Reklama

Argentynie znów grozi bankructwo. „Optymizm po mundialu jest już tylko odległym wspomnieniem”

Bank centralny podnosi stopy do 97 proc., minister finansów jedzie po pomoc do Chin, a opozycja chce zastąpić peso dolarem.
Minister finansów Sergio Massa jest gotowy spełnić warunki Chin, aby uratować kraj przed niewypłacal

Minister finansów Sergio Massa jest gotowy spełnić warunki Chin, aby uratować kraj przed niewypłacalnością

Foto: MAXIMILIANO VERNAZZA/Argentina's Economy Ministry/AFP

Argentyna od blisko siedmiu dekad zmaga się z przekleństwem, które dziś dotyka tak wiele krajów: nacjonalistycznym populizmem. W 1944 roku, dzięki wsparciu związków zawodowych, do władzy doszedł na 11 lat pułkownik Juan Peron. Razem ze swoją żoną, charyzmatyczną Evitą, zbudował obraz przyjaciela ludu. Służyły temu szerokie programy socjalne, ale także interwencjonizm państwa i coraz większe bariery protekcjonistyczne, które miały uchronić kraj przed zagraniczną konkurencją i zbudować narodowy przemysł. A w Stanach Zjednoczonych kraj znalazł ulubionego wroga.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama