzułmanów w niemieckim społeczeństwie".

W kontekście wojny Izraela z Hamasem Scholz mówił, że Izrael "ma prawo bronić się przeciwko barbarzyńskiemu terrorowi Hamasu". Dodał, że Niemcy robią co w ich mocy, aby doprowadzić do uwolnienia zakładników wywiezionych do Strefy Gazy przez Hamas.

W 1933 roku, gdy Hitler doszedł do władzy, w Berlinie mieszkało 160 tys. Żydów - przypomina Reuters. W 1945 roku, w momencie zakończenia II wojny światowej, było ich tam tylko 1 400 - pozostali zostali wymordowani, wywiezieni do obozów koncentracyjnych lub wyemigrowali w związku z prześladowaniami. 

Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Hillary Clinton zeznaje w Kongresie. „Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny”
Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama