Scholz ostrzegł, że Berlin "nie będzie tolerował antysemickiej nienawiści".
Olaf Scholz przemawiał w synagodze, którą w ostatnim czasie obrzucono koktajlami Mołotowa
W związku z rocznicą "nocy kryształowej" Scholz wygłosił przemówienie w berlińskiej synagodze, stojąc obok przywódców społeczności żydowskiej. Synagoga, w której wystąpił Scholz, była jedną z ok. 1 000, które zostały uszkodzone lub zniszczone w nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku.
W czasie "nocy kryształowej" zamordowano 91 Żydów, a ok. 7,5 tys. żydowskich sklepów i zakładów zostało splądrowanych. Aresztowano ok. 30 tys. Żydów - mężczyzn i chłopców.
Synagoga, w której przemawiał Scholz, została niedawno obrzucana koktajlami Mołotowa. W Niemczech, po 7 października, gdy Izrael, zaatakowany przez Hamas, rozpoczął operację odwetową w Strefie Gazy, dochodzi do fali antysemickich wystąpień.
Czytaj więcej
Wybitny kolorysta Marc Chagall dzięki tematyce swoich obrazów ściśle związanej z kulturą żydowską odniósł światowy sukces.
W tygodniu po ataku Hamasu na Izrael w Niemczech miało dojść do 202 antysemickich incydentów, co stanowiło wzrost o 240 proc. rok do roku. W tym samym czasie atakowane były też meczety - do ośmiu dotarły paczki z podartymi fragmentami Koranu pomieszanymi z fekaliami.
- Każda forma antysemityzmu zatruwa nasze społeczeństwo - mówił Scholz,który występował w synagodze w jarmułce. - Nie będziemy jej tolerować - dodał.
Scholz zapowiedział, że nowe przepisy dotyczące przyznawania niemieckiego obywatelstwa będą stanowić, iż ten, kto dopuszcza się antysemityzmu, nie będzie mógł otrzymać niemieckiego obywatelstwa.
Niemcy są dziś ważnym celem dla imigrantów, a wielu imigrantów nie uczyło się o Shoah (Holokauście) w swoich krajach - albo uczyli się o nim inaczej
Olaf Scholz: Dla muzułmanów też jest miejsce w Niemczech
- Nauka o historycznej odpowiedzialności Niemiec, w świetle Holokaustu, jest szczególnie ważna w czasie, gdy pokoleń, które doświadczyły go bezpośrednio, nie ma już wśród nas, by mogli przekazywać świadectwo - podkreślił kanclerz Niemiec.
- Jest to szczególnie ważne biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy są dziś ważnym celem dla imigrantów, a wielu imigrantów nie uczyło się o Shoah (Holokauście) w swoich krajach - albo uczyli się o nim inaczej - dodał.
Scholz zastrzegł, że jednocześnie Niemcy nie mogą "dać się zwieść tym, którzy widzą szansę, by odmówić miejsca ponad 5 mln muzułmanów w niemieckim społeczeństwie".
W kontekście wojny Izraela z Hamasem Scholz mówił, że Izrael "ma prawo bronić się przeciwko barbarzyńskiemu terrorowi Hamasu". Dodał, że Niemcy robią co w ich mocy, aby doprowadzić do uwolnienia zakładników wywiezionych do Strefy Gazy przez Hamas.
W 1933 roku, gdy Hitler doszedł do władzy, w Berlinie mieszkało 160 tys. Żydów - przypomina Reuters. W 1945 roku, w momencie zakończenia II wojny światowej, było ich tam tylko 1 400 - pozostali zostali wymordowani, wywiezieni do obozów koncentracyjnych lub wyemigrowali w związku z prześladowaniami.