Zgodnie z propozycję Ujazdowskiego, przedstawioną w programie "Jeden na jeden" kluczem do rozwiązania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego byłoby dopuszczenie przez prezesa Rzeplińskiego do orzekania trzech sędziów wybranych we wrześniu i zaprzysiężonych przez prezydenta.

Według Ujazdowskiego, trzej sędziowie wybrani z kolei przez poprzedni Sejm i niezaprzysiężeni, mieliby zajmować stanowiska po wygaśnięciu kadencji trojga sędziów, co nastąpi w kwietniu i grudniu 2016 raz w kwietniu 2017 roku.

Jak twierdzi były minister kultury i dziedzictwa narodowego, trzecim i ostatecznym krokiem w rozwiązaniu problemów z TK byłoby przygotowanie nowej ustawy o Trybunale.

Europoseł powiedział również, że po obydwu stronach konfliktu są ugrupowania, którym jest on na rękę.

- Nie chciałbym, żeby było jak w "Panu Tadeuszu", to znaczy, że po wielkiej bitce będzie nas godził ktoś z zewnątrz, więc proponuję, żebyśmy się pogodzili sami.

Ujazdowski podkreślił, że jest to jego propozycja autorska i nie występuje on w tym momencie w imieniu PiS. Zaznaczył jednak, że rozmawiał na ten temat z prezesem PiS, który wydał mu się "gotowy na kompromis". Szanse na jego realizację ocenił na 60 procent.