Mnożą się żądania kontroli na granicy Niemiec z Polską

Nasz kraj staje się głównym traktem dla nielegalnych imigrantów zmierzających do Niemiec. Rząd w Berlinie nie bardzo wie, co z tym począć.

Publikacja: 13.06.2023 03:00

Granica polsko-niemiecka

Granica polsko-niemiecka

Foto: shutterstock

Niemiecki rząd znajduje się pod nieustanną presją opozycji domagającej się ustanowienia kontroli granicznych w celu zatrzymania rosnącej fali nielegalnej imigracji. Chodzi zwłaszcza o granicę z Polską i Czechami. Szefowa MSW Nancy Faeser (SPD) konsekwentnie odrzuca takie pomysły.

Jej zdaniem osiągnięty w ubiegłym tygodniu kompromis w UE pozwala na utrzymanie otwartych granic wewnątrz Wspólnoty, gdyż do Niemiec napływać będzie mniej imigrantów. Nie ma więc potrzeby wprowadzania drastycznych ograniczeń na granicach z Polską czy Czechami. Równocześnie pani minister przedłużyła jednak funkcjonowanie reżimu kontrolnego na granicy niemiecko-austriackiej. Była to przez lata główna trasa nielegalnych imigrantów do Niemiec. To się jednak zmienia.

Czytaj więcej

Nielegalni imigranci odsyłani do Polski

Jak wynika ze statystyk, Polska staje się najważniejszym krajem tranzytowym, wyprzedzając Austrię. W kwietniu na Polskę przypada nieco mniej niż połowa z 5300 zatrzymanych na niemieckich granicach nielegalnych imigrantów. Według mediów jedynie w jednym dniu w połowie maja na moście granicznym we Frankfurcie nad Odrą niemiecka policja zatrzymała 47 osób z Afganistanu, Jemenu, Syrii i Somalii, starających się przekroczyć granicę. Poza trzema wszyscy mieli w paszportach wizę rosyjską. Do Polski dostali się nielegalnie najprawdopodobniej z Białorusi bezpośrednio lub pośrednio.

Landy graniczące z Polską opowiadają się za wprowadzeniem kontroli na granicy, tak jak to jest na granicy bawarsko-austriackiej. Rząd zgodził się jedynie na zwiększenie liczby patroli granicznych, których zadaniem jest wyrywkowe kontrolowanie podejrzanych pojazdów czy osób.

Czytaj więcej

Czy granica między Polską a Niemcami zostanie zamknięta?

Brak informacji o skuteczności takiego rozwiązania. Niemieckie MSW zapewnia jednak, że umożliwia niemal natychmiastowe odesłanie do Polski zatrzymanych w takim reżimie osób, co jest praktycznie niemożliwe w wypadku nielegalnych imigrantów składających wnioski azylowe już na terenie Niemiec. Opozycji to nie przekonuje i szefowie MSW landów rządzonych przez CDU/CSU przygotowują ostateczny apel do rządu w Berlinie z żądaniem wprowadzenia kontroli na granicy z Polską.

– Niewykluczone, że tak się stanie. Niemiecki rząd nie dysponuje jeszcze wiarygodnymi informacjami o tym, jak nielegalni uchodźcy przedostają się do Polski oraz w jaki sposób są tam traktowani. Innymi słowy: czy nie przemieszczają się zbyt łatwo w kierunku zachodniej granicy – mówi „Rzeczpospolitej” anonimowy rozmówca z kół zbliżonych do niemieckiego MSZ.

Jak wynika z danych MSW, od stycznia do kwietnia 2023 r. o azyl w Niemczech wystąpiło 110,5 tys. osób. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego oznacza to wzrost o 78,4 proc. Przy tym zdolności absorpcyjne kraju są już praktycznie na wyczerpaniu. Zwłaszcza że w ostatnim roku do Niemiec przybyło 1,1 mln uchodźców z Ukrainy. 52 proc. mieszkańców RFN jest zdania, że Niemcy powinny przyjmować mniej uchodźców. Trzy lata temu taką opinię prezentowało 40 proc. pytanych o zdanie przez sondażownię Infratest Dimap.

Polityka
Francja zaprasza na rocznicę D-Day Rosję – ale nie Władimira Putina
Polityka
Oddala się widmo wielkiej wojny. Izrael nie pójdzie za daleko
Polityka
Gruzja – w stronę Putina czy Europy? Walka o niezależność organizacji pozarządowych
Polityka
Jędrzej Bielecki: Ameryka jednak uratuje Ukrainę, Republikanie nie chcą być odpowiedzialni za zwycięstwo Putina
Polityka
Zignorowana Ałła Pugaczowa. Królowa rosyjskiej estrady, która nie poparła wojny