Broń atomowa jako straszak premiera Mateusza Morawieckiego

Wojsko polskie nie jest przygotowane do przyjęcia broni jądrowej, ale Polacy nie obawiają się tej broni. O ewentualnym wejściu do programu Nuclear Sharing mówi premier Mateusz Morawiecki.

Publikacja: 01.07.2023 12:00

Samolot bojowy USA

Samolot bojowy USA

Foto: US Air Force

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do członków NATO o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing. - W związku z tym, że Rosja ma zamiar rozmieścić taktyczną broń jądrową na Białorusi, my tym bardziej zwracamy się do całego NATO o wzięcie udziału w programie Nuclear Sharing - zapowiedział na konferencji prasowej w Brukseli szef polskiego rządu.

Amerykański koordynator ds. komunikacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby stwierdził, że nie odpowie na pytanie czy na ten temat trwają rozmowy z Polską. Dodał, że USA nie widzą żadnych przesłanek, aby Władimir Putin miał zamiar użyć broni jądrowej na Ukrainie lub na kontynencie, ale też zasugerował, że USA nie widzą potrzeby zmiany w rozmieszczeniu swojej broni jądrowej. - Jedna rzecz, którą mogę powiedzieć, to to, że nie zmieniliśmy dyspozycji dotyczącej strategicznego odstraszania – zaznaczył na konferencji prasowej.

Czytaj więcej

Premier Morawiecki chce w Polsce broni jądrowej. Komentarz władz USA

Rząd nie zamyka sobie zupełnie drogi do podjęcia takich kroków. W Strategii Bezpieczeństwa Narodowego podpisanej w 2020 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę znalazło się zdanie o aktywnym uczestnictwie „w kształtowaniu polityki odstraszania nuklearnego Sojuszu Północnoatlantyckiego”.

Wojsko polskie nie jest przygotowane do przenoszenia takiej broni (polscy piloci biorą jednak udział w ćwiczeniach w trakcie których eskortują samoloty z taką bronią) i do jej magazynowania. Przynajmniej nic nie wiemy o tym, aby taki skład powstawał na terenie Polski. Program NATO „Nuclear Sharing” umożliwia udostępnienie głowic jądrowych państwom członkowskim nieposiadającym takiej broni. Dziś system ten opiera się na bombach typu B61, które znajdują się w bazach w Niemczech, Belgii, we Włoszech, w Turcji i Holandii. Są one własnością USA, ale w przypadku konfliktu część mogłaby być przekazana innym państwom sojuszu.

Polacy nie boją się broni atomowej

Co ciekawe zdaniem Polaków nasz kraj powinien starać się o broń atomową w ramach NATO – tak wynikało z badania przeprowadzonego w październiku poprzedniego roku przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. O broń atomową pytaliśmy w momencie, gdy Rosja wielokrotnie straszyła jej użyciem na Ukrainie.

Z sondażu wynikało, że 54,1 proc. respondentów zgadzało się, aby Polska uczestniczyła w programie NATO „Nuclear Sharing” co pozwoliłoby na udostępnienie nam broni jądrowej. Tylko 29,5 proc. było temu przeciwnych, pozostali nie mieli zdania. „Za” byli głównie zwolennicy Zjednoczonej Prawicy (68 proc.), ludzie młodzi do 29. roku życia (93 proc.), mieszkańcy dużych miast (64 proc.), osoby ze średnim wykształceniem (60 proc.), którzy czerpią wiedzę z „Wiadomości” TVP (72 proc.).

W poprzednim roku temat udziału w tym programie wywołał prezydent Andrzej Duda, który w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” powiedział: „Problemem przede wszystkim jest to, że nie mamy broni nuklearnej. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy w najbliższym czasie jako Polska mieli posiadać ją w naszej gestii. Zawsze jest potencjalna możliwość udziału w programie „Nuclear Sharing". Rozmawialiśmy z amerykańskimi przywódcami o tym, czy Stany Zjednoczone rozważają taką możliwość. Temat jest otwarty”.

Na słowa te zareagował rzecznik Departamentu Stanu USA Vedant Patel, który stwierdził, że USA „nie zamierzają rozmieszczać broni atomowej” na terytorium żadnego kraju, który dołączył do NATO po 1997 roku. Dodał, że nie był świadomy, aby Polska poruszała ten temat w rozmowach z USA.

Czytaj więcej

Polska zwraca się do NATO o rozmieszczenie w kraju broni jądrowej

Co ciekawe temat ten znalazł się w debacie w trakcie kampanii prezydenckiej w 2020 r. Stało się tak, gdy o możliwości przeniesienia broni jądrowej z Niemiec do Polski wspomniała na Twitterze ówczesna ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher. Można było potraktować jej wpis jako formę nacisku na Niemcy, i tak nieoficjalnie była ona interpretowana przez przedstawicieli naszego rządu. Opinie opozycji na temat przesunięcia broni jądrowej były podzielone. Przeciwko był Robert Biedroń, lider Lewicy, „za” Krzysztof Bosak z Konfederacji – jego zdaniem to „realnie podnosiłoby nasz poziom bezpieczeństwa militarnego” i sensu „nabrałby zakup od USA myśliwców wielozadaniowych F-35”. Szymon Hołownia przypominał, że Polska w ramach NATO należy do Grupy Planowania Nuklearnego. „W naszym interesie leży utrzymywanie zdolności NATO do tzw. odstraszania nuklearnego, które jest jednym z zasadniczych czynników w relacjach z Rosją. To jest istotne dla Polski” – twierdził ówczesny kandydat na prezydenta. Władysław Kosiniak-Kamysz uważał, że „jakiekolwiek kroki w tym zakresie powinny być przedmiotem wnikliwej analizy i ponadpartyjnej dyskusji – bezpieczeństwo narodowe powinno być wyjęte z politycznego sporu”.

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do członków NATO o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing. - W związku z tym, że Rosja ma zamiar rozmieścić taktyczną broń jądrową na Białorusi, my tym bardziej zwracamy się do całego NATO o wzięcie udziału w programie Nuclear Sharing - zapowiedział na konferencji prasowej w Brukseli szef polskiego rządu.

Amerykański koordynator ds. komunikacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby stwierdził, że nie odpowie na pytanie czy na ten temat trwają rozmowy z Polską. Dodał, że USA nie widzą żadnych przesłanek, aby Władimir Putin miał zamiar użyć broni jądrowej na Ukrainie lub na kontynencie, ale też zasugerował, że USA nie widzą potrzeby zmiany w rozmieszczeniu swojej broni jądrowej. - Jedna rzecz, którą mogę powiedzieć, to to, że nie zmieniliśmy dyspozycji dotyczącej strategicznego odstraszania – zaznaczył na konferencji prasowej.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Premier Morawiecki chce w Polsce broni jądrowej. Komentarz władz USA
Polityka
Sondaż: Donald Tusk chce fortyfikować granicę wschodnią. Co sądzą o tym Polacy?
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"