Na nagraniu, które miało zostać wykonane w klubie golfowym Trumpa w Bedminster, w New Jersey w lipcu 2021 roku słychać jak Trump mówi o tajnym dokumencie, który nadal posiada, a którego nie odtajnił, gdy był prezydentem, czego - jak wynika z wypowiedzi - jest świadom.
Czytaj więcej
Problemy syna były dla Joe Bidena od dawna nie tylko bolączką osobistą, ale też polityczną. Teraz prezydent znowu jest na celowniku przeciwników.
Donald Trump z tajnymi dokumentami ws. ataku na Iran
Dwuminutowe nagranie wskazuje, że faworyt prawyborów prezydenckich w Partii Republikańskiej kilka miesięcy po opuszczeniu Białego Domu był w posiadaniu tajnego dokumentu mówiącego o planie ataku na Iran przygotowanego przez Pentagon.
Trump na nagraniu mówi o "złych, chorych ludziach", a jeden z współpracowników Trumpa wskazuje na gen. Marka Milleya, szefa Połączonego Kolegium Szefów Sztabów.
Czytaj więcej
Były prezydent USA Donald Trump został formalnie aresztowany w sądzie w Miami, do czasu, aż zostały mu przedstawione zarzuty świadomego przetrzymyw...
- Na przykład, kiedy Milley mówi: "Och, zamierzasz dokonać zamachu stanu". Nie, próbowali to zrobić, zanim jeszcze zostałeś zaprzysiężony - mówi nagrany na taśmie współpracownik Trumpa.
Trump mówi następnie - co zarejestrowano na nagraniu: "On mówił, że ja chciałem zaatakować Iran. Czy to nie jest niezwykłe? Mam dużą górę papierów, ten temat się tam pojawia".
Tyle zarzutów karnych usłyszał Trump w związku z niewłaściwym przechowywaniem tajnych dokumentów
- Spójrzcie. To był on. Przedstawili mi to (...) - mówi Trump. Gdy padają te słowa na nagraniu słychać szelest papieru.
- Właśnie myślałem, ponieważ o tym mówiliśmy. I wiecie, on powiedział: "on chciał zaatakować Iran", i co... - tłumaczy na nagraniu Trump po czym dodaje: "To są te dokumenty".
Donald Trump mówi, że wie, iż dokument jest tajny
Trump mówi też, że dokument, który pokazuje współpracownikom jest niejawny, ale "jako prezydent mógł go odtajnić".
Donald Trump usłyszał 37 zarzutów karnych związanych z niewłaściwym przechowywaniem dokumentów niejawnych. Dokumenty takie znaleziono w jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.
Trump nie przyznaje się do winy twierdząc, że sprawa przeciwko niemu ma charakter polityczny.