Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Strona rosyjska i ukraińska informują o ataku ukraińskiej armii na Makiejwk...
Gen. Gocuł przekonuje w rozmowie z Onetem, że "bezpieczeństwo i obronność państwa to kwestie, które muszą znajdować się ponad politycznymi podziałami" i dlatego dyskusja o polskim stanowisku na szczyt NATO powinna "wywoływać dyskusję zarówno wśród decydentów, jak i opozycji". Tak się jednak, jego zdaniem, nie dzieje.
Gen. Mieczysław Gocuł: Jesteśmy skłóceni niemal z całym światem
- W mediach nie znalazłem jednak wzmianek na temat tego, że rząd konsultuje polskie stanowisko na szczyt NATO z politykami opozycji. Ta stagnacja może sprawić, że znowu nie wykorzystamy szansy - ubolewa.
Zdaniem gen. Gocuła Polska powinna starać się uzyskać na szczycie NATO ulokowania w naszym kraju na stałe wojsk NATO oraz otworzenia Ukrainie furtki do wejścia do Sojuszu. Ale - jak dodaje - takie ustalenia i poparcie dla takich postulatów powinno zbudować się przed szczytem, a nie w jego trakcie.
Czytaj więcej
Wojsko polskie nie jest przygotowane do przyjęcia broni jądrowej, ale Polacy nie obawiają się tej broni. O ewentualnym wejściu do programu Nuclear...
Polska jednak, jak twierdzi gen. Gocuł, nie ma szans na wpłynięcie na postanowienia szczytu NATO ponieważ "jesteśmy skłóceni nieomal z całym światem". - To zaś powoduje, że możemy tylko w niewielkim stopniu wpłynąć na decyzje, które stanowiłyby przełom przed szczytem NATO w Wilnie. Nie siedzimy już przy tym najważniejszym, decyzyjnym stole, a decyzje, jakie przy nim zapadają, zapadają bez konsultacji z Polską - stwierdził generał.
W mediach nie znalazłem wzmianek na temat tego, że rząd konsultuje polskie stanowisko na szczyt NATO z politykami opozycji.
- Możemy oczywiście bić głową o ścianę, ale jej nie przebijemy, zachowując się tak, jak dotychczas - dodał.
Według gen. Gocuła Polska powinna dążyć do odstąpienia od postanowień aktu stanowiącego NATO-Rosja z 1997 roku na mocy którego na terytorium nowych państw NATO (w tym Polski) Sojusz miał nie rozmieszczać znaczących sił lądowych. Czyli - jak wyjaśnia - wojska w sile dywizji. - Dziś wielu ekspertów podważana znaczenie tego faktu, w kontekście ataku Rosji na Ukrainę, a co za tym idzie pogwałcenia przez nią wszystkich konwencji międzynarodowych. Dopóki jednak ten akt nie zostanie wypowiedziany, nadal obowiązuje - zaznaczył były szef Sztabu Generalnego.
Broń atomowa w Polsce? Gen. Mieczysław Gocuł: Nie ma takiej potrzeby
Gen. Gocuł był też pytany o słowa Morawieckiego, który zadeklarował, że Polska chciałaby przystąpić do NATO-wskiego programu "nuclear sharing", który przewiduje rozmieszczenie głowic atomowych USA w krajach, które nie posiadają broni atomowej.
Czytaj więcej
Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do członków NATO o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing. Biały Dom przekazał, że nie zmienia swoich p...
- Udział Polski w programie nuclear sharing to kwestia, którą rząd, jak sądzę, będzie chciał publicznie przedstawiać, jako swój sukces. Jednak jest to sprawa niezwykle kontrowersyjna, ponieważ nigdy nie staniemy się państwem nuklearnym i takiej potrzeby nie ma. Dalsze rozprzestrzenianie broni masowego rażenia, będzie niosło ze sobą tylko kolejne zagrożenia - ocenił były szef Sztabu Generalnego. Jak dodał Polska - nawet w przypadku udziału w nuclear sharing - "nie będzie mieć wpływu na decyzyjność procesów związanych z użyciem broni atomowej".
- Posiadaczami broni jądrowej w NATO są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Niech więc prezydent i rząd nie zamydlają Polakom oczu i nie mówią, że nagle staniemy się potęgą nuklearną - podsumował.
- Nuclear sharing stanowi temat zastępczy, zaś w kontekście toczącej się wojny w Ukrainie z państwem atomowym, rządowa narracja zdaje się być niepotrzebnym aktem eskalacji napięcia - stwierdził też generał.