Zaczęło się w sobotę od wystąpienia Claudii Pechstein na berlińskim konwencie centroprawicowej CDU, głównej partii opozycyjnej w Niemczech, teraz zdecydowanie prowadzącej w sondażach.
Była łyżwiarka nie ograniczyła się jednak do spraw sportowych. Poruszyła budzące wielkie emocje tematy, z imigracją włącznie. I zrobiła to w sposób, który gwarantuje krytykę ze strony różnych odłamów lewicy i większości mediów. Na dodatek Pechstein przemawiała ubrana w mundur policyjny, co wywołało zarzuty, że złamała zasadę neutralności urzędów.
Do dzisiaj sobotnie wystąpienie Claudii króluje w niemieckich mediach. Także dlatego, że jej słowa za „znakomite” uznał szef CDU Friedrich Merz.
Czytaj więcej
Zjawisko nepotyzmu w ministerstwie gospodarki i klimatu może wpłynąć na losy jednego z ważnych programów transformacji energetycznej.
Wystąpienie Claudii Pechstein na konwencie CDU: Czego nie może umundurowana policjantka
51-letnia dziś Claudia Pechstein jeszcze tuż przed ukończeniem 50. roku życia startowała w zawodach łyżwiarskich. Ale to był dodatek do pracy w policji, do której została przyjęta pod koniec lat 90. Służy w stołecznym oddziale policji federalnej, ma stopień Polizeihauptmeisterin, odpowiadający polskiemu aspirantowi sztabowemu.
- Przecieram oczy ze zdziwienia. Policjantka w mundurze wygłasza mowę na partyjnym zgromadzeniu? - krytykował Sebastian Fiedler, polityk rządzącej socjaldemokratycznej SPD, zajmujący się sprawami wewnętrznymi.
Czytaj więcej
Niemcom brakuje uczuć patriotycznych – twierdzą partie CDU/CSU i zgłaszają propozycje, jak to zmienić.
A wiceszefowa Bundestagu z postkomunistycznej Die Linke (Lewicy), Petra Pau uznała, że partyjna mowa wygłoszona w mundurze wykracza poza wszelkie granice tolerancji. Pau od 25 lat zajmuje się sprawami urzędników i prawa dyscyplinarnego, ale nigdy się z czymś takim nie spotkała.
Tym, czy doszło do złamania zasad obowiązujących urzędników, już w niedzielę obiecała zająć się policja federalna.
Sama Pechstein uważa, że niczego nie złamała, bo nie ma żadnego „wyraźnego” zakazu pojawiania się w mundurze na partyjnych imprezach. Nie jest też, jak podkreślała w wypowiedzi dla tabloidu „Bild”, członkinią CDU, a na konwencie tej partii pojawiła się jako gość, chociaż jest i sportsmenką, i urzędniczką, i policjantką. Zapowiedziała, że nadal będzie występowała w mundurze.
Claudia Pechstein: Dlaczego uchodźcy zostają w Niemczech, choć nie dostali azylu?
Krytyka w mediach dotyczy mniej tego, że mówiła w mundurze policyjnym, a bardziej tego, co mówiła.
Najpierw uderzyła w politykę migracyjną Niemiec. Zastrzegła, że dla niej i jej kolegów z policji „jest bezsporne, że trzeba pomagać ludziom w potrzebie”. Ale - dodała - jak to jest możliwe, że „ludzie, którzy do nas przychodzą i proszą o azyl”, zostają tutaj, choć „sędzia po sprawdzeniu faktów stwierdza, że nie mają żadnego prawa, by tu żyć”. Jej zdaniem w Niemczech jest 300 tysięcy przybyszów, którzy nie dostali azylu, powinni zostać wydaleni, ale nie zostali.
CDU pod obecnym kierownictwem Friedricha Merza staje się coraz bardziej prawicowa
Podobnie wypowiada się skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), izolowana przez wszystkie inne partie. AfD święci jednak tryumfy w sondażach, w dwóch ostatnich ma już 20-procentowe poparcie. Lepsze notowania ma tylko CDU wraz z siostrzaną bawarską CSU - 25-26,5 proc. Najsilniejsza z rządzącej koalicji (SPD, Zieloni, FDP) partia socjaldemokratyczna uzyskuje 19-20 proc.
Czytaj więcej
Nasz kraj staje się głównym traktem dla nielegalnych imigrantów zmierzających do Niemiec. Rząd w Berlinie nie bardzo wie, co z tym począć.
CDU, w czasach Angeli Merkel, osuwała się ku centrum, a pod obecnym kierownictwem Friedricha Merza staje się coraz bardziej prawicowa. Najwyraźniej bije się o elektorat z rosnącą w siłę AfD. Jest to szczególnie ważne w byłej NRD, gdzie Alternatywa jest siłą numer jeden. Z byłej NRD, z dawnego Berlina Wschodniego, pochodzi Claudia Pechstein.
Wojna kulturowa Claudii Pechstein i Friedricha Merza. Polityczna poprawność i sznycel po cygańsku
Claudia Pechstein uderzyła też w poprawność polityczną. Jej zdaniem zgnębieni nią zwykli ludzie tylko w zaciszu domowym mogą mówić, o tym, co ich porusza. Na przykład o tym, że nie wolno używać nazwy „sznycel po cygańsku”.
Słowo „Cygan” faktycznie nie jest publicznie tolerowane w Niemczech, preferowany jest "Rom", nie ma już na rynku „sosu cygańskiego”. Nawet niektóre media cytując Pechstein wykropkowywały fragmenty tego słowa (zapisując je: „c…sku”).
Czytaj więcej
Niemiecki parlament debatował w czwartek nad wnioskiem opozycji w sprawie powołania specjalnej komisji śledczej. Miałaby zbadać, czy kanclerz Olaf...
Była łyżwiarka ppowiedziała się też za tradycyjną polityką rodzinną. „Dzieci w tym kraju chcą nie tylko dobrej pracy, chcą też zdrowej rodziny, chcą mamy i taty”. Skrytykowała również mowę genderową, neutralną płciowo, czyli używanie form przypominających polskie „osoby studiujące” (a nie „studenci”, bo są rodzaju męskiego). Pod tym względem trafiła w konserwatywne nastawienie Niemców - z sondażu przeprowadzonego dwa lata temu przez tygodnik „Der Spiegel” wynika, że większość z nich chciałaby wręcz zakazania w sferze publicznej genderowych eksperymentów na języku ojczystym.
Ale temat nie był uznawany za nośny politycznie, dlatego sprzeciw w tej sprawie na sztandary wyciągnęła tylko AfD. Teraz, sądząc po zachwycie przewodniczącego CDU słowami Claudii Pechstein, to może się zmienić.
Jednak „Der Spiegel” w dzisiejszym komentarzu wyraża przekonanie, że szef CDU Friedrich Merz „tę wojnę kulturową może tylko przegrać”.
Pięć złotych medali olimpijski i sporo innych
Claudia Pechstein zaczynała karierę w łyżwiarstwie szybkim w ostatnich latach NRD. Medale zdobywała już dla zjednoczonych Niemiec. Na zimowych igrzyskach olimpijskich - od Lillehammer 1994 po Turyn 2006 - pięć razy sięgała po złoto na dystansach 5000 m i 3000 m oraz w drużynie. Oprócz tego zdobyła dwa olimpijskie srebra i dwa brązy. Nikt w sportach zimowych nie mógł się z nią w Niemczech pod tym względem równać, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Aż do zeszłorocznych igrzysk w Pekinie, gdzie wyprzedziła ją saneczkarka Natalie Geisenberger (ma sześć złotych medali olimpijskich).