Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Minister obrony Ukrainy, Ołeksij Reznikow, zapowiedział odejście z urzędu p...
Czeska policja nie podała szacunków dotyczących liczby uczestników protestu, odbywającego się pod hasłem "Czechy przeciw ubóstwu". Zdaniem organizatorów w proteście mogło wziąć udział nawet 100 tysięcy osób.
Protest zorganizowała pozaparlamentarna partia PRO (Prawo Szacunek Fachowość). Ugrupowanie krytykuje centroprawicowy rząd Petra Fiali za sposób walki z kryzysem energetycznym, z którym boryka się Europa w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. W marcu inflacja w Czechach, liczona rok do roku, wyniosła 15 proc., co stanowi niewielki spadek w porównaniu do lutego (16,7 proc.) i stycznia (17,5 proc.).
Czytaj więcej
"Rosyjska armia wydaje się zwiększać odpowiedzialność wojsk powietrzno-desantowych za działania ofensywne na Ukrainie" - czytamy w najnowszej anali...
PRO zarzuca też rządowi ograniczanie wolności słowa, realizowane w ramach walki z dezionformacją oraz domaga się jak najszybszego podjęcia rozmów pokojowych mających zakończyć wojnę na Ukrainie. Kierownictwo partii zaprzecza jednocześnie, jakoby ugrupowanie było prorosyjskie.
- Zbierzcie resztki honoru, zdajcie sobie sprawę, że nie wywiązujecie się ze swoich obowiązków i odejdźcie - apelował do rządzących lider partii PRO, Jindrich Rajchl, przemawiając do zebranych na proteście w Pradze.
Do poprzedniego antyrządowego protestu w Pradze doszło 11 marca
Sondaże wskazują, że poparcie dla rządzącej Czechami koalicji pięciu partii spada i wynosi obecnie 20 proc. ANO, partię byłego premiera Andreja Babisza, główną partię opozycji, popiera obecnie 29 proc. Czechów.
Do poprzedniego antyrządowego protestu w Pradze doszło 11 marca. Tamtą demonstrację również zorganizowała partia PRO.
Rajchl zapowiada kolejne protesty.
Uczestnicy niedzielnego protestu w Pradze protestowali też przeciwko pomocy militarnej, jakiej Czechy udzielają Ukrainie. Rajchl nazwał minister obrony Czech, Janę Cernochovą, największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju". Niektórzy uczestnicy demonstracji podpisywali petycję ws. wyjścia Czech z NATO.